Image default
#RETRO

Quarantine II: Road Warrior (1996)

Wydana w 1994 roku Quarantine jest znakomitym przykładem gry która potrzebowała sequelu, aby wydobyć z zawartego w niej pomysłu trochę grywalności. Gra zadebiutowała w 1996 roku pragnąc trochę namieszać na rynku FPS’ów. Pech chciał, że w roku 1996 zadebiutował Duke Nukem 3D oraz Quake, więc o znacznie gorzej wykonanej Quarantine II: Road Warrior szybko zapomniano.

Sam osobiście wróciłem do niej po 20 latach od premiery i muszę przyznać, że mogłem ją wcześniej ograć. Być może te kilka lat wcześniej nie widziałbym wad, jakimi ten tytuł jest obarczony.

W Quarantine II: Road Warrior ponownie wcielamy się w taksówkarza zwanego Drake Edgewater, który od czasu do czasu zamiast solidnie wykonywać swoją robotę “złotówy” podejmuje bardziej ryzykowne zadania. Wiadomo, czego się nie robi dla pieniędzy. Przecież żaden bezdomny, który przypadkiem wygra 6 w totka nie oferuje mu nowej taksówki a potem innym przypadkiem wyzionie ducha…

Fabuła w grze nawiązuje do pierwszej części Quarantine, ale jej nieznajomość w niczym nam nie zaszkodzi.

Gra to typowy FPS w którym widzimy świat zza fajery opancerzonej i uzbrojonej po dach taksówki, którą przemierzamy futurystyczne miasto. W grze mamy do wykonania kilka misji w których weźmiemy udział w wyścigach, postrzelamy do różnych celów, bądź rozwalimy kilka rzeczy. W destrukcji pomoże nam kilka rodzajów broni, raczej mało wyszukanych jak na grę w tym gatunku. Ot mamy kilka rodzajów rakiet, działko przeciwlotnicze, jakiś karabinek, no i oczywiście olbrzymiego gatlinga zamontowanego na dachu.

Przeciwnicy nie są szczególnie wymagający i ich inteligencja sprowadza się jedynie do kilku skryptów. Niestety, jeżeli delikwent podjedzie pod nas niezauważony i zacznie pruć z wszystkiego na pokładzie to nasza energia spada naprawdę szybko.

Jednak najbardziej wkurzającym elementem większości misji jest upływający czas, w którym musimy się zmieścić. Jeżeli tego nie zrobimy, czeka nas powtórka poziomu.

Galeria: Quarantine II: Road Warrior

Niestety wykonanie gry jak na 1996 rok kuleje. Graficznie bliżej jej do wydanego trzy lata wcześniej DOOM‘a niż wspomnianego Duke Nukem 3D. Lokacje są szare i nieciekawe, zaś sama taksówka prowadzi się jakby jeździła po lodzie. W oczy kłują rozpikselowane sprite’y przeciwników, którzy z upodobaniem maniaka podjeżdżają prawie pod nasz zderzak zasłaniając nam i tak niewielkie pole widzenia.

Quarantine II: Road Warrior dzisiaj.

Pomimo nieubłaganego upływu czasu, naprawdę warto uruchomić sobie Quarantine II: Road Warrior aby przypomnieć sobie jak wyglądały FPS’y prawie trzydzieści lat temu. Nie jest co prawda gra wybitna, jednak przy odrobinie samozaparcia można się przy niej świetnie bawić.

Grę uruchomiłem bez problemów na DOSBox-X.

Na zakończenie mały tip. Jeżeli uruchomicie grę z parametrem 985WXM będziecie mogli klawiszem F7 przeskakiwać do kolejnej misji.

Dziękuję za uwagę.

Czy ten wpis okazał się dla Ciebie przydatny ?

Możesz go ocenić:

Średnia ocena: 4.8 / 5. Głosów: 5

Jeszcze nikt nie zagłosował ! Chcesz być pierwszy ?

Może cię zainteresować:

Mario & Luigi (1994)

Kabson

Wild West C.O.W.-Boys of Moo Mesa (1992)

Kabson

Disruptor (1996)

Kabson

Instalujemy MS-DOS na PCem

Kabson

Uruchamiamy Redneck Rampage na BulidGDX

Kabson

The Punisher (1993)

Kabson

1 komentarz

Avatar
Moskwicz 2022-11-13 at 09:20

Ja akurat czytałem o tej grze w jakiejś gazecie i wciągnąłem się w nią tak bardzo, że nie zdałem do kolejnej klasy. Ale warto było…

Odpowiedz

Zostaw komentarz


Obserwuj nasz blog !
Podaj swój adres email, by być informowanym na bieżąco o nowych artykułach pojawiających się na naszej witrynie.