Po długim oczekiwaniu firma Analogue ogłosiła wreszcie konkretną datę wysyłki swojej konsoli Analogue 3D. To wyjątkowe urządzenie inspirowane legendarnym Nintendo 64 trafi do pierwszych nabywców już 18 listopada – dosłownie za kilka dni.
To koniec długiej sagi opóźnień. Początkowo zapowiedziana w październiku 2023 roku, konsola miała zadebiutować w 2024, potem w połowie 2025 roku, aż wreszcie ustalono finalny termin – i tym razem wszystko wskazuje na to, że Analogue naprawdę dowiezie sprzęt.
Czym właściwie jest Analogue 3D? To nowoczesna reinterpretacja Nintendo 64 – pełnoprawny sprzęt FPGA, a nie emulator, co oznacza wierność oryginałowi w najmniejszych detalach. Konsola obsługuje oryginalne kartridże N64, zapewnia skalowanie obrazu do 4K, nowoczesny interfejs i rozwiązania, o których gracze z końca lat 90. mogli tylko marzyć.
Choć w sklepie Analogue nadal widnieje status „out of stock”, pierwsi szczęśliwcy już szykują miejsce pod telewizorem. I trudno im się dziwić — wielu z nas ma już przygotowane kartridże Super Mario 64 i Turoka, czekające tylko na pierwsze uruchomienie. Znów będzie można skakać po zamku Peach albo przedzierać się przez dżunglę pełną dinozaurów – tym razem w ostrej jak brzytwa rozdzielczości 4K.
Problem? Jak zwykle – nikt już jej nie kupi, bo wszystko wykupiono szybciej, niż trwa intro z GoldenEye 007. Ale spokojnie – Analogue obiecuje, że kolejne partie będą. Kiedy? Cóż, stay tuned, jak to mawiają twórcy, czyli: „daj nam jeszcze trochę czasu, bo to retro się samo nie zlutuje”.
Wygląda na to, że era Nintendo 64 właśnie powraca, i to w najlepszym możliwym wydaniu. Jeśli dorastaliście z tą konsolą, Analogue 3D to coś, co może sprawić, że poczujecie się znów jak w 1997 roku – tylko że tym razem bez konieczności dmuchania w kartridż.
Nie wiem jak wy, ale ja już odliczam dni, żeby zobaczyć Peach i dinozaury w pełnym 4K.

