20 gier które ryły psychę (NES)

11. Contra

Jedna z wielu gier w którą każdy grał, a nikt nigdy nie kupił 😉 Contra to staroszkolna strzelanina  w której przemy do przodu (na niektórych planszach w „głąb” ekranu) zbieramy powerupy (klika do wyboru, ale zapewne i tak każdy używał Spread Ammo) i siejemy destrukcję kasując wrogich żołnierzy, a na dalszych planszach przedstawicieli obcej cywilizacji. Jeżeli zainteresujecie się tym tytułem proponuję poszukać oryginalnej wersji japońskiej gdyż tamta konsolka posiadając chip VRC2 pozwoliła na upchanie dodatkowej zawartości typu cut-scenki oraz dodatkowe tła na planszach.

12. Urban Champion

Dostępna na sławnym już kartridżu 168 in 1 Urban Chamion to bardzo prosta bijatyka w której wcielamy się w osiłka/menela a naszym zadaniem jest pokonanie przeciwnika który stoi dokładnie na drugim końcu ulicy. W przeciwieństwie do innych bijatyk nie posiadamy tutaj energii – naszym celem jest dwukrotne wypchnięcie przeciwnika na następną ulicę – za trzecim razem nieszczęśnik wpada do kanału. Do wyboru mamy tylko dwa ciosy – klasyczny „luj ogłuszacz” prosto w nos oraz cios po nerach, ciosy oponenta możemy również zablokować. Po pokonaniu kilku przeciwników w grze pojawiają się utrudnienia – zniecierpliwieni bójką mieszkańcy potrafią zrzucić kwiatek w doniczce na głowę nieszczęśnika bądź zadzwonić na policję. Gra zyskiwała w grze przeciwko żywemu przeciwnikowi – znam przypadki w której moi znajomi odkładali pady na bok i przenosili rozgrywkę do realu 😉

13. Tiny Toon Adventures

Gier ze zwariowanymi Animkami na NES’a jest wiele, ale to właśnie ten tytuł był dla mnie grą do której z chęcią się wracało. W grze sterowało się Królikiem Kiniem, dodatkowo wybierało się drugą postać w którą można było się wcielić zbierając odpowiedni przedmiot. Obie postacie różnią się umiejętnościami np. Kinio jako królik potrafi wyżej skakać zaś Tasior korzystając z faktu, że jest kaczką potrafił dolecieć znacznie dalej od innych postaci.Takie urozmaicenie bohaterów w powiązaniu z rozbudowanymi planszami sprawiało, że grę można przejść kilka razy w nieco inny sposób.

14. New Ghost Busters 2

Podaję do wiadomości fakt, że gier „Ghostbusters 2” na nesa wyszły dwie sztuki. Pierwsza z nich to prawdziwy crap, zatem zajmijmy się tytułem posiadającym „New” w tytule gdyż w przeciwieństwie do „dzieła” popełnionego przez Activision, chłopaki z HAL Laboratory dostarczyły naprawdę grywalny tytuł. W grze wybieramy jednego z „łapiduchów” po czym podążamy wątkiem znanym z filmu aby na końcu rozprawić się z rumuńskim czarnoksiężnikiem Vigo. Aby dostać się do tajnego menu wystarczy na ekranie tytułowym trzymać A+B po czym nacisnąć START.

15. Jackal

‚Szakal’ to kolejna strzelanina w naszym zestawieniu. W grze prowadzimy uzbrojony samochód i naszym zadaniem jest rozwałka na dość znaczną skalę. W międzyczasie możemy ratować cywili uwalnianych z napotkanych zabudowań.Naszymi przeciwnikami była piechota – czyli podstawowe mięso armatnie, działa p-panc. oraz czołgi które z etapu na etap stawały się coraz większe. Pod koniec każdego poziomu czeka nas pojedynek z bossem. Siłą tego tytułu być tryb kooperacji, w którym na ekranie pojawiał się nasz kompan i razem staraliśmy się odeprzeć hordy nieprzyjaciół.

