Pamiętacie jeszcze Analogue 3D – tę cudowną maszynkę, która miała być „ostatecznym” sposobem na granie w kartridże od Nintendo 64 w jakości 4K i bez emulatorowych kompromisów? No to usiądźcie wygodnie, bo mam dla was wieść z gatunku „ile razy można przesuwać premierę?”. Otóż konsola została opóźniona po raz kolejny i teraz ma trafić do graczy dopiero w czwartym kwartale 2025 roku.
Tak, dobrze czytacie – Q4 2025. Ale nie łudźcie się, bo w języku Analogue to równie dobrze może oznaczać początek 2026.
Firma na swojej stronie oficjalnie ogłosiła, że projekt jest „na 99% ukończony”. Sprzęt, system, pudełko – wszystko niby gotowe od miesięcy. Problemem jest ten ostatni 1%. Jaki? Tego już nam nie zdradzono. Może chodzi o testowanie, może o dorysowanie loga na kartonie, a może ktoś zapodział kabel HDMI. Kto wie.
Analogue obiecuje jednak, że „pcha temat bez pauzy” i że „dostarczy – opóźnienia czy nie”. Cóż, podobnie mówili twórcy Duke Nukem Forever, a wiemy, jak długo na to czekaliśmy.
Dla przypomnienia – Analogue 3D zostało zapowiedziane w 2023 roku, przesunięte na 2025 w grudniu 2024, potem jeszcze raz w marcu 2025, kiedy to obiecywano premierę w lipcu… a teraz mamy już końcówkę 2025 i wciąż pozostaje nam „proszę czekać”.
Jeśli jednak ktoś wciąż ma cierpliwość, to warto wiedzieć, że Analogue 3D nie będzie zwykłą „skrzynką z emulatorem”. To FPGA, czyli sprzętowa reimplementacja N64, dzięki której unikamy opóźnień w sterowaniu, błędów w grafice i innych atrakcji, jakie potrafią serwować softwarowe emulatory. Innymi słowy – N64 w wersji deluxe, tylko że dostępne wtedy, gdy dzieci dzisiejszych graczy pójdą już do podstawówki.
Na pocieszenie Analogue pozwala wam zażądać zwrotu pieniędzy, jeśli macie dość tej zabawy w „jeszcze chwilkę”. A jeśli nie? Cóż, cierpliwość jest cnotą – szczególnie, gdy chodzi o retro granie w 4K.
Więc jak będzie? Analogue 3D w Q4 2025, czy raczej w 20XX?

