Rocksteady Studios jest najbardziej znane z serii Batman: Arkham, ale zanim zdobyło sławę dzięki Mrocznemu Rycerzowi, w 2006 roku wydało mniej znaną, ale wyjątkową grę akcji – Urban Chaos: Riot Response. Tytuł ten ukazał się na PlayStation 2 i Xboxa, a choć nie zdobył tak dużej popularności jak późniejsze produkcje studia, to bez wątpienia jest jedną z najbardziej niedocenianych gier szóstej generacji. Sam odkryłem ją dopiero kilka lat temu i od razu zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Spis treści
Fabuła
Gra wyróżnia się ciekawym sposobem narracji – historia opowiadana jest poprzez realistyczne reportaże telewizyjne emitowane na fikcyjnym kanale Channel 7 News. Świat przedstawiony w grze jest pełen chaosu – przestępczość rośnie w zastraszającym tempie, a brutalne gangi przejmują kontrolę nad ulicami miast. Zwykła policja okazuje się bezsilna wobec narastającej fali przemocy, co prowadzi do utworzenia specjalnej jednostki antyterrorystycznej T-Zero Riot Response. Jej celem jest bezkompromisowa walka z gangami oraz przywrócenie porządku w opanowanych przez przestępców dzielnicach.
W miarę rozwoju fabuły można dostrzec wątki polityczne oraz korupcję, która przenika struktury władzy. Choć historia nie skupia się na rozbudowanej charakterystyce bohaterów, to buduje ciekawy obraz społeczeństwa zmagającego się z kryzysem. Początkowo mieszkańcy są nieufni wobec naszych działań, jednak wraz z każdą uratowaną dzielnicą i kolejnymi sukcesami jednostki, społeczne nastawienie zaczyna się zmieniać, a nasz zespół stopniowo zyskuje coraz większe poparcie.
W grze wcielasz się w Nicka Masona, członka elitarnej jednostki T-Zero Enforcer, operującego w anonimowym mieście. Na pojazdach policyjnych i helikopterach można dostrzec oznaczenie „C.P.D.”, co najprawdopodobniej oznacza City Police Department. Twórcy najwyraźniej inspirowali się Nowym Jorkiem lub innymi dużymi miastami na wschodnim wybrzeżu USA.
Rozgrywka
Gra opiera się na strukturze misji, które zabiorą cię do różnych zakątków miasta, takich jak ratusz, osiedla mieszkalne, stacja metra, kanały ściekowe czy porty. Czyli raczej standard, jaki widzieliśmy w wielu innych tego typu gier.
Nick to milczący bohater, który po prostu wykonuje swoje zadanie – przywrócić porządek. Każda misja ma podstawowy cel, który sprowadza się do eliminacji wszystkich wrogów. Twoim głównym przeciwnikiem jest gang zwany Burners – brutalna i bezlitosna grupa, której jedynym celem jest sianie chaosu i zniszczenia.
Na starcie masz do dyspozycji pistolet i paralizator, umożliwiający aresztowanie wrogów. Z czasem zdobywasz tarczę, która okaże się niezwykle przydatna w walce. Co ciekawe, Każda misja oferuje także opcjonalne wyzwania, takie jak:
- zdobycie określonej liczby trafień w głowę,
- ukończenie poziomu bez powrotu do punktu kontrolnego,
- znalezienie wszystkich dokumentów (bądź innych popierdółek),
- dokonanie wymaganej liczby aresztowań.
Za realizację tych zadań otrzymujesz medale, które odblokowują nowe ulepszenia, takie jak większa siła ognia, dodatkowe modyfikacje broni, lepszy pancerz, większa pojemność magazynków i inne udogodnienia.
Aresztowanie przywódców gangów daje dostęp do specjalnych wyzwań zwanych Emergency Situations. W tych misjach musisz uratować VIP-a w określonym czasie. Jeśli ci się powiedzie, nagrodą będzie dostęp do „zakazanej” broni dla T-Zero, np. karabinów szturmowych, strzelb oraz dodatkowych ulepszeń ekwipunku.
