Ludzie mają dość wojny, broni i potu. Chcą… kaczek. I właśnie dlatego Escape From Duckov — parodia Escape From Tarkov, ale z pierzastymi bohaterami — wystrzeliła jak kaczka z procy, osiągając ponad milion sprzedanych egzemplarzy w zaledwie pięć dni!
Twórcy z Team Soda i wydawca Bilibili Game ogłosili sukces, przy okazji pewnie zalewając biuro szampanem i kaczymi piórami. Premiera odbyła się 16 października na Steamie, Epic Games Store i Mac App Store, czyli wszędzie tam, gdzie można przypadkiem kupić grę po pijaku i potem mówić, że to „dla jaj”.
„Nie spodziewaliśmy się, że ludzie tak bardzo lubią kaczki z karabinami”
„Team Soda jest niesamowicie wdzięczne za ten sukces. Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami od czasów dema na Steamie… i tym, którzy po prostu przyszli zobaczyć, o co chodzi z tym całym kwaczeniem.”
No cóż, Jeff, my przyszliśmy — i zostaliśmy. Bo kto nie chciałby postrzelać w top-down shooterze, gdzie zamiast ludzi biegają rozwścieczone kaczki z karabinem M4 i granatem na skrzydle?
Escape From Tarkov w szoku. „Jak to możliwe, że przegrywamy z kaczkami?”
Co ciekawe, Escape From Duckov pojawiło się prawie miesiąc przed premierą Steamową oryginalnego Tarkova, który wyląduje na platformie 15 listopada. Przypadek? A może kaczy sabotaż?
Niektórzy gracze już żartują, że „Duckov ma więcej jaj niż Tarkov”, i trudno się nie zgodzić. W końcu w grze o kaczkach:
- nie giniesz od snajpera z krzaka po 4 minutach gry,
- nie musisz przeszukiwać 43 kieszeni, żeby znaleźć jednego bandaża,
- i możesz krzyknąć „kwa kwa!” zamiast rzucać myszką o ścianę.
Kacze imperium rośnie
Według danych z SteamDB, Escape From Duckov jest obecnie jedną z najbardziej trendujących gier na Steamie, co oznacza, że świat oficjalnie oszalał — i to w najlepszy możliwy sposób.
Niektórzy fani Tarkova już się przebranżawiają, zakładając konta z nickami typu “DuckovVeteran69” czy “QuackLord1337”. W końcu nikt nie powiedział, że nie można być twardym… i puszystym jednocześnie.
Co dalej?
Pozostaje pytanie: czy kacza parodia może przebić oryginał?
Za miesiąc, gdy Tarkov wreszcie wyląduje na Steamie, czeka nas ostateczna bitwa — Kaczek kontra Komandosów. A do tego czasu…
Zrób sobie herbatę, włóż kamizelkę taktyczną i idź kwakać na froncie.
Bo jak mówi stare kacze przysłowie:
„Nie uciekaj z Tarkova — uciekaj z Duckova!”
