Vib-Ribbon (1999)

Blog  Vib Ribbon (1999)

Dzisiaj przedstawię wam bardzo sympatyczną, a zarazem prostą jak drut grę rytmiczną na konsolę Playstation 1. Gra była dostępna w wersji demonstracyjnej w Oficjalny Polski PlayStation Magazyn nr. 09/00 i właściwie tu ją poznałem.

Vib-Ribbon to najdziwniejsza gra muzyczna z jaką spotkałem się w swoim życiu gracza. Gra posiada bardzo prostą oprawę graficzną, przypominającą do bólu jeden z utworów Gigi D’Agostino.

Najwyraźniej programiści z NanaOn-Sha stwierdzili, że siła gry rytmicznej powinna leżeć w jej prostocie i… to sprawiło, że Vib-Ribbon  jest grywalny po dzień dzisiejszy. Tutaj muszę dodać, że ta firma stworzyła również serię PaRappa the Rapper która (moim zdaniem) zestarzała się znacznie gorzej niż dzisiaj prezentowane dzieło.

Dzisiaj może dziwić, że gra w której grafika składa się z kilku prostych linii wyszła niemal na równi z czasem, gdy w  większości konsol królowały znacznie bardziej rozbudowane i kolorowe produkcje. W czasach, gdy programiści wyciskali ostatnie soki z szaraczka NanaOn-Sha zrobili krok do tyłu i wykorzystując prostą grafikę wektorową stworzyli tytuł który trudno zapomnieć.

Jak widzicie po screenshotach graficznie gra złożona jest z kilku wektorów. I to tyle.

 

A właściwie to „aż” tyle. Moim zdaniem gra muzyczna powinna być prosta, jednak w przypadku Vib-Ribbon autorzy chyba trochę przesadzili.

Ale jak to mawiają, piękność tkwi w prostocie.

W grze pokierujemy królicą (bo chyba tak nazywa się samica królika 😉 ) o imieniu Vibri, która zależnie od naszych poczynań na ekranie jest w stanie transformować się w żabę, bądź księżniczkę (?). Wszystko to zależy od naszej sprawności. Mechanika gry również jest niezwykle prosta. Vibri tanecznym krokiem idzie przed siebie a naszym jedynym zadaniem jest omijanie napotykanych przeszkód. I tutaj wychodzi na jaw kolejna prostota tego tytułu, a mianowicie sterowanie bohaterką. W grze używamy jedynie czterech klawiszy. Niby mało, jednak na naszej drodze wcześniej czy później pojawiają się przeszkody wymagające wciśnięcia ich kombinacji. Przypominam, że jest to gra rytmiczna, więc kombinacje wciskanych klawiszy musimy „zgrać” z rytmem muzyki.

Brzmi to trochę skomplikowanie, jednak po kilku utworach (a w na płytce mamy ich całe… sześć). Pomimo, że utwory na płycie szybko wpadają w ucho musicie się ze mną zgodzić, że to niezwykle mało, prawda ?

I tutaj muszę wam powiedzieć, że gra w całości ładowała się do pamięci konsoli i umożliwiała podmianę płyty z grą na dowolną płytę CD-Audio.

Dlatego też te sześć podstawowych piosenek to tyko wierzchołek góry lodowej, co można w tej grze uzyskać. Chcecie „zatańczyć” Vibri w rytm nowego hitu Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój” ? Nie ma problemu, o ile uruchamiacie grę w oryginalnej konsoli Playstation. Niestety mimo wielu prób nie udało mi się „ożenić” żadnego emulatora z tym tytułem. Najwyraźniej emulatory nie chcą obsługiwać płyt CD-Audio. A męczyłem się z tym kilka dni…

Szybki gameplay (nie mój) ?

Vib-Ribbon dzisiaj.

Ta gra dalej ma w sobie „to coś” i pomimo ogrywania jej na emulatorze a co za tym idzie, brak możliwości podmiany płytki trochę boli. Ale te sześć utworów w zupełności mi wystarczyło, by bawić się z tym tytułem kilka godzin.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by „sprawić” sobie ten tytuł jako oryginalną płytkę CD i pograć na pierwszym PSX. Aukcji na eBay/Allegro widziałem wiele, jednak ta cena…

Na zakończenie dodam, że Vib-Ribbon doczekał się dwóch kontynuacji Mojib-Ribbon oraz Vib-Ripple, niestety dostępnych wyłącznie w Japonii.

To by było na tyle, dziękuję za uwagę.

Jak bardzo te informacje były dla Ciebie przydatne ?

Kliknij w ikonkę aby ocenić ten wpis:

Średnia ocen 0 / 5. Liczba głosów: 0

Nikt jeszcze nie ocenił 🙁

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subksrybuj  
Powiadom o