Seria Onimusha to jeden z najbardziej charakterystycznych tytułów dostępnych wyłącznie na PlayStation 2, które idealnie wpisały się w klimat początku XXI wieku. Capcom połączył w nich feudalną Japonię, demoniczne motywy, samurajskie pojedynki i filmową narrację, tworząc gry akcji z wyraźnymi elementami survival horroru. Onimusha były surowe, momentami bezlitosne, ale jednocześnie niezwykle klimatyczne, a każda kolejna odsłona rozwijała fundamenty serii, eksperymentując z fabułą, skalą świata i mechaniką.
Dziś seria Onimusha to prawdziwa perełka ery PlayStation 2 – gry, które świetnie bronią się klimatem, fabułą i projektami lokacji, ale technicznie mocno odczuły upływ czasu. Dlatego powrót do nich na emulatorze PCSX2 w połączeniu z teksturami HD, wyższą rozdzielczością, 60 FPS i upscale’em nawet do 4K pozwala odkryć je na nowo. Ostrzejsze detale, czytelniejsze modele i płynniejsza animacja sprawiają, że Onimusha wygląda dziś tak, jak zapamiętaliśmy ją w głowie, a niekoniecznie na starym telewizorze CRT.
Onimusha: Warlords (2001)
Pierwsza Onimusha: Warlords zadebiutowała w 2001 roku i została stworzona przez Capcom jako duchowy spadkobierca serii Resident Evil, przeniesiony w realia feudalnej Japonii. Gracz wcielał się w samuraja Samanosuke Akechiego, który stawał do walki z demoniczną armią Genma dowodzoną przez odrodzonego Nobunagę Odę. Gra wyróżniała się statycznymi kamerami, ciężkim tempem rozgrywki i systemem pochłaniania dusz przeciwników, który do dziś pozostaje znakiem rozpoznawczym serii. Warlords było krótkie, ale niezwykle intensywne, a jego mroczny klimat i filmowa narracja od razu przyciągnęły uwagę graczy.
Onimusha 2: Samurai’s Destiny (2002)
Rok później ukazało się Onimusha 2: Samurai’s Destiny, które znacząco rozwinęło formułę pierwowzoru. Głównym bohaterem został Jubei Yagyu, a fabuła nabrała większego rozmachu i emocjonalnej głębi. Capcom wprowadził system relacji z pobocznymi postaciami, który wpływał na przebieg historii i zakończenie gry. Poziomy stały się większe, walka bardziej dynamiczna, a przeciwnicy bardziej zróżnicowani. Samurai’s Destiny do dziś uchodzi za jedną z najlepiej zbalansowanych części serii – łączącą mroczny klimat z bardziej przystępną rozgrywką.
Onimusha 3: Demon Siege (2004)
Onimusha 3: Demon Siege to najbardziej filmowa odsłona całej serii i jednocześnie jej największy komercyjny hit. Wydana w 2004 roku gra wprowadziła dwa równoległe wątki czasowe – feudalną Japonię oraz współczesny Paryż. Po raz pierwszy pojawił się Samanosuke z twarzą Jeana Reno, co dodatkowo podkreślało kinowy charakter produkcji. Mechanicznie Demon Siege było szybsze, bardziej widowiskowe i znacznie bardziej zróżnicowane niż poprzednie części. Lepsza kamera, większe areny i rozbudowane walki z bossami sprawiły, że wielu fanów uznaje tę odsłonę za kulminację klasycznej formuły Onimushy.
Onimusha: Dawn of Dreams (2006)
Ostatnią dużą odsłoną serii na PlayStation 2 było Onimusha: Dawn of Dreams, wydane w 2006 roku. Capcom zdecydował się tu na odważne zmiany – nową obsadę bohaterów, bardziej anime’ową stylistykę i wyraźny nacisk na dynamiczną akcję. Gra była znacznie dłuższa od poprzednich części, oferowała system drużynowy oraz rozbudowany rozwój postaci. Choć Dawn of Dreams spotkało się z mieszanymi reakcjami fanów, dziś widać, jak ambitnym projektem była – próbą ewolucji serii w stronę nowoczesnych gier akcji, zanim Onimusha na długie lata zniknęła z głównego nurtu.
Na koniec tradycyjnie pytanie do was: którą kolejną grę z PlayStation lub PlayStation 2 chcielibyście zobaczyć w podobnie odświeżonej formie? Może kolejny tytuł Capcomu, a może zupełnie inny zapomniany klasyk? Dajcie znać w komentarzach – wasze propozycje mogą zadecydować o następnym projekcie.




