Atari Jaguar

Checkered Flag (1994)

Atari Jaguar – ta jebana, nadmuchana do granic możliwości porażka, którą Atari wciskało nam jako „pierwszą 64-bitową bestię”, a która w rzeczywistości była takim kosmicznym, galaktycznym, pierdolonym GÓWNEM, że do dziś jak o tym myślę, to mi się ręce trzęsą ze śmiechu i wściekłości jednocześnie!

Mój kumpel z podstawówki miał to chujostwo w domu, rodzice mu kupili za ciężkie hajsy, bo „to przyszłość, synku, 64 bity, kurwa, rewolucja!”. A my, gówniarze z oczami jak pięć złoty, siedzieliśmy u niego godzinami, wgapialiśmy się w ten zasrany ekran i nie mogliśmy wyjść z podziwu – nie, że super, tylko kurwa, JAK TO MOŻLIWE, ŻE COŚ TAKIEGO W OGÓLE ISTNIEJE?! Jak można tak wszystko, absolutnie wszystko, spieprzyć na każdym możliwym poziomie?!

flag3 1

Odpala Checkered Flag i mówi z dumą: „Patrz, ziom, to będzie lepsze niż Stunts na PC, bo 64 bity, polygonowy 3D, kosmos!”. Ja siadam, łapię ten jebany pad (który sam w sobie wyglądał jak klocek z guzikami), pięć sekund gry i już wiem – to nie jest gra, to jest pierdolony sabotaż! Tech-demo zrobione przez pijanego stażystę po trzech dniach bez snu! Polygonów mniej niż w Star Foxie na SNES-ie z tym ich SuperFX, a miało być kurwa rewolucja, chuju jeden! Fizyka? Ja pierdolę, fizyka jakby ktoś ją kodował na kolanie w kiblu po kebabie z ostrym sosem – skręcasz i auto jednocześnie ślizga się jak na lodzie pokrytym olejem, a zarazem klei się do toru jak zaschnięta sperma do ściany! Nadsterowność, podsterownosć, chuj w dupę, wszystko naraz, walniesz w bandę i odbija cię jak gumową kaczkę w wannie, obraca o 180 stopni i jedziesz pod prąd jak debil, a gra nawet ci nie mrugnie „hej, pojebie, źle!”. Walisz czołowo w inne wozy, wybuchasz śmiechem i płaczem jednocześnie, bo co to kurwa ma być?!

flag 4

A AI? Jakie kurwa AI?! Te komputerowe samochody to nie przeciwnicy, to jebane ziemniaki na kółkach, warzywa z silnikiem diesla! Po dwóch okrążeniach dublowałem całą stawkę, jakby oni jechali na ręcznym z workami na mordach i nogach w gipsie! Zero rubberbandingu, zero walki, zero czegokolwiek oprócz nudy tak wielkiej, że wolałem patrzeć, jak farba schodzi ze ściany albo jak kumpel drapie się po jajach! Tory? Płaskie jak deska do prasowania, zero górek, zero przeszkód, góry w tle tylko po to, żebyś popatrzył i popłakał krwawymi łzami – niedostępne, po co, kurwa, po co?! Dziesięć okrążeń w turnieju i masz ochotę wyrwać kartridż i rozjebać go młotkiem!

Framerate – o ja pierdolę w dupę, 10-15 klatek na sekundę, to nie wyścig, to jebany pokaz slajdów dla masochistów i epileptyków! Skręcasz w zakręt i modlisz się do wszystkich bogów gamingu, żeby gra zdążyła zarejestrować, że w ogóle coś nacisnąłeś! Średni lag na kontrolerze to jakieś pół sekundy. Kurwa i mówimy tu o grze wyścigowej, w której bolidy powinny natychmiast reagować na nasze sranie na pada !

Atari obiecywało nam pierdolony kosmos, a dało kalkulator z polygonami, który ledwo zipie!

flag2

I tu kurwa wchodzi porównanie, które mnie zawsze rozwala – weźcie sobie 4D Sports Driving, czyli Stunts, tę starą, pierdoloną grę z 1990 na PC! Grafika? Z kartonu, wektorowa, płaska jak naleśnik, samochody jak klocki Lego, a tory budowałeś sam z loopami, skoczniami, korkociągami – czysta, pierdolona magia! I co? DZIAŁAŁO! Płynnie, szybko, z fizyką, która miała sens, z replayami, z edytorem torów, z tym uczuciem, że jesteś bogiem wyścigów! Do dziś to jebany klasyk, ludzie nadal w to grają, mody robią, turnieje organizują! A Checkered Flag? Też polygonowe gówno, też „przyszłość”, ale spieprzone tak, że nawet w 1994 roku wyglądało jak żart! Stunts na słabym pececie dawał więcej frajdy niż ta 64-bitowa gra na Jaguarze – bo tam chociaż ktoś wiedział, co robi, a tu? Tu tylko marketingowy chuj i pustka!

flag 1

A mimo tego całego rozpierdolu, tego totalnego, absolutnego, bezdyskusyjnego gówna – pamiętam te popołudnia u kumpla jak wczoraj. Siedzieliśmy, śmialiśmy się do łez, rzucaliśmy padem o ścianę, przeklinaliśmy Atari, Sega, Nintendo, cały świat, a i tak wracaliśmy po więcej! Bo to było NASZE gówno, nasza jebana porażka lat 90., nasze „kurwa, jak oni to wydali i nikt nie zauważył, że to trup?!”. Checkered Flag to nie gra, to pomnik pierdolenia w bambus, ale uśmiech na ryju gwarantowany. 

A jeśli myślicie, że macie gdzieś w piwnicy działającego Jaguara – to raczej chuj, nikt normalny nie ma tego trupa w 2026 roku. Ale nic nie szkodzi, kurwa! Odpalcie to chujostwo na BigPEmu – jedynym sensownym emulatorze Jaguara na PC, który wreszcie działa jak trzeba, z pełną kompatybilnością i bez pierdolonych zacięć. Tylko po chuj to robić? Chyba że dla beki, dla wspomnień, dla tego boskiego uczucia, kiedy zdajesz sobie sprawę, że kiedyś naprawdę wierzyłeś w ten pierdolony mit 64 bitów. A potem wyłączcie ten rozpierdol, walnijcie w Stunts i przypomnijcie sobie, jak powinno się robić gry. Kurwa, co za czasy, co za złote, jebane czasy!

2.0
Słabo
Checkered Flag

Masakra..

🕹 Rebellion Developments📅 19942h
Ocena czytelników
1.0 / 5 (2 głosy)
Checkered Flag
Grafika2
Muzyka3
Gameplay1
Plusy
  • Gra działa...
Minusy
  • Toporne sterowanie i fizyka jazdy
  • Bardzo słaba, chaotyczna grafika 3D
  • Niska płynność psująca rozgrywkę
Podsumowanie

Bardzo kiepski tytuł – technologia nie udźwignęła pomysłu.

Może cię zainteresować:

Mario & Luigi (1994)

Kabson

Tattoo Assassins (1994)

Kabson

Guyver: Dark Hero – Zapomniany klejnot epoki VHS

Lady Mary

Alien vs. Predator (1994)

Kabson

Kasumi Ninja (1994)

Kabson

10 Konsol o których istnieniu (raczej) nie masz pojęcia

Emumaniak

Zostaw komentarz