Bloodbark to klimatyczny, retrostylizowany horror FPP, który zabiera nas w głąb mrocznego lasu pełnego przedziwnych stworzeń i… krwawiących drzew. Inspirowana niepokojącą twórczością Eduardo Valdés-Hevii (a w szczególności jego obrazem „Bloodbark”), gra przedstawia dość ciekawą fabułę.
Wcielamy się w drwala zatrudnionego do wycinki tytułowych Bloodbarków – egzotycznych drzew, których czerwona, krwista żywica czyni je niezwykle cennymi. Zlecenie wydaje się proste: tydzień pracy i jesteśmy wolni. Problem w tym, że te drzewa żyją. I nie mają najmniejszej ochoty umrzeć.
Każde uderzenie siekiery to nie tylko kolejna rysa na korze. Drzewa bronią się, wpływając na naszą psychikę, a z gęstwiny obserwują nas tajemnicze stworzenia. Gra umiejętnie buduje atmosferę zagrożenia i obłędu – otoczenie się zmienia, dźwięki niepokoją, a granica między jawą a koszmarem zaciera się z każdą minutą.
Galeria: Bloodbark
Pierwsze przejście Bloodbark’a zajmuje około 30 minut, ale twórcy zachęcają do eksploracji – gra skrywa wiele sekretów i alternatywne zakończenie, które zdecydowanie warto odkryć. To jeden z tych tytułów, gdzie diabeł tkwi w szczegółach – od animacji krwawiących drzew, przez subtelne efekty dźwiękowe, po niepokojącą symbolikę ukrytą w zakamarkach lasu.
Grę możecie pobrać zupełnie za darmo ze strony autora.






