Na PlayStation 2 mało było RTS-ów, a Aliens Versus Predator: Extinction to jeden z ciekawszych wyjątków. Zamiast klasycznej strzelanki dostajemy strategię czasu rzeczywistego, w której dowodzimy jedną z trzech ras: Marines, Obcymi albo Predatorami. I już na starcie – to działa lepiej, niż można się spodziewać.
Każda frakcja gra się zupełnie inaczej. Marines to klasyka: baza, jednostki, ogień zaporowy. Obcy to chaos i szybkie rozmnażanie – tworzysz armię niemal z niczego. Predatory? Elita – mało jednostek, ale potężnych i wymagających taktyki. Fajnie to balansuje rozgrywkę i sprawia, że kampanie nie są kopią w innym skinie.
Sterowanie na padzie? Zaskakująco ogarnięte, choć momentami czuć, że to jednak RTS na konsoli. Przy większym zamieszaniu łatwo się pogubić, a wydawanie rozkazów nie zawsze jest tak szybkie, jak by się chciało.
Klimat robi robotę. Znane lokacje, charakterystyczne dźwięki i napięcie – szczególnie gdy Obcy zaczynają zalewać mapę. Nie jest to może poziom horroru, ale fani uniwersum będą zadowoleni.
Minusy? AI bywa nierówne, a misje czasem ciągną się za długo. Do tego grafika już w dniu premiery była raczej „ok”, niż „wow”.
Mimo wszystko to solidny, trochę zapomniany RTS na PS2. Jeśli lubisz klimat Obcego i Predatora oraz chcesz czegoś innego niż kolejna akcja – warto sprawdzić.
Galeria
📎 Załączniki do pobrania:





