Jeśli w dzieciństwie bałeś się Jurassic Parku, to Blood Mall może przywołać te wspomnienia w wersji low-poly, z filtrem VHS i szczyptą czarnego humoru. To krótki, ale bardzo klimatyczny horror klasy B stworzony przez Ollie Halla na potrzeby Dinoshorror Jam, który w krótkim czasie zdobył sporą popularność wśród fanów niezależnych straszaków. Gra jest prosta, krótka, ale zaskakująco intensywna – a jej pomysłowość i umiejętne balansowanie między parodią a grozą sprawiają, że trudno oderwać się od ekranu.
Akcja rozgrywa się 4 listopada 1988 roku w Dayton County Mall, czyli w typowym amerykańskim centrum handlowym, które nagle zamieniło się w scenę brutalnej masakry. Wcielasz się w świeżo upieczonego policjanta wysłanego na miejsce, by sprawdzić, co się wydarzyło. Na wyposażeniu masz klasyczną strzelbę lever-action i kilka kawałków mięsa, które mają posłużyć jako przynęta. To brzmi jak żart, ale gdy tylko przekroczysz próg galerii, szybko okaże się, że nie ma się z czego śmiać. Wnętrze przypomina piekło – krew na ścianach, rozczłonkowane ciała klientów, a nawet nadmuchane balony urodzinowe, które unoszą się nad stosami mięsa i gruzu. Atmosfera jest ciężka, a każdy krok rozbrzmiewa echem w pustych korytarzach.
Pierwsza część gry skupia się na eksploracji tego makabrycznego miejsca. Styl graficzny przypomina stare gry z końca lat 90. – kancaste modele, rozmazane tekstury i efekt kasety VHS, który sprawia, że obraz migocze i traci ostrość. To, co w innych grach byłoby wadą, tutaj działa perfekcyjnie. Niedoskonała oprawa graficzna pozwala wyobraźni gracza dopowiadać szczegóły, co potęguje napięcie. Inspiracje twórcy serią Puppet Combo są widoczne na pierwszy rzut oka – Blood Mall ma podobny klimat brudnego, nieprzyjemnego horroru z epoki wypożyczalni wideo, ale unika przesadnych efektów dźwiękowych i tanich jumpscare’ów. Cisza i niepokój są tu znacznie bardziej przerażające niż głośne wrzaski.
W końcu pojawia się on – prawdziwy winowajca rzezi: dinozaur. W momencie, gdy odkrywasz prawdę, gra przechodzi z powolnego horroru eksploracyjnego w intensywny survival. Musisz zostawić mięso jako przynętę i ukryć się w stojaku z ubraniami. Kiedy potwór się zbliża, ekran powoli czerwienieje, a napięcie sięga zenitu. Potrzebne są dwa precyzyjne strzały, by go przepędzić, ale margines błędu jest minimalny. Dinozaur porusza się szybko, reaguje błyskawicznie, a jedno ugryzienie kończy zabawę natychmiast. Ta gra w kotka i myszkę jest króciutka, ale naprawdę emocjonująca.
Blood Mall trwa zaledwie około dwudziestu minut, ale w tym krótkim czasie potrafi zbudować napięcie, zaskoczyć pomysłami i zostawić po sobie wspomnienie intensywnej przygody. Styl VHS, świetny montaż dźwięku, amatorskie, ale celowo przesadzone dialogi – wszystko to tworzy klimat brudnego, nieprzyjemnego horroru z dawnych lat. Jeśli twórca zdecyduje się stworzyć kontynuację, a zakończenie wyraźnie na to wskazuje, to świat Dayton County Mall może stać się początkiem naprawdę ciekawej serii.
Blood Mall to mały, ale niezwykle udany eksperyment. Krótki, intensywny, zaskakująco dopracowany i pełen miłości do gatunku. Nie jest to horror, który wywróci branżę do góry nogami, ale dostarczy ci dwadzieścia minut prawdziwej frajdy i napięcia. Dla fanów klimatu VHS i oldschoolowych straszaków – pozycja obowiązkowa.
Grę za darmo możecie pobrać odwiedzając tę stronę.



