RETRO

Czym był krach gier wideo z 1983 roku ?

Dla milionów graczy krach gier wideo z 1983 roku to tylko odległe wspomnienie, bądź coś o czym niewiele się już mówi. Trudno sobie wyobrazić, że mało brakowało by dzisiejszy przemysł wart prawie 200 miliardów mógłby dzisiaj nie istnieć. Dlatego dzisiaj chciałbym o nim tutaj napisać.

Ale jak to możliwe, że tak gigantyczna branża niemal nie została unicestwiona ?

Opowiem wam historię o nadmiarze crapowych gier, rozwoju komputerów osobistych i japońskiej firmie kojarzącą się z wąsatym hydraulikiem. Przyjrzyjmy się wielkiemu krachowi gier wideo z 1983 roku i temu, jak prawie zakończyła się historia elektronicznej rozrywki na świecie.

Czym był wielki krach w branży gier wideo w 1983 roku ?

Najprostszym wytłumaczeniem jest to, że zyski w czasie krachu sprzedaż gier wideo spadła z 3,2 miliarda dolarów w 1982 roku do 100 milionów dolarów w 1985 roku. Jednak jak do tego doszło, zaraz wyjaśnimy.

W czasie gdy na światowej scenie pojawiły się konsole Atari i kilkanaście innych sprzętów podobnych do niego, branża eksplodowała, a rodzice i dzieci chłonęli konsole tak szybko, jak tylko trafiały na półki sklepowe.

Niestety to spowodowało przesyt, ponieważ konsumenci mieli zbyt wiele platform do wyboru, co powoli zaczęło tworzyć niemałe zamieszanie na rynku gier.

Mimo powtarzanych plotek, wydanie gry E.T. The Extra-Terrestrial na Atari 2600 nie było główną przyczyną krachu w 1983 roku. Prawda jest taka, że nie było jednego głównego powodu z którego doszło do krachu gier wideo w 1983 roku. Zamiast tego, był to efekt kombinacji różnych, nachodzących na siebie czynników, które wszystkie doprowadziły do tego, że większość firm po 1983 roku specjalizujących się w naszej ulubionej rozgrywce musiało upaść.

Chociaż E.T. The Extra-Terrestrial jest powszechnie uważane za najgorszą grę wideo wszech czasów, nie był to jedyny kiepski tytuł wydany we wczesnych latach osiemdziesiątych. W tym okresie istniała szalona rywalizacja, aby wydać jak najwięcej gier na wszystkie dostępne konsole, a ich jakość pozostawiała naprawdę wiele do życzenia. Warto pamiętać, że w tamtych czasach nie było sposobu, aby dowiedzieć się, jak gra wygląda. Nie było recenzji w intrenecie, ani branżowych czasopism. Po prostu miałeś pudełko z popularnym bohaterem, jak Spider-Man czy Indiana Jones na okładce. Teraz wyobraź sobie, że płacisz 60 dolarów, żeby zagrać w nią przez pięć minut, a gra jest tak zła, że od razu lądowała w koszu.

Firmy produkujące gry wideo, takie jak Atari, chciały zwiększyć przychody, ponieważ konsole często były sprzedawane z wkalkulowaną stratą. Efektem tego były krótsze cykle produkcji niż zwykle i brak beta- testów przed wprowadzeniem na rynek. Spowodowało to powstanie praktycznie niegrywalnych tytułów co szybko zniechęciło miliony graczy, którzy odwrócili się od tego typu sposobu zabijania wolnego czasu.

W dzisiejszych czasach przemysł gier wideo był zdominowany jest przez trzy firmy: Microsoft, Sony i Nintendo. Jednak w 1983 roku branża gier wideo dosłownie była zawalona dziesiątkami różnych konsol i komputerów takich jak Atari, ColecoVision, Intellivision, Vectrex, Bally Astrocade, Magnavox Odyssey 2, MSX i wiele innych.

Kilkadziesiąt lat temu praktycznie nie istniały tytuły na wyłączność dla danego systemu, i każdy mógł właściwie przebierać w setkach identycznie wyglądających grach. Weźmy na przykład grę Q-Bert, która była dostępna na dziewięciu różnych konsolach w 1982 roku, prawie bez żadnych różnic między poszczególnymi wydaniami.

Oznaczało to, że mogłeś kupić jedną konsolę do swojego domu, twoi przyjaciele kupili inną, i mimo że mogliście mieć tę samą grę, nie mogliście się nimi wymienić. Pisząc już o grach warto nadmienić, że wiele z nich była niskiej jakości i wprowadzona na rynek pochopnie.

