Telegram

Ktoś uruchomił Windows 95 na… PlayStation 2

Pamiętacie PlayStation 2? Najlepiej sprzedającą się konsolę w dziejach, która w latach 2000. pokazała światu, że gry mogą być większe niż życie, a Tony Hawk może fruwać w 480i? No więc… ktoś postanowił z niej zrobić komputer z lat 90., odpalając na niej Windows 95. Tak. Dziewięćdziesiąt pięć. Taki od „Start”, „Painta” i dźwięku powitalnego, który brzmi jak anielskie bębny z chipsetu Sound Blastera.

Za tym cybernekrofilskim wyczynem stoi programista o ksywce MeraByte, który najwidoczniej obudził się pewnego ranka i stwierdził: „Hmm, PS2 to świetna konsola, ale wiecie, czego jej brakuje? Blue Screen of Death.”

Problem? PS2 to nie pecet. W środku siedzi Emotion Engine – egzotyczny układ MIPS, który nie kuma x86 nawet z tłumaczem Google. Ale od czego mamy Bochs – emulator, który potrafi wmówić każdemu sprzętowi, że jest starym klonem Pentiuma z 1995 roku.

Ktoś uruchomił Windows 95 na… PlayStation 2


PS2 + Windows = Frankenstein level 100

Żeby w ogóle zacząć tę szaloną jazdę, MeraByte musiał najpierw rozbroić PS2 – nie dosłownie, ale systemowo. Konsola nie ma żadnego prawdziwego systemu operacyjnego, tylko silnik do uruchamiania gier. Tu wjeżdża na białym koniu FreeMCBoot, klasyk wśród domorosłych hackerów, który pozwala odpalać własny kod z karty pamięci.

Dalej: emulator Bochs wrzucony przez USB, udający komputer z epoki dinozaurów, z twardym dyskiem o oszałamiającej pojemności… 80 MB. Tak, mniej niż przeciętna tapeta na iPhone’a. Ale dla Windowsa 95 – to jak pałac.


A potem zaczął się horror…

Instalacja Windowsa trwała pewnie tyle co całe dzieciństwo – bo Emotion Engine taktowany na 294 MHz musiał udawać całą architekturę x86. To jakby kazać krowie grać na skrzypcach, stojąc na trampolinie.

PS2 nie ma normalnego dysku twardego ani klawiatury, więc wszystko trzeba było emulować: od BIOS-u, przez kartę graficzną VGA, po… myszkę, która ostatecznie i tak nie działa. Ultimate Doom 95? Nope. Klasyczny BSOD? Być może. Ale „da się. I to się liczy.


Czy to ma sens?

Nie.
Czy to działa? Trochę.
Czy to epickie? ABSOLUTNIE TAK.

To projekt z gatunku „bo mogę”. Totalna retro-magiczka dla tych, którzy mają za dużo wolnego czasu i niezdrową miłość do dziwnych kombinacji technologicznych. I w sumie dobrze – bo oglądanie, jak PS2 odpala Windowsa 95, to czysta nostalgiczna poezja. Tyle że z opóźnieniem, szarpaniem obrazu i dźwiękiem rodem z tostera.

Masz swoje zdanie na temat takich eksperymentów? Może sam kiedyś próbowałeś odpalić DOS-a na lodówce albo Quake’a na kalkulatorze? Daj znać w komentarzu — chętnie poczytam, co jeszcze da się „zepsuć” w imię nostalgii i ciekawości!

Może cię zainteresować:

Trofea i osiągnięcia: Asterix & Obelix XXL 2

Kabson

PlayStation – sukces, który narodził się z technicznych ograniczeń

Emumaniak

Jak zrobić backup zapisanych stanów gier na pendrive w Playstation 5 ?

Kabson

Trofea: Stranded: Alien Dawn

Kabson

Rozwiązujemy problem błędu WC-40330-0 w PSN

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Valkyrie Profile: Lenneth

Kabson

Zostaw komentarz