Rozgrywka w Urban Chaos: Riot Response oferuje precyzyjne sterowanie i dynamiczny system walki, który sprawia, że strzelanie jest niezwykle satysfakcjonujące. Jednym z największych atutów gry jest możliwość noszenia całego arsenału – nie musisz ograniczać się do kilku sztuk broni, co daje dużą swobodę w doborze taktyki. Każdą misję rozpoczynasz z podstawowym wyposażeniem jednostki T-Zero, ale w trakcie walki możesz zdobywać uzbrojenie pozostawione przez pokonanych przeciwników.
Jednym z najbardziej unikalnych elementów ekwipunku jest tarcza, będąca kluczowym narzędziem obronnym. Pełni funkcję mobilnej osłony, chroniąc cię przed ostrzałem oraz wybuchami, a dodatkowo może być wykorzystana ofensywnie – potężne uderzenie tarczą pozwala miażdżyć przeciwników i skutecznie eliminować zagrożenie. Używanie tarczy daje też sporo satysfakcji wizualnej – podczas walki możesz podziwiać, jak kule odbijają się od jej powierzchni, a z czasem zostaje ona pokryta śladami po pociskach, co dodaje grze realizmu.
Dzięki różnorodności uzbrojenia i specjalistycznego sprzętu Urban Chaos: Riot Response wyróżnia się dynamiczną i brutalną walką, w której każda decyzja ma znaczenie. Gra zachęca do eksperymentowania z różnymi strategiami i daje poczucie siły, które sprawia, że każda misja jest intensywnym, pełnym akcji wyzwaniem.
Sztuczna inteligencja przeciwników w Urban Chaos: Riot Response jest co najwyżej przeciętna, ale potrafi zaskoczyć w niektórych momentach. Wrogowie nie są jedynie statycznymi celami – potrafią dynamicznie reagować na sytuację na polu walki. Jeśli zobaczą cię z bliska, rzucą się na ciebie z tasakami, próbując brutalnie wyeliminować cię w walce wręcz. Na dystans natomiast korzystają z broni palnej, rzucają koktajlami Mołotowa, bombami gwoździowymi i innymi ładunkami wybuchowymi, a także szukają osłon, by unikać twojego ostrzału. Nie stoją w miejscu i nie czekają na śmierć – często zmieniają pozycję, co wymusza na tobie aktywną grę i dostosowanie strategii.
W miarę postępów w kampanii przeciwnicy zaczynają używać coraz lepszego uzbrojenia. Początkowo walczysz z gangusami uzbrojonymi w pistolety i noże, ale szybko pojawiają się bardziej niebezpieczni oponenci, wyposażeni w pistolety maszynowe, karabiny szturmowe, a nawet cięższą broń. Na tym etapie przestaje się liczyć agresywna taktyka, a kluczową rolę odgrywa ostrożne podejście i umiejętne wykorzystywanie osłon oraz tarczy. Przeciwnicy z bronią automatyczną potrafią zaskoczyć cię z dużego dystansu, a ich precyzyjne serie szybko zdziesiątkują twoje zdrowie, jeśli nie będziesz odpowiednio uważać.
Mimo pewnej powtarzalności w zachowaniu przeciwników, ich różnorodne wyposażenie i zmieniająca się taktyka sprawiają, że każda kolejna misja wymusza dostosowanie stylu gry. Początkowe walki są stosunkowo proste, ale z czasem gra wymaga coraz większej precyzji, lepszego wykorzystywania osłon i efektywnego zarządzania amunicją, co sprawia, że poziom trudności rośnie stopniowo, ale konsekwentnie.
Wykonanie
Urban Chaos prezentuje się naprawdę dobrze, jak na grę z 2006 roku. Wizualnie oferuje solidne efekty, które w dużej mierze przyczyniają się do klimatu gry. Oświetlenie jest dobrze zaimplementowane, co szczególnie widać w ciemniejszych, bardziej zamkniętych przestrzeniach, gdzie gra efektywnie wykorzystuje cienie, by podkreślić atmosferę niepokoju. Efekty wizualne, takie jak dym i ogień, wyglądają całkiem realistycznie, a wybuchy i pożary sprawiają, że walki stają się bardziej intensywne i widowiskowe. Choć zdarzają się spadki płynności, nigdy nie osiągają one poziomu, który naprawdę psuje doświadczenie z gry. Dzięki temu rozgrywka, mimo drobnych problemów z wydajnością, zachowuje płynność, a same misje nie stają się zbyt frustrujące.