Nie można zapomnieć, że oliwy do ognia dolał znaczny rozwój komputerów osobistych, które stawały się coraz tańsze i coraz częściej można było je zobaczyć wśród średnio zamożnych rodzin. Wzrost popularności komputerów osobistych zaowocował pojawieniem się gier takich jak Microsoft Flight Simulator i Lode Runner. Rodzice dostrzegli znacznie większy potencjał w zakupie komputerów, które można było wykorzystywać do wielu zadań poza grami, takich jak przetwarzanie tekstu czy prowadzenie rozliczeń finansowych.

Wraz z rozwojem komputerów osobistych wybuchła również wojna cenowa. Firmy stawały na głowie aby obniżyć ceny do poziomu konsol do gier wideo i wyprzeć je z domów. Aby to osiągnąć, producenci obniżali ceny do poziomu porównywalnego z konsolami do gier wideo, co doprowadziło do tego, że rodzice i kupujący konsolę musieli wybrać między komputerem osobistym a konsolą do gier wideo.

A jak powszechnie wiadomo nawet i dzisiaj, łatwiej jest namówić rodziców na komputer do nauki, niż konsolę najnowszej generacji 😉

Ostatecznie zbyt duża ilość konsol, wysyp słabych tytułów i rozwój komputerów osobistych spowodował załamanie branży gier wideo.

W okresie krachu Atari straciło ponad 350 milionów dolarów i zwolniło ponad jedną trzecią swojego personelu. Chociaż w przyszłości wyda jeszcze kilka konsol, nigdy nie odzyska stabilnej pozycji finansowej.

Magnavox całkowicie wycofał się z branży gier wideo, a ColecoVision zostało wycofane z rynku w 1985 roku. Również sprzedawcy detaliczni, którzy odnieśli sukces dzięki ogromnym sprzedażom gier wideo, zbankrutowali. Deweloperzy gier tacy jak Activision i Electronic Arts kontynuowali tworzenie gier na komputery osobiste marki Commodore i Tandy, co pozwoliło utrzymać się im na rynku.

W 1985 roku żaden analityk nie mógł ocenić, czy branża gier wideo kiedykolwiek się odbuduje. A skoro w dzisiejszych czasach gramy to oznacza, że wydarzyło się coś co było przysłowiową wodą na młyn tej rozgrywki. A właściwie cholernym wodospadem napędzającym dalszy rozwój konsol do gier.

W tym samym czasie, gdy miało miejsce załamanie rynku gier w Stanach Zjednoczonych, japońska branża gier skupiała się na konsolach do użytku domowego. Wydanie systemu Famicom przez Nintendo w Japonii odniosło ogromny sukces i rezultacie Nintendo chciało sprzedać swój produkt w USA.

Nintendo naprawdę “odrobiło lekcję” i przyczyniło się do odbudowania zaufania wśród konsumentów. Nintendo również zmusiło deweloperów do ograniczenia liczby wydawanych gier, ograniczając każdego z nich do maksymalnie pięciu gier rocznie na NES przez co mogli oni się skupić na jakości tytułów, a nie na ich ilości. Każda wydana gra na Famicoma musiała być zatwierdzona przez Nintendo, mało tego deweloperzy byli niejako zmuszeni do zapłaty Nintendo na pozwolenie wydania swoich gier na NES. To spowodowało, że na NES’a wychodziły naprawdę dobre i dopracowane gry.

Nintendo odniosło sukces i do 1989 roku rynek gier wideo w Stanach Zjednoczonych wzrósł do ponad 5 miliardów dolarów zysku. Nintendo sprzedawało miliony konsol i miało dominującą pozycję na rynku, jednak nie byli monopolistami. Mniej znane sprzęty takie jak Sega Genesis czy TurboGrafx-16 również skopiowało politykę Nintendo, przez co rynek gier ciągle się rozrastał, tym razem w bardziej kontrolowany sposób.

Oczywiście krach gier wideo praktycznie nas polaczków, nie dotyczył. Jednak moim zdaniem warto było przybliżyć ten temat wśród polskich graczy.

Czy ten wpis okazał się dla Ciebie przydatny ?

Możesz go ocenić:

Średnia ocena: 4.7 / 5. Głosów: 6

Jeszcze nikt nie zagłosował ! Chcesz być pierwszy ?

Może cię zainteresować:

E.V.O: Search for Eden (1992)

Kabson

Final Fight 3 (1995)

Kabson

Polacy nie gęsi: Eksperyment Delfin (1995)

Kabson

Private Investigator (1996)

Kabson

RoboCop (2003)

Kabson

Trojan (1986)

Kabson

Zostaw komentarz


Obserwuj nasz blog !
Podaj swój adres email, by być informowanym na bieżąco o nowych artykułach pojawiających się na naszej witrynie.