Gry

Sonic Suggests

Sonic Suggests – najważniejsza gra dekady, której nikt nie potrzebował, ale wszyscy zasłużyli

Czy jesteś wystarczająco dobry, by pomóc Sanicowi pokonać Dr. Eegmana po raz kolejny?

Nie? No trudno, i tak w to zagraj.

Powrót Eegmana, czyli „co by było, gdyby Sonic miał udar mózgu”

sanic 3

Witaj w świecie, gdzie prawa fizyki są tylko sugestią, grafika wygląda jak render z kalkulatora graficznego Casio, a postacie noszą imiona, jakby wymyślił je siedmiolatek po trzech Red Bullach – to właśnie Sonic Suggests, czyli największy hołd memicznemu dziedzictwu Sanica, jaki widziała ta planeta.

Dr. Eegman, złowrogi geniusz (i specjalista od złego stylizowania nazwisk), postanowił przenieść Modern Sanica do wymiaru Classic Sanica. Efekt? Katastrofa czasoprzestrzenna, która wygląda, jakby ktoś odpalił Unity na ziemniaku i pomyślał: „Tak, to gotowe na premierę!”

Be smart, be fast, be Sanic!

sanic 1

Zasuwaj z prędkością epileptycznego jeża przez klasyczną Green Hill Zone – teraz w wersji HD, czyli Horrendously Distorted. Efekty graficzne? Są. Kamerki filmowe? Są. Czy ekran się trzęsie, jakby reżyserował to Michael Bay na karuzeli? O TAK.

Teils i Nukleks znowu w akcji!

Teils the Fux i Nukleks the Enchillada – znani i lubiani bohaterowie z alternatywnego wymiaru pisowni – przestali być tłem w cutscenkach i wracają z hukiem jako towarzysze Sanica. Są… pomocni. W sensie, biegają za tobą i czasem krzykną coś niezrozumiałego. I to wystarczy. To właśnie ta głębia relacji, której brakowało w Sonic Forces.

Filmowa opowieść, która trzyma w napięciu. Bo nie wiesz, czy gra zaraz nie wywali do pulpitu.

sanic 4

Gra serwuje „cinematic experience”, czyli kamerę ustawioną tak, że przez połowę czasu nie wiesz, gdzie biegniesz, dlaczego i czy jeszcze w ogóle grasz, czy oglądasz. Narracja? Jest. Czy ma sens? To zależy, ile wypiłeś przed grą. Ale uwierz mi – będziesz siedzieć na krawędzi fotela. Zresztą, i tak w końcu z niego spadniesz ze śmiechu.

Podsumowanie:

Sonic Suggests to nie gra. To doświadczenie egzystencjalne. To świętość memów. To festiwal bugów, glitchy i modeli 3D, które wyglądają jakby zostały wyrzeźbione masłem w upalny dzień. A jednocześnie… to wszystko działa. I bawi. I zostaje z tobą na długo.

Bo w tym szaleństwie jest metoda.
A w tej metodzie – Sanic.

Polecam z całego serduszka. I częściowo z wątroby.

Grę za darmo pobierzecie odwiedzając ten odnośnik.

Może cię zainteresować:

A Fistful of Cows

Kabson

7 mało znanych aplikacji przydatnych w Windows

Kabson

TAGAP 2

Kabson

Shark-O-Matic

Kabson

Essence.exe

Marcin Mazur

Nip for Speed

Kabson

Zostaw komentarz