Moje zdanie o: Fallout 4

Fallout-41

Tym razem trochę ponarzekam. Grę kupiłem w w dniu premiery i o ile rozgrywka oczarowała mnie kompletnie, tak już cała reszta pozostawia po sobie niesmak podobny  do tego jaki pozostawia „cichacz” opuszczony wśród grupki znajomych…  Kompletnym niefartem dla programistów jest fakt, że przed zakupem F4 zaznajomiłem się zarówno z trzecią odsłoną „Wieśka” oraz MGS:PP zatem wiem na ile stać PS4 w dziedzinie generowania sandboxów. Ta gra wygląda jakby czas biurach Bethesdy stanął w miejscu. Złośliwie śmiem stwierdzić że Fallout to taki Skyrim w którego jebnięto atomówka i coś w tym jest, gdyż paskudne modele postaci NPC ponownie kłują w oczy, zaś pojawiające się gdzieniegdzie rozlegle tekstury wołają o pomstę do nieba. Fallout 4 nie jest bardzo brzydka gra, ale moim zdaniem nasze konsole stać na wiele, wiele więcej.

Trochę o rozgrywce. Odkrywanie nowych terenów oraz grzebanie po  kolejnych sklepach, magazynach czy też bunkrach jest klasą sama w sobie i nieraz złapiemy się, że zamiast wykonywać cele poszczególnych zadań nogi poniosą nas zupełnie w inne miejsce. Walka wykonana jest przyzwoicie, gra umożliwia zastosowanie kilku wariantów ubicia wrogów zatem tylko od nas zależy czy podejdziemy wroga po cichu czy też wbijemy się jak taran wykorzystując pancerz wspomagany. Przyczepić się muszę do szczątkowej inteligencji przeciwników gdyż nie ważne w kogo mierzymy, oponenci zachowują się dokładnie tak samo. Jeżeli wyposażeni są w broń palna starają przykucnąć za jakąś osłoną a ci fizyczni po prostu biegną na nas w linii prostej aby nam wpierdolić. Czyli słabo…
System V.A.T.S. nadal pomaga nam w celowani jednak tym razem nie zatrzymuje czasu tylko znacznie zwalnia tempo rozgrywki, wprowadzając tym samym dozę dynamiki.

W porównaniu do poprzednich części rozwój postaci został bardziej zbalansowany i nie damy już rady „popsuć” naszej postaci – ot co najwyżej „zawiesimy” się w rozwoju na 2-3 poziomy aby odblokować potrzebne nam perki. Ułatwia to znacznie rozgrywkę, jednak znacznie blokuje możliwości rozwoju naszego bohatera. Grając przez większość czasu miałem wrażenie, że nie jest to czysty RPG tylko FPS z domieszką rozwoju postaci – osobiście ten patent przypadł mi do gustu gdyż nie mam w zwyczaju wertować tysięcy tabelek w poszukiwaniu jednej słusznej broni jednak starsi gracze, pamiętający dwie pierwsze części tej gry będą zawiedzeni.

Fabuła w grze jakąś tam jest ale z powodu „kołkowatości” przeprowadzanych dialogów zazwyczaj nie zwraca się na nią szczególniej uwagi. To nie Wiedźmin 3 w którym cut-scenki są przepięknie wyreżyserowane. Kuleje też wybór opcji dialogowych  i związanych z nimi wyborów moralnych – zazwyczaj nieważne jest co i do kogo wyszczekamy gdyż w grze nie poniesiemy za to większych konsekwencji.

Głośno reklamowany tryb osady jest dość intuicyjny i fani minecraftowania będą zadowoleni, jednak de facto w grze jest dodany niejako na siłę i właściwie nie licząc kilku misji można się bez niego obyć. Czyli idea zarządzania owadami jest jak najbardziej ok jednak przydałoby się ja jakoś bardziej rozbudować. Dużym plusem jest modyfikacją uzbrojenia i ekwipunku- faktycznie mamy wpływ na wiele elementów broni ale szumnie reklamowane 700 tysięcy kombinacji istnieje tylko czysto teoretycznie.

Teraz słowo o tym co skłoniło mnie do napisania tej mini recki. W chwili obecnej gra przepełniona jest różnego rodzaju bugami. począwszy od tych śmiesznych i mniej groźnych takich jak zablokowanie się oponenta w jakimś obiekcie do baboli, które wręcz uniemożliwiają dalszą rozgrywkę. W ciągu 50 godzin grania zdarzyło mi się kilkukrotnie zawiesić grę, miałem problemy z kilkoma celami w misjach oraz zupełnie bez powodu gra uniemożliwiła mi szybkiego podróżowania po mapie. Czara goryczy przepełniła się, gdy odesłałem Cait do swojej osady, a ta przepadła jak kamień w wodę i nigdzie nie mogę jej znaleźć a wraz z nią większej części mojego ekwipunku….

Na pytanie czy warto ją teraz kupić odpowiadam krótko: nie. W chwili obecnej jest to dość dobra gra, ale wspomniane błędy kompletnie psują radość z rozgrywki, więc na tę chwilę proponuje zainwestować pieniążki w bardziej dopracowane tytuły. W moim przypadku gra idzie w odstawkę na jakiś czas, mam nadzieję że kilka potrzebnych łatek sprawi, że Cait do mnie wróci.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.