Varia

Sony może ci skasować konto ze wszystkim co kupiłeś i ma to głęboko w dupie

Ja pierdolę, ludzie. Serio. Musicie to przeczytać, bo jak to zobaczyłem to mi ręce opadły. Sony, ten sam Sony co dwa tygodnie temu jeszcze udawał, że jest waszym najlepszym kumplem, że gamingowa rodzinka, że my dbamy o graczy – ma w regulaminie zapis, że jak nie zalogujesz się przez trzy pierdolone lata, to mogą ci skasować konto. Całe. Z każdą jebaną grą, dodatkiem, DLC, wszystkim za co zapłaciłeś swoją ciężko zarobioną kasą. Zero odszkodowania. Zero przeprosin. Po prostu wypierdalasz w kosmos, a oni siedzą sobie i liczą hajs dalej.

I teraz – nie musisz nic złego zrobić. Nie musisz nikogo oszukać, złamać regulaminu, obrazić kogoś na czacie. Wystarczy że życie ci się pojebie – a wiecie, życie ma to do siebie że czasem jest kurwa nieprzewidywalne – i już jesteś na cenzurowanym. Wyjeżdżasz za granicę zapierdalać na chleb? Nie ma czasu na logowanie się do aplikacji, przykro nam. Konsola ci padła, a nie masz kasy na nową bo akurat nie srasz chajsem ? Trudno, żegnaj biblioteko. Dzieciak dostał PS-a na komunię z biednej rodziny, a konsola się zjebała po dwóch latach? Ha, sorry mały, powinieneś się urodzić bogatszy.

I teraz przyjdzie mi tu jakiś obrońca korpo-dupy i napisze w komentarzach „no ale przecież wystarczy się zalogować raz na trzy lata, o co ten szum”. Wiecie co, ciul jeden – a skąd wiesz że akurat TY nigdy się nie znajdziesz w gównianej sytuacji życiowej? Że nigdy ci się nic nie posypie, nie stracisz roboty, nie wyjedziesz na saksy, nie zapomnisz hasła do maila sprzed dwunastu lat na który założyłeś konto? Bo tak to właśnie działa – dostajesz jednego zajebanego lakonicznego maila, który wpada do spamu, i tyle, cześć, twoja kolekcja gier za dziesiątki tysięcy złotych właśnie poszła do piachu.

A teraz najlepsze – bo to jest w chuj ważne

Sprawdziłem konkurencję, bo pomyślałem se – może to jakiś standard branżowy, może wszyscy tak robią, trudno, taki mamy klimat. Ale nie. Nie, kurwa, nie.

Xbox – ten sam Microsoft, który ostatnio miał niezłą wpadkę z odzyskiwaniem skradzionych kont – ma zasadę: jeśli kupiłeś choć jedną grę, twoje konto jest nietykalne. Na zawsze. Możesz zniknąć na dekadę, wrócić, wszystko czeka jak poszłeś do sklepu po bułki. Serio wypadło mi bronić Xboxa, ale kurwa – fair jest fair.

Steam, GOG, Epic – w ogóle nie mają takiego zapisu. Zero. Nikogo to nie obchodzi, czy się logujesz. Bo czemu miałoby? Twoje konto zajmuje im tyle miejsca na serwerze co jeden zajebany mem.

Nintendo – podobnie, tylko zostawili sobie tylną furtkę „możemy zbanować z dowolnego powodu”, co też jest wątpliwe, ale przynajmniej nie napisali tego wprost jak jacyś dumni z siebie skurwiele.

Więc dlaczego akurat Sony tak robi?

No właśnie, zapytajcie się siebie. Bo ja mam podejrzenia, i nie sądzę, że jestem jakimś odosobnionym paranoikiem w tej kwestii. To nie jest przypadek, że akurat teraz, kiedy ogłosili koniec płyt od 2028 roku, ludzie zaczęli grzebać w tym regulaminie i wyciągnęli to na wierzch. Bo to jest dokładnie ten sam mechanizm – jak grasz na płycie, to masz ją fizycznie, możesz ją sprzedać, pożyczyć, zainstalować za dziesięć lat i nikt ci nic nie zrobi. Jak grasz cyfrowo u Sony – to tak naprawdę nic nie masz. Wynajmujesz. Dzierżawisz. I jak zapomnisz zapłacić czynsz w postaci logowania się do aplikacji, gospodarz wyrzuca cię na zbity pysk razem z całym twoim dobytkiem.

To nie jest „bezpieczeństwo” ani „porządkowanie nieaktywnych kont” jak by pewnie chcieli to nazwać w jakimś PR-owym oświadczeniu, którego pewnie i tak nigdy nie wydadzą, bo cała firma jest teraz na urlopie i olewa całą sprawę. To jest zwyczajna, wyrachowana kalkulacja – część ludzi się przestraszy i będzie się logować z obowiązku, część zapomni i straci wszystko, a Sony i tak nic to nie kosztuje, bo z ich punktu widzenia to tylko rządek zer i jedynek na dysku, o który nawet nie muszą dbać.

Wystarczyłby jeden zapis. Jeden, kurwa, akapit – „jak kupiłeś grę, twoje konto jest bezpieczne”. Ale nie, bo to by było zbyt ludzkie, zbyt uczciwe, zbyt niekorpo. Wolą trzymać nad wami topór i liczyć, że będziecie potulnie się logować z lęku, zamiast po prostu zaufać, że zapłaciliście uczciwie za swoje gry i macie prawo je mieć. Kropka.

Może cię zainteresować:

Ktoś uruchomił Windows 95 na… PlayStation 2

Kabson

Dragon Ball Budokai Tenkaichi 3 Crossover

Marcin Mazur

Gran Turismo 4: Spec II

iPOD

Shadow of the Colossus

Kabson

Musashi: Samurai Legend (2005)

Emumaniak

King Kong, Peter Jackson’s

Kabson

Zostaw komentarz