PlayStation 1

Dragonheart: Fire & Steel (1996)

Dragonheart: Fire & Steel to gra luźno interpretująca wydarzenia z filmu Dragonheart. Od dawna wiadomo, że gry na podstawie filmów są zazwyczaj słabe, nijakie i pozbawione jakości. Niestety w przypadku omawianego tytułu jak zwykle „coś nie pykło” i gra jest niestety średnia. Nie oznacza to jednak, że nie możemy w nią trochę pograć.

Jak wspomniałem fabuła luźno nawiązuje do wydarzeń w filmie. W skrócie – jesteśmy ostatnim sprawiedliwym rycerzem i naszym zadaniem jest pokonanie tyrana Einona. Pomagać nam będzie (czysto teoretycznie) Draco, czyli smok któremu mimiki użyczył sam sir Sean Connery. Tyle teorii, gdyż ta wiedza w tej grze nie będzie nam w żaden sposób potrzebne.

Dragonheart: Fire & Steel to klasyczna platformówka, w której brniemy w prawo a naszym zadaniem jest wycinanie przeciwników. Co odróżnia tą grę od innych platformerów to fakt, z jakim „zapałem” wycinamy szeregi wrogów. Otóż, nasz bohater potrafi się zmęczyć i na chwilę odsłonić na przysłowiową lepę na ryj. Dodając do tego fakt, że nasi przeciwnicy zasuwają na energetykach i się nie męczą, oraz posiadają dość pokaźne paski zdrowia szybko okazuje się, że pokonanie najzwyklejszego przeciwnika zajmuje nam dość sporo czasu. Sprawia to, że pomimo umieszczenia do kilkunastu przeciwników na planszy ukończenie etapu zajmuje kilkanaście minut.

Żeby było jeszcze bardziej nudno, nasz bohater posiada ograniczony zestaw ciosów, więc przebijanie się przez wrogów jest po prostu zbyt monotonne. Musicie mi przyznać rację, że platformówki kojarzą się bardziej z szybką rozgrywką, a nie ślamazarną walką o każdy milimetr paska energii wroga.

Galeria Dragonheart: Fire & Steel

Dragonheart: Fire & Steel dzisiaj.

Niestety gra jak nie oczarowała nikogo podczas premiery, tak nie zachwyca dzisiaj. Najprościej jest ją uruchomić na Duckstation, gdyż ten tytuł wydano również na PSX’a.

Tak jak wciąż wspominam w moich wpisach, granie na emulatorach za pomocą klawiatury mija się z celem. Dlatego też polecam Wam te dwa modele padów:
  • 8Bitdo SN30 w cenie ok. 116 złotych (dostępny na Allegro, X-kom)
  • 8Bitdo Ultimate C w cenie ok. 134 złotych. (dostępny na Allegro, X-kom)
Sam używam 8Bitdo Ultimate C niemal od roku i nie mam z nim żadnych problemów. 

Pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie – skoro ta gra jest kiepska, to po co zawracać sobie głowę Dragonheart: Fire & Steel ? A chociażby po to, by zobaczyć jak wyglądały kiepskie gry na podstawie całkiem dobrych filmów te prawie 3 dekady temu.

Na zakończenie w załączniku poniżej wpisu umieszczam listę kodów do poziomów.

Dziękuję za uwagę.

7.7
Dobra
Dragonheart: Fire & Steel

Rycerz i smok próbują ratować królestwo… głównie walcząc z kamerą i sterowaniem.

🕹 Funcom📅 1996ok. 5–8 godzin
Ocena czytelników
Bądź pierwszy!
Dragonheart: Fire & Steel
Grafika8
Muzyka7
Gameplay8
Plusy
  • Klimat fantasy inspirowany filmem dobrze oddany
  • Możliwość walki mieczem i używania smoka w bitwach
  • Duże, jak na swoje czasy, pola walki
Minusy
  • Bardzo toporne sterowanie
  • Powtarzalne misje i walka
  • Kamera często utrudnia rozgrywkę
Podsumowanie

Ambitna, ale mocno surowa gra fantasy – ciekawa dla fanów filmu, mniej dla osób szukających dopracowanej akcji.

📎 Załączniki do pobrania:

📎
Dragonheart Fire And Steel Level Passwords181 B⬇ 0

Może cię zainteresować:

Gremlins 2: The New Batch (1990)

Kabson

Polacy nie gęsi: Hans Kloss (1992)

Kabson

The X-Files: Resist or Serve (2004)

Kabson

Kontrowersyjna „bateria śmierci” w automatach Capcom’u

Emumaniak

Jazz Jackrabbit 2 (1998)

Kabson

Polacy nie gęsi: Prawo Krwi (1995)

Kabson

Zostaw komentarz