Dirge of Cerberus: Final Fantasy VII to jedna z bardziej nietypowych odsłon uniwersum Final Fantasy VII – zamiast klasycznego jRPG dostajemy dynamiczną strzelankę TPP z elementami RPG. Gracz wciela się w mrocznego Vincent Valentine, który tym razem wychodzi z cienia i bierze sprawy w swoje ręce.
Fabuła dzieje się trzy lata po wydarzeniach z oryginału i skupia się na organizacji Deepground oraz tajemnicach związanych z przeszłością Vincenta. Klimat jest wyraźnie bardziej mroczny i poważny niż w pierwowzorze, momentami zahaczający o gotycki sci-fi. Dla fanów świata – sporo smaczków i rozwinięć lore.
Gameplay to miks strzelania, eksploracji i lekkiego rozwoju postaci. Możemy ulepszać broń, zdobywać nowe umiejętności i korzystać z charakterystycznych transformacji Vincenta. Niestety, sterowanie bywa toporne, a system celowania potrafi frustrować – szczególnie według dzisiejszych standardów.
Oprawa graficzna jak na PS2 prezentuje się solidnie – modele postaci są szczegółowe, a cutscenki (zwłaszcza CGI) robią wrażenie. Muzyka, jak to w świecie FF, trzyma poziom i dobrze buduje klimat, choć nie jest tak pamiętna jak w głównej części serii.
Największym problemem gry jest powtarzalność misji i dość płytka mechanika strzelania. To produkcja, która próbuje być czymś innym niż klasyczne Final Fantasy – i nie zawsze wychodzi jej to na dobre.
Mimo wad, to ciekawa pozycja dla fanów uniwersum FFVII i postaci Vincenta. Dla reszty – raczej ciekawostka niż obowiązkowy klasyk.
Galeria
📎 Załączniki do pobrania:





