Fahrenheit (znany w Ameryce Północnej jako Indigo Prophecy) to interaktywna przygodówka, która zapisała się w historii gier jako jeden z pierwszych tytułów o tak silnym nacisku na filmowość i nieliniową narrację. Gra została stworzona przez francuskie studio Quantic Dream, znane później z takich tytułów jak Heavy Rain, Beyond: Two Souls czy Detroit: Become Human. Reżyserem projektu był David Cage, wizjoner, który w swoich dziełach często stawia na emocjonalne zaangażowanie gracza oraz moralne dylematy.
Premiera gry miała miejsce we wrześniu 2005 roku na konsole PlayStation 2 i Xbox, a w październiku tego samego roku trafiła także na platformę Microsoft Windows. Zmiana tytułu na rynku północnoamerykańskim była decyzją podyktowaną obawami o możliwe skojarzenia z dokumentem Fahrenheit 9/11 w reżyserii Michaela Moore’a. Film, wydany w 2004 roku, był głośnym komentarzem politycznym na temat administracji George’a W. Busha i wojny w Iraku. Aby uniknąć potencjalnych kontrowersji lub dezorientacji odbiorców, zdecydowano się na alternatywną nazwę: Indigo Prophecy.
Spis treści
Fabuła.
Pewnej zimowej nocy w Nowym Jorku, Lucas Kane, będąc w stanie opętania, brutalnie zabija mężczyznę w toalecie restauracji. Zaraz po dokonaniu zbrodni, jakby wybudzony z transu, uświadamia sobie, co się stało, i wpada w panikę. Ślady krwi, ciało i narzędzie zbrodni – wszystko to musi szybko ukryć, zanim ktoś wejdzie do toalety. Po zatuszowaniu śladów ucieka z miejsca zdarzenia, pozostawiając za sobą atmosferę grozy i tajemnicy.
Sprawa zostaje szybko przejęta przez detektywów z nowojorskiej policji – Carle Valenti, doświadczoną i metodyczną funkcjonariuszkę, oraz jej partnera Tylera Milesa, którego bardziej swobodne podejście do życia uzupełnia profesjonalizm Carli. Detektywi odkrywają dziwne szczegóły związane z morderstwem, co skłania ich do postrzegania sprawy jako wyjątkowo nietypowej.
Lucas, dręczony koszmarami i niejasnymi wspomnieniami z nocy morderstwa, szuka odpowiedzi. W desperacji zwraca się do medium duchowego imieniem Agatha, starszej kobiety o tajemniczym i nieco niepokojącym usposobieniu. Agatha zgadza się pomóc Lucasowi i wprowadza go w stan hipnozy, próbując odkryć, co wydarzyło się przed zbrodnią. W trakcie sesji Lucas dowiaduje się, że był kontrolowany przez nieznajomego mężczyznę, którego obecność wydawała się nadnaturalna i złowroga. Po tej sesji Lucas opuszcza dom Agathy, mając więcej pytań niż odpowiedzi.
Nie mogąc poradzić sobie z nękającymi go wizjami, Lucas wraca do Agathy kolejnej nocy, lecz znajduje ją martwą w jej domu. Okoliczności jej śmierci wydają się równie tajemnicze jak wydarzenia w restauracji, a Lucas zaczyna podejrzewać, że jest częścią czegoś znacznie większego i bardziej złowrogiego, niż początkowo przypuszczał.
Choć początek gry oferuje fascynujący koktajl tajemnicy, emocjonalnego zaangażowania i wielowymiarowości postaci, końcowe rozdziały fabuły zdają się porzucać te elementy na rzecz efektownych, ale chaotycznych zwrotów akcji. Przesycenie nadnaturalnymi wątkami i futurystycznymi ideami sprawia, że historia traci swoją początkową intymność i wiarygodność. Dla mnie było to trochę rozczarowujące, ponieważ początkowa część gry budowała solidne fundamenty pod realistyczną i trzymającą w napięciu opowieść. Niestety, finalny akt wydawał się bardziej efekciarski niż spójny narracyjnie, co osłabiło moje zaangażowanie w losy bohaterów.
Oczywiście, to wszystko może być kwestią gustu – dla jednych takie nieoczywiste połączenie elementów może być fascynujące, ale dla mnie osobiście odbiegło to od klimatu, który zachwycił mnie na początku. Zabrakło mi konsekwencji w prowadzeniu fabuły, co pozostawiło mnie z lekkim poczuciem niedosytu.
Rozgrywka.
Jest to pierwszy tytuł od Quantic Dream, który wprowadził zarówno możliwość kierowania wieloma grywalnymi postaciami, jak i system „quick time events” podczas którego musimy wklepywać kombinacje klawiszy pojawiające się na ekranie.
Gra wprowadziła również unikalny mechanizm miernika zdrowia psychicznego postaci, który zmienia się w zależności od wydarzeń fabularnych oraz decyzji podejmowanych przez gracza. Kiedy poziom zdrowia psychicznego spadnie do zera, gra kończy się niepowodzeniem.
