Drogi Kratosie, coś się z Tobą stało? – czyli God of War: Laufey moimi oczami
Siedzę przed ekranem, przeglądam screeny z pierwszego God of War, tego z 2005 roku, i nagle czuję to samo pieczenie w trzewiach, co dwie dekady temu. Łysy kloc mięcha pomalowany prochami własnej rodziny, na łańcuchach Ostrza Chaosu, wściekły tak, że...
