Prywatnie

Moim zdaniem: Pragmata

Są gry, na które czeka się zbyt długo – tak długo, że strach przed rozczarowaniem zaczyna przeważać nad podekscytowaniem. Pragmata to właśnie taki tytuł. Zapowiedziana podczas wielkiego pokazu PlayStation 5 w 2020 roku, przez lata znikała i powracała w doniesieniach prasowych niczym mara nocna – nieuchwytna, tajemnicza, zawieszona w niepewności. Kiedy w końcu, 17 kwietnia 2026 roku, wylądowała na twardym dysku mojej konsoli (i PC :D), towarzyszyła mi mieszanina nadziei i ostrożnego sceptycyzmu. Po kilkunastu godzinach z kontrolerem w dłoniach mogę powiedzieć jedno: było warto czekać. Capcom stworzył coś absolutnie wyjątkowego – i to właśnie o tej wyjątkowości chcę tutaj opowiedzieć.

Pragmata to science-fiction w najczystszej postaci: pełne pytań o granicę między człowiekiem a maszyną, o sens więzi i o to, co napędza nas do walki o powrót do domu. Historia rozgrywa się na opuszczonej księżycowej stacji badawczej, gdzie spotkanie astronauty Hugha z androidem o imieniu Diana zapoczątkowuje jedną z najpiękniejszych relacji, jakie widziałem w grach wideo. To nie jest produkcja, którą się odkłada na półkę i zapomina. To przygoda, które zostanie z tobą.

pragmata diana

Grafika i oprawa wizualna

Jeśli ktokolwiek wątpił w możliwości silnika RE Engine, Pragmata powinna raz na zawsze rozwiać te wątpliwości. Capcom wycisnął z tej technologii absolutne maksimum – i nawet trochę więcej. Księżycowa stacja badawcza wygląda jak połączenie chłodnej, korporacyjnej sterylności z rozpadającym się, postapokaliptycznym chaosem. Każdy korytarz jest inny: raz przemierzasz lodowato oświetlone laboratoria z migoczącymi lampami awaryjnymi, innym razem wychodzisz na powierzchnię Księżyca, gdzie nieziemski spokój wisi nad tobą niczym zasłona ciszy.

Szczególnie zapada w pamięć poziom wzorowany na Nowym Jorku – lub raczej jego księżycowej replikacji wygenerowanej przez sztuczną inteligencję. Taksówki częściowo wrosły w asfalt, autobusy wyrastają ze ścian pod niemożliwymi kątami, reklamy wyświetlają urwane litery. To celowy zabieg artystyczny: świat stworzony przez AI jest prawie poprawny, a właśnie to „prawie” wprowadza poczucie głębokiego niepokoju. Co znamienne, producent Naoto Oyama podkreślił w wywiadach, że ten efekt „niedoskonałej symulacji” osiągnięto wyłącznie ręką ludzkich deweloperów – żadnych skrótów z generatywną AI.

pragmata 3

Ray tracing działa tutaj nie jako popis technologiczny, ale jako narzędzie narracyjne. Odbicia w szklanych ścianach, dynamiczne cienie rzucane przez pulsujące awarie systemów, gra świateł na metalicznych powierzchniach Diany – wszystko to buduje atmosferę z wyjątkową precyzją. Animacje postaci stoją na najwyższym poziomie: każdy ruch Hugha w skafandrze sugeruje ciężar ekwipunku i powagę sytuacji, podczas gdy Diana porusza się z dziecięcą lekkością, która uwydatnia jej nieludzką naturę. To jest grafika, która nie tylko wygląda pięknie – ona opowiada historię.

Muzyka i oprawa dźwiękowa

Już od pierwszych sekund Pragmata komunikuje się z graczem nie tylko obrazem, ale i dźwiękiem. Ścieżka dźwiękowa to dzieło, które z powodzeniem mogłoby funkcjonować jako samodzielny album – i nie jest to przesada. Kompozytorzy sięgnęli po syntezatory o zimnym, industrialnym brzmieniu, które przeplatają się z orkiestrowymi smyczkami budującymi emocjonalne szczyty. Cisza w Pragmacie gra równie mocno jak muzyka: kiedy przemierzasz wymarłe korytarze stacji, słyszysz jedynie odgłos własnych kroków, ciche szumy systemów wentylacyjnych i odległy, nieuchwytny chrzęst metalowych konstrukcji. To właśnie te momenty sprawiają, że zaciskasz dłoń na kontrolerze mocniej, niż powinieneś.

