W Polsce, jeśli mowa o klasycznych mordobiciach, to na szczycie listy królują niepodzielnie Mortal Kombat i Street Fighter. Czasem ktoś dorzuci jeszcze Marvel vs. Capcom, a bardziej wtajemniczeni wspomną o legendarnej serii King of Fighters od SNK. Ale czy wiedzieliście, że ta kultowa seria doczekała się spin-offu w zupełnie nieoczekiwanej formie? I to nie na salonową konsolę, tylko na przenośną Neo Geo Pocket Color?!

Mowa o King of Fighters: Battle De Paradise – grze z 2000 roku, która totalnie łamie schematy. Zamiast pojedynków 1 na 1 dostajemy imprezową planszówkę w stylu Mario Party! Gracze rzucają kostką, zbierają gwiazdy, uczestniczą w szalonych mini-grach i rywalizują o zwycięstwo w atmosferze pełnej humoru i chaosu. Co więcej, postacie można rozwijać w trakcie rozgrywki, co dodaje całości nieco taktycznego smaczku.
Całość zachowała charakterystyczny Neo Geo vibe – znajome twarze z serii KoF, świetną muzykę i japoński klimat, którego nie da się pomylić z niczym innym. Niestety, przez ponad dwie dekady gra pozostawała niemal nieznana poza Japonią, bo nigdy nie otrzymała tłumaczenia na język angielski.
Na szczęście, dzięki pasji i determinacji ROM hackera marc_max, ten stan rzeczy właśnie się zmienił! Battle De Paradise wreszcie można ograć w pełnej, fanowskiej wersji angielskiej – z przetłumaczonymi dialogami, opisami mini-gier i wszystkimi tekstami, które wcześniej były barierą dla zachodnich graczy.

To idealna pozycja dla fanów retro, którzy chcą odkryć mniej znane oblicze King of Fighters. Gra nigdy nie zdobyła popularności na miarę Mario Party, ale spokojnie mogłaby konkurować z takimi tytułami jak Crash Bash czy Muppet’s Party Cruise. Idealna propozycja na wieczór z emulatorem, kiedy masz dość Donkey Konga i Mario, a chcesz czegoś bardziej… SNK.
Patch możecie pobrać odwiedzając tę stronę.
