9 klientów sieci torrent, które musisz poznać.

Przedstawię Wam dzisiaj 9 klientów sieci Torrent – tego sposobu wymiany danych raczej nie trzeba nikomu przedstawiać, gdyż w chwili obecnej jest to najpopularniejszy protokół p2p.

Generalnie, każdy z przedstawionych przeze mnie programów wykonuje tę samą pracę – czyli pobiera i udostępnia pliki. Nie zamierzam testować która z aplikacja pobiera szybciej dane albowiem w 90% zależne jest to od konfiguracji klienta bądź ilości osób udostępniających potrzebne nam pliki. Do Waszej świadomości podam tyle pamięciożerność tychże aplikacji – sprawdzane w idle zaraz po instalacji , na ‚sucho’ czyli zero dodanych plików torrent.

μTorrent/BitTorent

2015727-155948

Są to dwa bliźniaczo podobne do siebie programy więc nie ma sensu rozpisywać się z każdym z osobna.  Zarówno instalator, opcje a nawet rozkład GUI jest identyczny – nic dziwnego, za obiema aplikacjami stoi ta sama firma. Niestety minęły czasy kiedy μTorrent był naprawdę ‚mikro’ i zużywał niewiele zasobów. W chwili obecnej oba programy przepakowane są bannerami reklamowymi (można je jednak usunąć korzystając z tego poradnika.)  Obie aplikacje umożliwiają bezproblemowe pobieranie plików nawet dla laików więc nic dziwnego, że na chwilę obecną z μTorrent’a korzysta naprawdę wielu użytkowników. Z ciekawszych funkcji warto wymienić czytnik RSS,dostęp zdalny oraz używanie etykiet które w niewielkim stopniu porządkują pobierane przez nas materiały. Zabrakło natomiast możliwości nadawania etykietom priorytetów typu czas seedowania prędkości wysyłania/pobierania oraz wielu innych opcji które posiadają ‚mniej popularne’ aplikacje tego typu.  Osobiście od wersji 3.x nie używam tego klienta gdyż jego ewolucja poszła zdecydowanie nie w tym kierunku, co trzeba 😉 Zaraz po instalacji, po wyłączeniu reklam aplikacje potrzebują ok. 30 mb.pamięci.

qBittorent

2015727-161824

Początkowo qBittorent był aplikacją stricte Linuxową, jednak z powodu rosnącej popularności doczekaliśmy się również wersji okienkowej. Pisząc krótko – jest to aplikacja wzorowana na uTorrent, jednak wydana na zasadach opensource – czym to się różni ? Dla laików odpowiem – brak reklam, co z pewnością ucieszy osoby korzystające z pierwowzoru. W chwili obecnej jest to klient zyskujący na popularności (rekomenduje go wiele prywatnych trackerów). Swoją funkcjonalnością zupełnie nie odbiega od uTorrent’a, chociaż przy starcie waży niecałe 12,5 MB. Aplikacja posiada całkiem przydatną funkcję – mianowicie jest w stanie zaimportować pliki z innego klienta sieci torrent więc przesiadka z innych aplikacji tego typu jest zazwyczaj mało problematyczna.

Deluge

deluge

Mało popularny w Polsce, jednak całkiem rozbudowany klient napisany w pythonie. Główne okno programu podobne jest do innych aplikacji tego typu jednak Deluge bije swoją funkcjonalnością niejedną aplikację tego typu – a to wszystko z powodu możliwości rozbudowania głównego programu za pomocą wtyczek. Deluge jest pierwszą aplikacją która umożliwiła mi nadanie priorytetów dla poszczególnych etykiet  i tak np. pobrane pliki z etykietą ‚Filmy’ mogą być pobierane z wybraną przez nas prędkością a następnie przeniesione do wybranego folderu i zastopowane. Oczywiście to tylko przykład zastosowania etykiet w tym programie gdyż mamy wiele więcej możliwości ich konfiguracji. Polecam ten program średnio ogarniętym użytkownikom których funkcjonalność trzech wyżej przedstawionych aplikacji nie odpowiada. Pamięciożerność Deluge to ok 30 MB RAMu.