Walki mają własny, agresywny rytm muzyczny – elektroniczne bity przyspiesza razem z tempem starcia, sygnalizując, kiedy sytuacja wymknęła się spod kontroli, a kiedy można odetchnąć z ulgą. Sceny między Hughem a Dianą prowadzone są przy znacznie delikatniejszych, akustycznych motywach, co nadaje ich rozmowom intymność niemożliwą do osiągnięcia bez tej muzycznej oprawy. Aktorzy głosowi – David Menkin jako Hugh i Grace Saif jako Diana – wykonali swoją pracę perfekcyjnie. Relacja ojciec–dziecko, którą budują wyłącznie głosem, jest przekonująca do tego stopnia, że kiedy Diana mówi po raz pierwszy swoje imię, przez chwilę zatrzymujesz się i po prostu słuchasz.

Rozgrywka i gameplay

Pragmata definiuje się poprzez kontrast: jest jednocześnie grą, którą pamiętasz z przeszłości, i czymś, czego jeszcze nie grałeś. Liniowe poziomy przywołują wspomnienia produkcji z epoki Xbox 360 – skupionych, celowych, bez rozpraszającego otwartego świata. Jednak to, co dzieje się wewnątrz tych poziomów, jest absolutnie współczesne i oryginalne. Przemierzasz obszary stacji, odkrywasz skróty (projekt rodem z gier soulslike’owych, który sprawdza się doskonale), zbierasz zasoby, ulepszasz ekwipunek i rozwiązujesz środowiskowe zagadki. To pętla rozgrywki, która wciąga bez reszty.

pragmata 7

Eksploracja jest hojnie nagradzana: ukryte zakamarki kryją nie tylko materiały do craftu, ale też fragmenty dzienników, nagrania holograficzne i inne resztki po poprzednich mieszkańcach stacji. Każdy taki element buduje obraz świata kawałek po kawałku, zachęcając do sprawdzenia każdego korytarza. Nie masz poczucia, że szukasz „znajdziek dla znajdziek” – szukasz odpowiedzi, bo historia jest na tyle angażująca, że chcesz wiedzieć, co tu się wydarzyło.

Poza walką czekają na ciebie sekcje z zagadkami, platforming z wykorzystaniem odrzutowych butów Hugha oraz trudniejsze wyzwania post-game w trybie „Unknown Signal”. Gra trwa około 13 godzin przy pierwszym przejściu, ale platynowy puchar i odkrycie wszystkich tajemnic może pochłonąć nawet 30 godzin. To uczciwa propozycja jak na tytuł singleplayerowy bez żadnych elementów live service.

Mechanika gry 

Serce Pragmaty to system walki, który na papierze brzmi nieskomplikowanie, a w praktyce okazuje się jednym z najbardziej satysfakcjonujących pomysłów minionej dekady. Hugh strzela, Diana hakuje – jednocześnie. Kiedy namierzasz wroga, obok jego sylwetki pojawia się siatka hakerska, po której poruszasz się przyciskami twarzy kontrolera. Musisz dotrzeć do zielonego węzła końcowego – dopiero wtedy pancerz robota pęka, odsłaniając wrażliwe punkty, które możesz zniszczyć konwencjonalną bronią. Problem? Musisz robić to wszystko naraz: celować, unikać wrogich ataków, poruszać się i jednocześnie rozwiązywać coraz bardziej skomplikowane labirynty siatek.

pragmata 6

To brzmi jak przepis na frustrację, ale w rzeczywistości jest odwrotnie. Gdy opanujesz rytm tej mechaniki – gdy twój kciuk zaczyna intuicyjnie „myśleć” osobno od reszty dłoni – walkę ogarnia rodzaj transu. Każdy starcie staje się tanecznym duetem maszyny i człowieka. Siatki hakerskie z czasem zyskują dodatkowe zmienne: węzły efektów, które mogą naładować broń, unieruchomić wroga lub zadać obrażenia obszarowe, a także nieregularne kształty siatek wymuszające inne strategie podejścia.

System ulepszeń dotyczy zarówno Hugha – który poszerza swój arsenał o coraz bardziej kreatywne rodzaje broni – jak i Diany, która odblokowuje nowe możliwości hakerskie oraz zdolności użyteczne poza walką. Warto zaznaczyć, że broń w Pragmacie jest celowo limitowana: nie gromadzisz imponującego arsenału, a raczej uczysz się maksymalnie wykorzystywać to, co masz pod ręką. To zmusza do myślenia taktycznego i zapobiega poleganiu na jednej ulubionej metodzie przez całą grę.