16 . Big Nose Freaks Out

Kolejna platformówka którą gorąco powitałem na tej liście to znany ze „Złotej Piątki” Big Nose Freaks Out. W grze przejmujemy kontrolę nad jaskiniowcem a naszym zadaniem jest dopadnięcie złodzieja jego kości które w prehistorycznych czasach pełniły rolę waluty. Zatem bierzemy maczugę w dłoń, deskorolkę pod nogi i ruszamy w pogoń za złodziejem ! No tak, autorzy gry czyli Codemasters  ewidentnie wzorowali się na grze z niebieskim jeżem w roli głównej (rampy, skocznie i rozwijanie szalonych prędkości przez sterowana przez nas postać) dorzucili od siebie jeszcze garść nowatorskich pomysłów – czyli niesamowicie (jak na tamte czasy…) rozbudowane etapy z masą ukrytych „duperszwanców” do zebrania oraz dość ciekawe power-upy wśród których ukryte były również tymczasowe „przeszkadzajki” jak np. zamiana kierunku klawiszy. Warto wspomnieć, że Freaks Out jest drugą grą z serii przygód sympatycznego jaskiniowca, pierwsza część czyli Big Nose the Caveman nie odniosła aż tak wielkiego sukcesu – była to prosta platformówka z możliwością niewielkiego rozwoju postaci.

17. Micro Machines

Kolejny hicior od Codemasters. Micro Machines to wyścigi „resoraków”. Pomimo, że w grze znalazły się tylko dwa tryby gry (turniej oraz gra przeciwko żywemu graczowi) gra odniosła niesłychany sukces. A to wszystko z powodu podejścia do tematu wyścigów – przecież ścigamy się niewielkimi maszynami, więc naszym torem zmagań może być blat stołu kuchennego, podwórko bądź wanna. W grze dostępnych jest kilka rodzajów pojazdów – w trakcie rozgrywek poprowadzimy wiele modeli samochodów, popływamy łodzią a czasem przyjdzie nam polatać zdalnie sterowanymi śmigłowcami.

18. Wacky Racers

Bardzo sympatyczna platformówka w której jako Muttley musimy przeszkodzić pozostałym uczestnikom tytułowego „Odlotowego wyścigu” w jego ukończeniu. Gra powstała na kanwie bajek wytwórni Hanna-Barbera. Jak to w klasycznych platformerach bywa, nasz psiak na swojej drodze napotka wiele „przeszkadzajek” w postaci pokręconych przeciwników (pszczoły, żywe rośliny etc.) nie zabraknie tu nawet starć z bossami na końcu z każdej krain które odwiedzamy. Pomagier głównego (i jedynego) czarnego charakteru ma do dyspozycji kilka zdolności np. potrafi rzucać bombami, używać swojego ogona jako śmigła spowalniającego opadanie a nawet dotkliwie pogryźć oponenta który stoi mu na drodze.

19. Darkwing Duck

Dr to kolejna platformówka która wciągała jak wir na Wiśle. Sterując poczynaniami głównego bohatera unieszkodliwiamy tabuny „przeszkadzajek” w drodze do wyjścia którego zazwyczaj jakiś większy przeciwnik.

20. Fantastic Adventures of Dizzy

Na przygody wesołego jajka natknąłem się przy okazji zapoznawania się ze złotą piątka dizzy to przygodówka z elementami platformowymi w której naszym zadaniem było noszenie przedmiotów z „kąta w kat” i używanie ich w celu utorowania sobie dalszej drogi. Z powodu braku możliwości zapisania stanu gry  tytuł ukończyłem dopiero na emulatorze.

Oczywiście to tylko wierzchołek góry lodowej – dobre gry na NES można liczyć na setki, a jakie są wasze ulubione gry z dzieciństwa ?

 

2 komentarze do “20 gier które ryły psychę (NES)

  • 4 sierpnia 2017 o 16:08
    Permalink

    Jedna z moich ulubionych gier na pegazusa to: Vice Project Doom szkoda, że nikt już nie pamięta tego tytułu (tylko mario i mario…) bo był całkiem grywalny.

    Odpowiedz
    • Kabson
      4 sierpnia 2017 o 16:36
      Permalink

      Sam jej nie znam. Sprawdzę w najbliższym czasie

Dodaj komentarz