Bitcomet

bitcomet

Pamiętam czasy, gdy ta aplikacja rządziła na każdym komputerze ale… no właśnie ale to było kilka lat temu. W chwili obecnej Bitcomet to przepakowany reklamami kolos, który już nawet na starcie próbuje wcisnąć nam adware na siłę – czy muszę pisać o nim więcej ? Ok. z powodu przekłamywania transferów jest zbanowany na większości prywatnych trackerów. BitComet pozwala pobierać również pliki poprzez sieć emule/ed2k jednak to już raczej prehistoria niż p2p. Nie ratuje go również mały apetyt na RAM – tylko 12,5 MB na starcie. Moja dobra rada – omijać z daleka w chwili obecnej nawet μTorrent z reklamami jest od komety lepszy, a szkoda bo wiele GB wleciało na niejeden dysk przez tę aplikację.

LeechCraft

leechc

Będę nad wyraz marudny. Już samo pobieranie tej aplikacji (a waży sobie ‚niecałe’ 200 megabajtów !) przyprawia o zawrót głowy. A jak jest z funkcjonalnością ? LC to prawdziwy kombajn w dziedzinie pobierania plików i niestety niesamowicie zasobożerny gdyż 200 megabajtów na starcie to lekka przesada. Leechacraft posiada wiele wtyczek m.in komunikator obsługujący XMPP,IRC, odtwarzacz plików multimedialnych, PDF, DjVu,akregator RSS i wiele więcej..szkoda, że jeszcze piwa nie warzy… Generalnie 99% użytkowników nie będzie potrzebowała tego molocha na swoim dysku gdyż wiele jego funkcji jest niepotrzebna w aplikacji która w założeniach ma być lekka, stabilna a jej działanie ma sprowadzać się do wymiany plików 😉

Vuze (dawniej  Azureus)

vuze

Jeden z moich ulubionych klientów sieci Torrent, co prawda jego nowy wygląd zupełnie nie pasuje do aplikacji do ściągania plików, jednak da się to obejść przestawiając tryb wyświetlania na klasyczny. Jako jedna z nielicznych aplikacji stara się automatycznie dostosować swoje ustawienia przeprowadzając szereg testów zaraz przy jej pierwszym uruchomieniu. Aplikacja wymaga zainstalowanego środowiska JAVA w naszym komputerze i o ile nie będzie nam to przeszkadzać Vuze jest bardzo solidnym klientem którego cechuje prostota obsługi. Funkcjonalność Vuze można zwiększać wykorzystując wiele dostępnych wtyczek. Błękitną żabkę cechuje dość spory apetyt na RAM naszego komputera – 80 megabajtów na starcie to dość sporo aby z tego rechotać 😉

Halite BitTorrent Client

halite

Dynamicznie rozwijany,open-sourcowy niewielki i prosty w obsłudze. Halite w chwili obecnej jest dokładnie tym, czym był μTorrent na początku swojego istnienia, zatem nie powinien nas dziwić fakt, że potrzebuje niecałych trzech megabajtów do swojego działania. Polecam tę aplikację osobom z niewielkimi zasobami gdy każdy wolny megabajt jest na wagę złota.

Tixati

2015727-174131

Na pierwszy rzut oka wygląd programu może odstraszać jednak zapewniam że swoimi możliwościami przebija 90% klientów sieci torrent dostępnych w sieci. Tixati oferuje możliwość zaawansowanego zarządzania kategoriami dodawanych torrentów (odpowiednik etykiet z innych programów), ponadto  jest możemy dowolnie zarządzać przepustowością łącza zarówno dla kategorii jak i pojedynczych torrentów. Poza tym wspiera mechanizmy DHT/PEX oraz szyfrowania protokołu, udostępniono nam nawet możliwość przenoszenia miejsca pobieranych danych w trakcie ich pobierania. O tak banalnych sprawach jak wbudowany klient RSS nie będę się wypowiadał gdyż można go wyłączyć i zupełnie o nim zapomnieć. Tixati  bezproblemowo radzi sobie z olbrzymimi torrentami (takimi ponad 200 GB) – co nieraz już sprawdzałem osobiście.

Niestety nie ma róży bez kolców – początkowa alokacja plików jest jedną z najwolniejszych jakie widziałem w życiu a dodatkowo w chwili obecnej aplikacja nie jest dostępna w naszym języku.

Pozostaje pytanie co wybrać ?

Osobiście uważam, że qBittorent jest idealny dla większości użytkowników tej sieci p2p. Osobom które szukają najlżejszego klienta polecam Halite zaś dla extremalnych nerdów Tixati, z którego sam korzystam.

 

 

 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.