Daiana

daiana

Diana — znana też pod technicznym oznaczeniem D-I-0336-7 — to bez wątpienia serce całej gry Pragmata. Jest Pragmatą, czyli unikalnym androidem, przyjmującym wygląd małej dziewczynki. To zestawienie — potężna maszyna ukryta w niewinnej, dziecięcej powłoce — stanowi jeden z najciekawszych zabiegów narracyjnych w grze. Diana ma osobowość pełną dziecięcej spontaniczności i bywa nieświadoma otaczającego ją niebezpieczeństwa. Ze względu na ograniczoną ilość zgromadzonych danych reaguje na wszystko z autentycznym zachwytem i ciekawością — a jej ulubionym zajęciem jest rysowanie.  To właśnie te szkice stają się jednym z najcieplejszych elementów fabuły: wiele z rysunków Diany przedstawia ją i Hugha razem, podkreślając rozwijającą się więź między nimi

Imię „Diana” nadaje jej Hugh— i jest to gest znacznie ważniejszy, niż mogłoby się wydawać. To symbol tego, że widzi w niej kogoś, nie coś. Ze względu na swoje ograniczone zasoby danych Diana jest nieskończenie ciekawa świata i niezwykle szybko się uczy. Przez całe swoje życie przebywała w kosmosie, więc widok śladów ziemskiej cywilizacji wprawia ją w prawdziwe zdumienie — a Hugh chętnie opowiada jej o swojej planecie i obiecuje zabrać ją w miejsca, które opisuje, gdy tylko uda im się uciec ze stacji.

Relacja Diany i Hugha jest emocjonalnym centrum całej przygody. Capcom udało się poprowadzić ten wątek ojciec–córka z zaskakującą subtelnością, unikając tanich chwytów, które psują podobne narracje w innych grach. Hugh całkowicie odwraca schemat „wkurzonego wideo-gamowego ojca” — nigdy nie traktuje Diany jak ciężaru. 

Z kolei Diana odwzajemnia tę troskę ze swoistą, androidową bezpośredniością — podczas rozgrywki Hugh nosi ją na plecach i ochrania przed zagrożeniami. To dosłowny obraz ich dynamiki: on zapewnia siłę ognia i mobilność, ona — wiedzę, zdolności hakerskie i coraz wyraźniej budzące się emocje. Gra sprytnie pozostawia otwarte pytanie, czy uczucia Diany są prawdziwe, czy jedynie perfekcyjną symulacją — i właśnie ta niejednoznaczność sprawia, że jej postać zapada w pamięć długo po napisach końcowych.

Poziom trudności

Pragmata nie jest grą, którą przejdziesz bez mrugnięcia okiem – i dobrze. System walki wymaga czasu, by go przyswoić, a bossowie są zaprojektowani tak, by testować wszystkie nabyte umiejętności jednocześnie. Szczególnie wielkie starcia to momenty, w których gra wchodzi na wyższy poziom: wielofazowe, kinematograficzne i bezlitośnie uczące przez powtórzenie. Jednak twórcy zadbali o to, by trudność nie była barierą nie do pokonania – dostępnych jest kilka poziomów trudności, a system schron (odpowiednik ognisk z soulslików) pozwala odetchnąć i zorganizować strategię przed kolejną próbą.

Ważne jest to, że nawet na standardowym poziomie trudności gra nigdy nie czuje się niesprawiedliwa. Każda śmierć to lekcja, a nie kara. Kiedy w końcu otwierasz wrogi pancerz w idealnym momencie, jednocześnie unikając ataku z flanki, czujesz satysfakcję, której nie da się zastąpić żadnym automatycznym systemem asyst. Pragmata szanuje gracza wystarczająco mocno, by mu ufać – i to jest jej kolejna wielka zaleta.

pragmata 5

5 ciekawostek jakie wygrzebałem o tym tytule:

