4D Sports Driving (Stunts) (1990)

stunts 1 4D Sports Driving (Stunts) (1990)
Dzisiaj chciałbym przedstawić wam tytuł, którzy chyba wszyscy pamiętają z lekcji informatyki w szkole podstawowej. Oczywiście, tylko w przypadku gdy do podstawówki chodziliście w latach dziewięćdziesiątych.

Wydawać by się mogło, że 4D Sports Driving to typowy symulator wyścigów. Nic bardziej mylnego ! W grze co prawda, chodzi o ściganie się z przeciwnikiem jednak prawdziwy człon rozgrywki stanowią pokręcone do granic możliwości plansze. Która gra (w tamtych czasach) pozwalała na szaleńczy wyścig po dachach budynków ? No właśnie…

Do naszej dyspozycji oddano kilka pojazdów, różniących się wyglądem, prowadzeniem oraz osiągami. I tak ciężki jak słoń Lamborghini LM-002 z pewnością nie ma szans z Porsche (w grze dostępnych jest kilka modeli) na asfaltowej drodze, jednak potrafi pokazać kły na lodzie. Wszystkie autka dostępne są z manualną, bądź automatyczną skrzynią biegów zaś ich prowadzenie jest poprawne. 

Fizyka świata gry jest scricte arcade’owa. Upadek nawet z sporej wysokości nie uszkodzi nam auta, ale za to przydzwonienie w ścianę już tak…

Na temat wykonania modeli oraz tras nie będę się wypowiadał. Wracamy na początek lat dziewięćdziesiątych, grafika 3D wtedy jeszcze nawet nie raczkowała…

Na pochwałę zasługuje natomiast muzyka. Co prawda bardzo szybko się zapętla ale nawet dzisiaj wpada w ucho i wspomniany loop jakoś tak bardzo nie męczy.

Teraz przejdźmy do tras. Bo te są zakręcone, zawinięte oraz totalnie szalone. Nie brak na nich ramp, pętli tuneli i pół tuneli. Często i gęsto musimy również uważać na oblodzoną powierzchnię bądź wszędobylską wodę. O ile w przypadku nieuważnego kontaktu z tą pierwszą przeszkodą najprawdopodobniej wylecimy z trasy, to kontakt z wodą powoduje natychmiastowy koniec wyścigu.

Ścigać możemy się na czas, bądź z oponentem. Niestety AI przeciwnika praktycznie nie istnieje i nawet nie musicie się szczególnie wysilić by przegonić kierowcę sterowanego przez CPU. Na większości co bardziej skomplikowanych tras potrafi nawet utknąć na przeszkodzie.

Zatem skoro grafika w grze niemal nie istnieje, sztuczna inteligencja jest na poziomie pijanego pięciolatka to co przyciągało przed ekrany monitorów ?

Gra była wyposażona w dwa fajne patenty. Pierwszy z nich to dość rozbudowany edytor tras. Z gotowych elementów mogliśmy budować nasze nowe, unikalne trasy które mogliśmy zgrać na dyskietkę i podzielić się z nią ze znajomymi. Fajne było to, że podczas tworzenia torów nic nas nie ograniczało, ale często kończyliśmy z “tworem” którego nie dało się poprawnie przejechać.

A nawet jak udało się nam ją ukończyć to tutaj pojawiał się kolejna fajna opcja, a mianowicie możliwość zgrania 10 minut naszego przejazdu. Zatem jeżeli wykonaliśmy karkołomną ewolucję w grze mogliśmy ją zapisać w postaci replay’a i pochwalić się kolegom.

I chyba właściwie wspomniane dwie opcje w grze powodowały, że 4D Sports Driving, zwany niekiedy Stunts (tak gra nazywała się w EU) była aż tak popularna. Latanie z dyskietkami na których nagraliśmy nasze nowe trasy oraz replay’e to było coś, czego obecni gracze nigdy nie zrozumieją.

4D Sports Driving dzisiaj.

W dobie wymuskanych Need for Speed’ów czy też innych “Forzów” gra po prostu nie wygląda. W sumie nic w tym dziwnego, wkrótce gra skończy 30 lat 🙂

Warto jednak ją sobie odpalić (działa idealnie z DOSBox) aby przypomnieć sobie protoplastę obecnych zręcznościowych wyścigówek.

W załączniku umieszczam kody potrzebne do rozgryzienia antypirackiego zabezpieczenia. Wpisuje się je podczas pierwszego wyścigu po uruchomieniu gry.  Może nie jest to Denuvo, jednak w czasach gdy o xero było trudno spełniało swoją rolę.

Jak bardzo te informacje były dla Ciebie przydatne ?

Kliknij w ikonkę aby ocenić ten wpis:

Średnia ocen / 5. Liczba głosów:

Załączniki

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.