Z kolei rozrywanie ekranu (screen tearing) jest sporadyczne, ale nigdy nie na tyle uciążliwe, by wpływać na komfort zabawy. Choć widać, że grafika nie jest aż tak dopracowana jak w późniejszych generacjach, całość nadal prezentuje się dobrze w kontekście możliwości PlayStation 2 i Xboxa. Animacje postaci i ruchy wrogów są płynne, a otoczenie w miarę szczegółowe, co w połączeniu z odpowiednimi efektami świetlnymi, naprawdę przyciąga uwagę.
Jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową, nie jest to coś, co zapada w pamięć, ale efekty dźwiękowe związane z bronią i eksplozjami są wykonane naprawdę solidnie i pasują do dynamiki walki. Strzały, wybuchy, a także dźwięki otoczenia, takie jak odgłosy samochodów czy przejeżdżających radiowozów, wprowadza nas w świat gry i sprawiają, że czujemy się jak część tej chaotycznej miejskiej wojny. Odgłosy miasta, w tym klaksony samochodów, syreny policyjne czy hałas ruchu ulicznego, także odgrywają swoją rolę w budowaniu atmosfery. Są jak tło, które podkreśla napiętą atmosferę, gdzie z każdej strony czai się niebezpieczeństwo. Każdy dźwięk, od najdrobniejszego kroku po głośne wybuchy, dodaje grze autentyczności i sprawia, że miasto tętni życiem.
Galeria: Urban Chaos: Riot Response
Urban Chaos: Riot Response dzisiaj.
Ogólnie rzecz biorąc, Urban Chaos: Riot Response to gra, która sprawia dużo frajdy i potrafi wciągnąć na długie godziny. Gra daje ci poczucie, że jesteś twardym gliniarzem, niczym bohater filmów akcji, który nie przejmuje się bezpieczeństwem publicznym i robi wszystko, by zlikwidować przestępców. To typowy bohater kina akcji – nieustannie na krawędzi, działający w imię sprawiedliwości, nawet kosztem swojego bezpieczeństwa. Każda misja daje poczucie, że bierzesz sprawy w swoje ręce, bezkompromisowo rozwiązując problemy, nawet jeśli oznacza to brutalną eliminację przestępców.
System odblokowywania ulepszeń jest kolejnym aspektem, który zatrzymuje przy grze. Każdy nowy upgrade daje poczucie postępu, a zwiększająca się siła ognia i lepsza broń sprawiają, że każda kolejna misja staje się jeszcze bardziej ekscytująca.
Tak jak wciąż wspominam w moich wpisach, granie na emulatorach za pomocą klawiatury mija się z celem. Dlatego też polecam Wam te dwa modele padów:- 8Bitdo SN30 w cenie ok. 116 złotych (dostępny na Allegro, X-kom)
- 8Bitdo Ultimate C w cenie ok. 134 złotych. (dostępny na Allegro, X-kom)
Gra działa bez większych problemów na emulatorze PCSX2.
Variatkowo Retexture Project: Urban Chaos: Riot Response
Jakiś czas temu przygotowałem poprawione tekstury do tego tytułu, możecie je pobrać z naszego działu download.
Dziękuję za uwagę i życzę miłego grania !
Policja, chaos i pałka służbowa na pełen etat

- Intensywna akcja i klimaty walk ulicznych
- Różnorodne misje (ratowanie cywilów, gaszenie pożarów, walka)
- Dobre połączenie strzelania i walki wręcz
- Powtarzalność zadań
- Dość liniowa rozgrywka
- Przeciętna oprawa graficzna
Dynamiczna akcja policyjna – satysfakcjonująca walka, ale z czasem powtarzalna i schematyczna.









