Final Fight: Streetwise to próba wskrzeszenia kultowej serii Final Fight w zupełnie nowej formie. Zamiast klasycznego chodzonego beat ’em upa dostajemy trójwymiarową bijatykę z elementami sandboxa i fabułą skupioną na Kyle’a Travers’a – bracie znanego fanom Cody’ego Travers’a.
Historia kręci się wokół brutalnego półświatka Metro City, gdzie Kyle próbuje odnaleźć zaginionego Cody’ego. Klimat jest zdecydowanie cięższy niż w klasycznych odsłonach – więcej tu przemocy, brudu i ulicznego stylu niż kolorowej arcade’owej zabawy.
Gameplay opiera się na eksploracji miasta, wykonywaniu misji i walce wręcz. System walki jest prosty, ale całkiem satysfakcjonujący – ciosy, chwyty i interakcje z otoczeniem dają frajdę, szczególnie na początku. Z czasem jednak wychodzi na jaw powtarzalność i brak większej głębi. Dochodzą też mini-gry i zadania poboczne, które próbują urozmaicić rozgrywkę, choć nie zawsze się to udaje.
Graficznie tytuł prezentuje się przeciętnie jak na PlayStation 2 – modele postaci są w porządku, ale animacje bywają sztywne. Na plus można zaliczyć ścieżkę dźwiękową z hip-hopowym klimatem, która dobrze pasuje do ulicznego charakteru gry.
Największy problem? To nie do końca jest „Final Fight”, jakiego oczekiwali fani. Zmiana stylu była odważna, ale wykonanie nie dorównuje ambicjom. Mimo to, jako samodzielna gra akcji ma swoje momenty i potrafi wciągnąć.
Ciekawostka dla fanów: w grze można odblokować klasyczną wersję Final Fight – miły ukłon w stronę korzeni serii.
Galeria
📎 Załączniki do pobrania:





