Image default
#RETRO

Night Slashers (1993)

Night Slashers to chodzona bijatyka, która nie wyróżnia się zbytnio pod względem rozgrywki na tle np. takiego The Punisher z 1993, czy też Violent Storm z tego samego roku . To, co czyni ten tytuł unikalnym to jej przerysowany klimat grozy. Mimo że akcja toczy się we współczesnych czasach, fabuła w grze opowiada o tym, że zmarli powstali z grobów, a potwory i mutanci polują na to, co pozostało z żywych. Trzech łowców potworów połączyło siły, wykorzystując swoją wiedzę na temat okultyzmu, aby zwalczyć plagę nieumarłych. Brzmi abstrakcyjnie ? Z tym muszę się zgodzić, ale komu potrzebna rozbudowana fabuła w grze arcade ?

W grze mamy do wyboru trzy grywalne postacie. Christopher to europejski łowca wampirów, który nosi elegancki garnitur i generalnie jest kimś w rodzaju egzorcysty. Jake to amerykański zawadiaka z ulicy, który ma dwa duże metalowe ramiona z zamontowanymi w nich pistoletami. Wreszcie, Hong Hua to azjatycka mistrzyni sztuk walki, i jedyna, która nie posługuje się językiem angielskim.

Przeciwnicy z którymi przyjdzie się nam zmierzyć, są żywcem wydarte z filmów grozy klasy B, czyli zombie, wampiry, wilkołaki i inne “kłaki”. Wszystkie maszkary zwykle szybko padają, zaś jedynym wyzwaniem w tym tytule są sub-bossowie oraz bossowie spotykani na końcu każdego etapu. Sami “szefowie” spotykani na końcach etapu są bardzo typowi, jedynie Geppetto zszokował mnie na tyle, że musiałem złapać się za głowę, co autorzy mieli na myśli…

Galeria: Night Slashers

Niestety wykonanie gry pozostawia wiele do życzenia. Jeżeli szykujecie się na naprawdę “mięsisty” tytuł, gdzie flaki nieumarłych latają na lewo i prawo muszę was rozczarować. Grę stonowano do tego stopnia, że posoka wcale nie ma zamiaru wylewać się z ekranu (a powinna, przecież lejemy zombie po pyskach), zaś nasza postać również nie odnosi wyraźnych obrażeń. Co prawda, animacje zgonów przeciwników posiadają jakiś element ciała odpadający/szybciej gnijący z przeciwnika, ale akurat ten aspekt gry można by było bardziej dopracować.

Night Slashers zostało wydane na całym globie, jednak istnieją pewne różnice między wersjami. Amerykańska wersja jest prawie identyczna w stosunku do japońskiej, ale w innych międzynarodowych wersjach krew została przefarbowana na zielono, a niektóre bardziej brutalne animacje śmierci przeciwników po prostu zostały usunięte. Japońska wersja ma kilka dodatkowych obrazków w scenkach pomiędzy planszami, jednak to amerykańska wersja jest nieco trudniejsza. Moim skromnym zdaniem polecam wersję wydaną na Kraj Kwitnącej Wiśni – jako oryginalny tytuł, dostacza nam chyba wszystko to, co autorzy mieli na myśli.

Night Slashers dzisiaj.

Muszę przyznać, że ten tytuł nie jest jakiś wybitny i ginie w tle innych, staro szkolnych bijatyk 2D z których możemy naprawdę przebierać. Jednak jej specyficzny klimat ratuje tę produkcję naprawdę warto spędzić tę niecałą godzinę na ukończenie tego tytułu.

Do czego również zachęcam, gra bez problemów działa na M.A.M.E.

Dziękuję za uwagę i życzę miłego grania !

Czy ten wpis okazał się dla Ciebie przydatny ?

Możesz go ocenić:

Średnia ocena: 4 / 5. Głosów: 1

Jeszcze nikt nie zagłosował ! Chcesz być pierwszy ?

Może cię zainteresować:

Final Fight 3 (1995)

Kabson

Spin Master (1993)

Kabson

Doom Troopers (1995)

Kabson

Rock Em’ Sock Em’ Robots Arena (2000)

Kabson

The Punisher (1993)

Kabson

Polacy nie gęsi: Eksperyment Delfin (1995)

Kabson

Zostaw komentarz


Obserwuj nasz blog !
Podaj swój adres email, by być informowanym na bieżąco o nowych artykułach pojawiających się na naszej witrynie.