Gry

Mushroom Kingdom Fusion

Jeśli sądzisz, że świat Mario to tylko skakanie po grzybach i rzucanie fireballami w żółwie, to Mushroom Kingdom Fusion rozłoży cię na łopatki szybciej niż shotgun w Doomie. To nie jest kolejna fanowska platformówka, to cyfrowy odpowiednik pizzy z ananasem, peperoni, żelkami, szczypiorkiem i napalmem – absolutnie wszystko wrzucone do jednego piekarnika i podane w formie gry 2D. I wiesz co? Smakuje zaskakująco dobrze… jeśli masz mocny żołądek.

Mushroom Kingdom Fusion

Mushroom Kingdom Fusion (w wersji 0.91, czyli „jeszcze nie skończone, ale już jebitnie rozbudowane”) to fanowski projekt, który zaczął się jako proste „co by było, gdyby Mario wskoczył do innych światów?”. No więc, wskoczył. Ale nie tylko do Zeldy czy Mega Mana, tylko od razu z rozpędu wpadł do Dooma, Halo, Castlevanii, Metal Sluga, R-Type’a i pewnie jeszcze paru miejsc, których nie ogarniesz nawet z Wikipedią w ręce.

mkf 2

Mario i spółka nie tylko dostają nowe skórki – nie, nie, to nie Fortnite. Tu masz power-upy zmieniające bohaterów w dosłowne kopie innych postaci z gier – np. Mega Mana, z jego giwerami i wszystkim. Brzmi jak fanfik pisany przez kogoś po trzech Red Bullach i tabliczce LSD? Bo tak właśnie wygląda. A i muzyka to miks klasycznych motywów z Mario, przeplatanych z… soundtrackiem z Halo. Tak, serio.

Twórca projektu, niejaki Eddy (kiedyś znany jako JudgeSpear), porzucił grę, bo ekipa zaczęła się kłócić, czy gra ma być „Mario w innych światach” czy może „wszyscy bohaterowie gier w jednym chaosie z grzybami”. Potem ktoś zrobił spin-offa. Potem gra padła. Potem ktoś ją wskrzesił. Potem znowu padła. Potem inny fan ją przejął, zrobił wersję „Vanilla Shroom”, zniknął. Ktoś inny znów ją podniósł z grobu. Mushroom Kingdom Fusion nie jest grą. To mem nie do zatrzymania. To żywa legenda internetowego fanworku – uparta jak Windows XP na netbooku.

Galeria

Jeśli masz choć trochę nostalgii do platformówek z czasów SNES-a i Game Boy Advance, to TAK. Jeśli lubisz, gdy gra cię zaskakuje co pięć minut i nie boisz się bossów wyglądających jak z Silent Hilla rzuconych na planszę z Mario, to JESZCZE BARDZIEJ TAK.

Ale uwaga: to nie jest produkcja dla purystów ani dzieciaków chcących „ładnego Mario w 60 FPS”. To raczej garażowa symfonia chaosu, glitchy, świetnych pomysłów i totalnego braku umiaru.

Grę za darmo możecie pobrać stąd.

Może cię zainteresować:

Brutal Doom

Kabson

Fallout 4 RideableBot

iPOD

Gran Turismo 2 Plus

Kabson

Lighthouse of the Dead

Kabson

Mr. Hopp’s Playhouse HD

Marcin Mazur

CrimeDBot – bot do Crime District

Kabson

Zostaw komentarz