  1. Pragmata powstawała przez sześć długich lat i przez większość tego czasu tkwiła w produkcyjnym limbo. Zapowiedziana w 2020 roku z datą premiery „2022″, dwukrotnie przesuwana, w połowie 2023 roku odłożona na czas nieokreślony – do powrotu doszło dopiero podczas State of Play w czerwcu 2025 roku. Reżyser Cho Yonghee przyznał, że choć rdzeń koncepcji nigdy się nie zmienił, zespół przechodził przez rozległe próby i błędy, szczególnie wokół mechaniki hakerskich łamigłówek.
  2. Twórcy mierzyli się z ogromnym wyzwaniem przy projektowaniu wyglądu Diany. Początkowo chcieli stworzyć „pełną” androidkę, lecz pełna androidyzacja utrudnia wyrażanie emocji przez postać. Reżyser Cho Yonghee wprost wymienił Arale Norimaki z mangi Dr. Slump jako przykład androidki o „kreskówkowych ekspresach”, których Capcom nie mógł odtworzyć. Ostatecznie Diana wygląda ludzko, ale jej mechaniczne manieryzmy i sposób mówienia celowo wkraczają w uncanny valley – efekt, który działa na wyobraźnię.
  3. David Menkin, podkładający głos Hughowi Williamsowi, przez osiemnaście miesięcy nagrywał postać w ścisłej tajemnicy. Sytuacja stała się absurdalna: kiedy NASA ogłosiła misję księżycową Artemis II, Menkin celowo powstrzymał się od jakichkolwiek wzmianek o niej w mediach społecznościowych, bojąc się, że komentarz na temat księżyca zdradzi fakt, że pracuje nad grą z akcją na Księżycu. Nie mógł przyznać się do roli aż do oficjalnego ujawnienia gry.
  4. Pragmata jest nowym IP, ale nie skąpi ukłonów w stronę innych marek Capcomu. Na jednej ze ścian stacji można znaleźć plakat będący połączeniem Resident Evil i Devil May Cry – fikcyjna gra o nazwie „Resident Devil”. Gdzieś w zakamarkach czai się też nawiązanie do Mega Mana, co jest bezpośrednim odniesieniem do teorii fanów, którzy po pierwszym zwiastunie przekonywali, że Pragmata rozgrywa się w tym właśnie uniwersum. A jeśli zostawisz grę na ekranie tytułowym wystarczająco długo – sam sprawdź, co się wydarzy.
  5. Pomimo braku rozpoznawalnej marki i bez zbudowanej przez lata społeczności fanów, Pragmata sprzedała się w nakładzie ponad miliona egzemplarzy w ciągu zaledwie 48 godzin od premiery. Capcom przypisuje ten sukces wczesnemu udostępnieniu dema (Pragmata: Sketchbook), które pokazało unikalną mechanikę rozgrywki szerokiej publiczności na długo przed premierą. Demo było dostępne na Steam już od grudnia 2025 roku.

Galeria

Werdykt

Pragmata to rzadki przypadek gry, która jest w pełni świadoma własnej tożsamości – wie, czym chce być, i realizuje to z precyzją, której można pozazdrościć. Nie jest to produkcja bezbłędna: narracja momentami traci rozmach, a niektóre starcia z bossami mogą rozczarować brakiem różnorodności. Jednak kiedy wszystko działa – a działa przez zdecydowaną większość tych trzynastu godzin – Pragmata jest absolutnie niebywałym doświadczeniem. Hugh i Diana to jedna z najpiękniejszych par bohaterów ostatnich lat. Ich relacja, zbudowana z drobnych gestów, krótkich wymian słów i milczących spojrzeń, nadaje wagę każdej strzelaninie, każdej łamigłówce, każdemu krokowi w stronę Ziemi. Jeśli w 2026 roku miałbyś zagrać w tylko jedną nową grę, niech będzie nią właśnie ta. Na Księżycu jeszcze nigdy nie było tak warto wylądować.

pragmata 1 1

Twoja kolej

Czy miałeś już okazję zagrać w Pragmatę? Jakie wrażenia wywiozłeś z tej wyprawy? Może masz własną teorię na temat zakończenia albo odkryłeś easter egga, o którym nie wspomniałem? Zostaw komentarz poniżej – bardzo chętnie porównam wrażenia z innymi miłośnikami tej gry. A jeśli dopiero rozważasz zakup, mam nadzieję, że ta recenzja pomogła ci podjąć decyzję.

Do zobaczenia.

8.5
Wyśmienita
Pragmata

Kosmos, androidka i… genialna narracja

🕹 Capcom📅 202615-30h
Ocena czytelników
5.0 / 5 (1 głos)
Pragmata
Grafika8
Muzyka8
Gameplay9
Plusy
  • Unikalny system walki
  • Oprawa audiowizualna
  • Emocjonalna narracja
Minusy
  • Proste zagadki i brak wyzwań w starciach
  • Liniowość i czas gry
  • Czasami mechanika walki potrafi trochę kuleć
Podsumowanie

To nie jest gra bez wad...ale niewiele jej brakuje do ideału..

Może cię zainteresować:

Trofea i osiągnięcia: Way Of The Hunter

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Monopoly Madness

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Sonic Frontiers

Kabson

Bloodborne PSX

Kabson

Jak zrobić backup zapisanych stanów gier na pendrive w Playstation 5 ?

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Tom Clancy’s Rainbow Six Extraction

Kabson

Zostaw komentarz