Konsole

Jak zrobić backup zapisanych stanów gier na pendrive w Playstation 5 ?

Kiedyś to było, człowieku… Żeby zrobić kopię zapasową save’ów na PlayStation, nie trzeba było znać się na żadnych dyskach twardych, chmurach czy innych cudach techniki. Wystarczyła magiczna mała kosteczka zwana Memory Card. To było takie niepozorne, plastikowe pudełeczko o pojemności 1 MB (tak, jeden megabajt, czyli mniej niż dzisiejsza przeciętna ikonka w systemie Windows). Wkładało się ją w slot konsoli PlayStation 1 albo 2 i voila – wszystkie nasze wirtualne przygody, pokonani bossowie, zdobyte auta w Gran Turismo czy zapisany progress w Final Fantasy VII były bezpieczne. Zero filozofii, zero kombinowania, każdy dzieciak ogarniał to w sekundę. Zresztą – ile razy wkurzaliśmy się, gdy kolega przypadkiem sformatował kartę albo kiedy memory card nagle stwierdziła, że „pliki są uszkodzone”? To była magia, czasami bolesna, ale prosta.

Sytuacja zmieniła się diametralnie przy premierze PlayStation 3. Sony dorzuciło do konsoli dysk twardy – i nagle okazało się, że nasze save’y siedzą sobie w środku. Dla jednych to była rewolucja: w końcu nie trzeba było latać z kartami, wszystko miało swoje miejsce. Ale dla innych? No cóż, wpadliśmy w sidła „dużej technologii”. Pojawiły się backupy całych systemów, opcje przenoszenia danych, a zwykłe skopiowanie save’a nie zawsze było takie proste. Na szczęście wciąż dało się to zrobić i człowiek miał poczucie kontroli nad swoimi plikami.

Na PlayStation 4 sprawa była jeszcze łatwiejsza – i tu muszę przyznać, że Sony miało przebłysk zdrowego rozsądku. Chciałeś kopię zapasową save’a? Wystarczyło wziąć pendrive’a (oczywiście odpowiednio sformatowanego, bo inaczej konsola krzyczała, że „urządzenie nie jest zgodne”), podpiąć go do portu USB i w kilka kliknięć można było skopiować wszystkie save’y. Tak po prostu, jakbyś przerzucał zdjęcia z wakacji z telefonu na komputer. Komfort, spokój, niezależność – człowiek czuł, że to wciąż jego dane, a nie coś trzymanego gdzieś w cudzej piwnicy na drugim końcu świata.

I wtedy pojawiło się PlayStation 5. Sony postanowiło odebrać nam tę radość i prostotę. Oficjalnie nie da się już tak po prostu skopiować save’ów na pendrive’a. Teoretycznie jedynym sposobem na backup jest chmura – czyli abonament PlayStation Plus. A jak ktoś nie płaci? No cóż, wtedy zostaje mu modlitwa do świętego sejwa i nadzieja, że konsola się nie wysypie. I to jest frustrujące, bo w czasach kiedy technologia powinna nam ułatwiać życie, my nagle cofamy się do modelu „płać, żeby mieć dostęp do własnych danych”. Trochę jakby ci kazali wykupić abonament, żeby korzystać z szuflady na skarpetki w swojej szafie.

Ale spokojnie – bo ja mam dla was pewną okrężną drogę, jak mimo wszystko przenieść save’y z PlayStation 5 na USB. To nie jest tak banalne jak w PS4, ale da się to zrobić. Trzeba wejść w ustawienia, przekopać się przez systemowe opcje i znaleźć sposób, by eksportować dane do pamięci zewnętrznej. Sony schowało tę funkcję głęboko, jakby liczyli, że nikt jej nie zauważy. Ale jest – i działa. Jasne, nie wszystkie gry pozwalają na takie manewry, niektóre save’y są specjalnie blokowane (tak zwane „protected saves”), ale w większości przypadków można to ogarnąć.

I tutaj wchodzi humorystyczny paradoks – w 1996 roku dzieciak z podstawówki wiedział, że żeby uratować swojego Crash Bandicoota, trzeba włożyć memory card i kliknąć „Save”. Dziś, w 2025 roku, dorosły człowiek z doświadczeniem życiowym i dzieckiem na rękach musi kombinować niczym haker w filmie akcji, żeby zgrać save’a na pendrive’a. Technologia poszła do przodu, a prostota poszła się… no, sami wiecie.

Więc jeśli macie PlayStation 5 i chcecie spać spokojnie, to pamiętajcie – chmura to jedno, ale pendrive w szufladzie to drugie. W końcu każdy z nas wie, jak to boli, gdy 50 godzin włożone w RPG-a znika, bo konsola stwierdziła „błąd systemu”. I chociaż Sony robi wszystko, żebyśmy wierzyli w ich serwery, ja zawsze będę wierzył w małe plastikowe pamięci i w to, że backup trzeba mieć u siebie. Bo jak mawiali starzy gracze: „save raz stracony, nigdy nie wróci”.

Jak zrobić backup zapisanych stanów gry na Playstation 5 ?

Wchodzimy w ustawienia konsoli, wybieramy System:

ustawieniaNastępnie Oprogramowanie systemu > Tworzenie kopii zapasowej

tworzenie kopiiNa koniec Utwóz kopię zapasową danych z konsoli PS5

kopia ps5Na ostatnim screenie wybieramy, że chcemy przenieść tylko zapisane dane gry i gotowe. Konsola się zresetuje i zrobi nam backup.

Tą samą drogą przywrócimy zapisane stany.

Niestety, powyżej przedstawiona metoda ma swoje minusy. Po pierwsze – kiedy robimy backup na USB, kopiujemy wszystkie zapisane save’y naraz. Nie ma opcji, żeby przywrócić sobie tylko jeden wybrany plik – musimy z powrotem wgrać całą paczkę. Czyli jeśli chcesz odratować tylko save’a z Elden Ringa sprzed walki z bossem, to razem z nim wrzucisz też dwadzieścia innych zapisów z Fify, Tekkena i Residenta. Konsola nie pyta, konsola pakuje wszystko hurtem.

Ale hej – technologia idzie do przodu. To trochę tak, jakbyś chciał wyjąć jedną parówkę z paczki próżniowej, a producent stwierdza: „panie, albo bierzesz wszystkie naraz, albo nic”. Niby człowiekowi się nie chce wyjadać wszystkiego, ale nie ma wyjścia – zjesz albo wrzucisz do lodówki całą zawartość. Tak samo jest z save’ami na PS5 – zamiast chirurgicznej precyzji dostajesz wielką kopę danych.

Może cię zainteresować:

Grand Theft Auto 3

Kabson

Lollipop Chainsaw RePop – droga do platyny.

Kabson

ShadPS4 0.10.0 – emulator PlayStation 4 robi kolejny krok naprzód!

Kabson

Jak pozbyć się reklam na Playstation 4

Kabson

Monster House

Kabson

Need for Speed: Most Wanted Black Edition

Kabson

Zostaw komentarz