W Fahrenheit wcielamy w trzy różne postacie, z których każda posiada unikalną perspektywę i motywacje, rozwijając fabułę w nietypowy sposób. Mechanika ta pozwalał na większą głębię i zróżnicowanie w prowadzeniu historii, dając graczowi poczucie, że ma wpływ na losy bohaterów. W późniejszych produkcjach Quantic Dream, takich jak Heavy Rain czy Detroit: Become Human, system ten został rozwinięty i udoskonalony.
Niestety przyczepić się musze do wspomnianych QTE, mają one w Fahrenheit formę dwóch jednoczesnych wizualnych wskazówek w stylu „Simon mówi”, gdzie musimy nacisnąć odpowiedni kolor pasujący do tego, który pojawił się na ekranie. Choć pomysł jest interesujący, wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Wiele razy zdarza się, że wybór przycisków i kombinacji jest zupełnie bezsensowny, co prowadzi do frustracji, szczególnie w momentach, gdy nie ma logicznego uzasadnienia, dlaczego akurat ta kombinacja ma zadziałać. Mechanizm staje się wtedy bardziej przeszkodą niż pomocą, a powtarzające się sekwencje szybko męczą.
Wykonanie.
Graficznie Fahrenheit to prawdziwa uczta dla oczu, zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwości technologiczne czasów, w których powstała. Chociaż lokacje mają raczej liniową strukturę, twórcy zadbali, aby były one pełne szczegółów i interaktywnych elementów, które ożywiają świat gry. Każde pomieszczenie, ulica czy otwarte przestrzenie oferują różnorodne przedmioty, które gracz może zbadać lub z którymi może wchodzić w interakcje, co dodatkowo wzmacnia immersję.
Jednym z najbardziej imponujących aspektów gry jest zdolność do renderowania dużej liczby postaci na ekranie jednocześnie. Widać to szczególnie w scenach tłumów, takich jak fragmenty na ulicach Nowego Jorku czy w restauracjach, gdzie nawet postacie niezależne poruszają się w sposób realistyczny, tworząc wrażenie tętniącego życiem otoczenia. Animacje, zarówno głównych bohaterów, jak i postaci pobocznych, stoją na wysokim poziomie, a ich ruchy są płynne i dobrze zsynchronizowane z akcją.
Dodatkowo gra wykorzystuje dynamiczne oświetlenie i efekty atmosferyczne, takie jak deszcz czy zmieniające się warunki pogodowe, które nadają scenom wyjątkowego klimatu. Takie podejście sprawia, że gracz może poczuć ciężar zimowej atmosfery Nowego Jorku, co świetnie współgra z mroczną i tajemniczą fabułą. Fahrenheit nie tylko zapewnia doskonałe wrażenia wizualne, ale także tworzy spójne i wciągające środowisko, które idealnie współgra z narracją gry.
Ogólnie przypominając sobie ten tytuł na potrzeby tego poradnika nie przeszkadzało mi wykonanie tej gry, a przypominam, że gra jest już pełnoletnia.
Galeria: Fahrenheit
Fahrenheit dzisiaj.
Podsumowując, Fahrenheit to produkcja, która wyprzedziła swoje czasy, wprowadzając nowatorskie pomysły, które na stałe wpisały się w DNA studia Quantic Dream i były rozwijane w późniejszych tytułach, takich jak Heavy Rain czy Detroit: Become Human. Choć nie jest pozbawiona wad, to wciąż gra, która zasługuje na uwagę za swoje eksperymentalne podejście do narracji i gameplayu.
Grę możecie uruchomić na emulatorze PlayStation 2 (PCSX2).
Tak jak wciąż wspominam w moich wpisach, granie na emulatorach za pomocą klawiatury mija się z celem. Dlatego też polecam Wam te dwa modele padów:- 8Bitdo SN30 w cenie ok. 116 złotych (dostępny na Allegro, X-kom)
- 8Bitdo Ultimate C w cenie ok. 134 złotych. (dostępny na Allegro, X-kom)
Jeżeli wytrwaliście do końca mam dla was mały bonus.
Variatkowo Retexture Project: Fahrenheit: Indigo Prophecy
Przygotowałem paczkę ulepszonych tekstur do gry Fahrenheit: Indigo Prophecy w wersji na PlayStation 2, która znacząco poprawia jakość wizualną tytułu. Zaktualizowane tekstury zapewniają lepsze odwzorowanie detali, co przekłada się na bardziej wciągające i realistyczne doświadczenie w grze. Przykładowo, otoczenie wygląda znacznie bardziej autentycznie dzięki wyraźniejszym teksturom na ścianach, podłogach i różnych obiektach. Paczkę możecie pobrać z naszego forum.
Zabiłeś… ale nie wiesz dlaczego...

- Wciągająca, filmowa narracja i klimat thrillera
- Decyzje wpływające na przebieg historii
- Innowacyjne jak na swoje czasy QTE i sterowanie emocjami postaci
- Fabuła traci spójność w drugiej połowie
- Nadmiar QTE może męczyć
- Ograniczona swoboda rozgrywki
Świetny thriller na start, ale z czasem skręca w absurd – nadal wciąga klimatem i narracją.







