Yodoyabashi Oyasama Club to totalny miks szaleństwa – szybki retro shooter w stylu run ’n’ gun, bullet hell w pierwszej osobie i japońska dziwaczność w czystej postaci. Uzbrojony w Uzi wpadasz do ekskluzywnego klubu pań z wyższych sfer, gdzie elegancja spotyka się z krwawą jatką.
To jedna z tych gier, które od pierwszych minut krzyczą: „co tu się, kurwa, dzieje?”, ale zanim zdążysz się zastanowić, już toniesz w akcji. Starcia są błyskawiczne, pełne rozbryzgów krwi, nagłych zasadzek i ciągłego napięcia. Całość rozgrywa się w ogromnej posiadłości, gdzie damy w kapeluszach i wieczorowych sukniach wcale nie zamierzają parzyć ci herbatki – zamiast tego rzucają się na ciebie z siekierami, pistoletami i rakietnicami.
Choć wachlarz przeciwników nie jest zbyt szeroki, ich liczba oraz sposób, w jaki nagle wyskakują z korytarzy, alków i ukrytych drzwi, robi ogromne wrażenie. Szczególnie w końcówce, kiedy akcja osiąga apogeum i zamienia się w prawdziwy bullet hell z widowiskową walką z bossem. To moment, w którym gra naprawdę pokazuje pazur.
Yodoyabashi Oyasama Club to zwariowana strzelanina w ekskluzywnym wydaniu – niby country club dla bogatych pań, a w praktyce krwawy plac zabaw dla fanów retro akcji. Jeśli masz ochotę na jazdę bez trzymanki i run ’n’ gunowy chaos podany w najbardziej japońskim stylu, warto dać tej produkcji szansę.
Grę kompletnie za darmo możecie pobrać tutaj.


