Na moim blogu przewinęło się już naprawdę sporo grywalnych, klimatycznych i wartych uwagi modów – do klasycznych DOOM-ów, przez Duke Nukem 3D, aż po okazjonalne wypady w rejony Quake’a. Regularnie grzebałem w archiwach, testowałem fanowskie projekty i wyciągałem na światło dzienne perełki, które potrafią dać drugie (a czasem i trzecie) życie starym, dobrym strzelankom.
I właśnie dlatego to, co zaraz napiszę, brzmi trochę jak przyznanie się do grzechu ciężkiego. Bo w całym tym modderskim szale… kompletnie zapomniałem o Blood. O jednej z najbardziej bezczelnych, brutalnych i klimatycznych strzelanin lat 90., która aż prosi się o fanowskie rozszerzenia, nowe kampanie i chore pomysły twórców z wyobraźnią bez kagańca.
Blood przez lata stał gdzieś z boku – trochę niedoceniany, trochę zapomniany, a przecież jego mroczny klimat, czarny humor i kultowy Caleb to wręcz idealna baza pod mody, które potrafią wykręcić mózg na drugą stronę. Dlatego najwyższy czas nadrobić tę zaległość i zajrzeć tam, gdzie krew leje się strumieniami, a fani udowadniają, że Build Engine wciąż ma diabelską moc.
Dlatego mam przyjemność przedstawić wam Blood: What Lies Beneath – klimatyczny, nieliniowy dodatek do kultowego Blooda, który spokojnie mógłby uchodzić za oficjalne rozszerzenie.
Wcielamy się ponownie w Caleba, który po tajemniczym wypadku trafia na odludną, złowrogą wyspę. Szybko okazuje się, że miejsce to skrywa znacznie więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Co naprawdę kryje się pod powierzchnią? Jakie sekrety chowają się w trzewiach wyspy i pod rafą otaczającą jej brzegi?
Wyspę opanował mroczny kult, który przejął kontrolę nad starą rezydencją, jej okolicą oraz podziemiami pełnymi niepokojących tajemnic. Całość została zaprojektowana w sposób nieliniowy – nie ma tu jednej, narzuconej ścieżki. Walczysz i eksplorujesz tak, jak chcesz, sam wybierając drogę przez wyspę, odkrywając ukryte lokacje i miejsca, do których normalnie nie miałbyś dostępu.
Postęp w grze opiera się na odnajdywaniu wskazówek – tomów porozrzucanych po całej wyspie, które prowadzą dalej w głąb tej mrocznej historii. To dodatek stawiający nie tylko na strzelanie, ale też na eksplorację i klimat.
Ze względów technicznych Blood: What Lies Beneath posiada własny plik wykonywalny i obecnie działa wyłącznie na sourceporcie „nblood”. Żaden inny source port nie jest wspierany – szczegółowe wyjaśnienie powodów znajdziecie w pliku readme.txt dołączonym do dodatku.
Jeśli brakowało wam świeżej krwi w świecie Blooda – właśnie ją znaleźliście.
Jak w to zagrać ?
- Pobieramy modyfikację ze strony projektu.
- Pobieramy NBlood ze strony projektu.
- Musicie mieć swoją wersję BLOOD, możecie ją zakupić na np. GOG.com, albo pobrać z internetu 😉
Posiadając już wszystkie niezbędne pliki, musimy je poskładać w jedną sensowaną całość:
- Utwórz folder w którym złożysz grę, w moim przypadku nazwałem go
BloodWLB - Skopiuj całą zawartość archiwum NBlood do folderu
BloodWLB - Zawartość archiwum z modyfikację kopiujemy do folderu
BloodWLB
Teraz przechodzimy do folderu, w którym zainstalowałeś oryginalnego Blood i do folderu Blood WLB kopiujemy pliki:
BLOOD.INI BLOOD.RFF BLOOD000.DEM, ..., BLOOD003.DEM (opcjonalnie) CP01.MAP, ..., CP09.MAP (opcjonalnie, Cryptic Passage) CPART07.AR_ (opcjonalnie, Cryptic Passage) CPART15.AR_ (opcjonalnie, Cryptic Passage) CPBB01.MAP, ..., CPBB04.MAP (opcjonalnie, Cryptic Passage) CPSL.MAP (opcjonalnie, Cryptic Passage) CRYPTIC.INI (opcjonalnie, Cryptic Passage) CRYPTIC.SMK (opcjonalnie, Cryptic Passage) CRYPTIC.WAV (opcjonalnie, Cryptic Passage) GUI.RFF SOUNDS.RFF SURFACE.DAT TILES000.ART, ..., TILES017.ART VOXEL.DAT
Klikamy WLB INSTALL.bat i przechodzimy przez instalator modyfikacji:
Po przebrnięciu przez instalator, po prostu uruchamiamy grę plikiem w folderze:
\BloodWLB\WLB\nblood.exe
I cieszymy się nieoficjalnym DLC do tej wspaniałej gry !
Na koniec chciałbym oddać głos wam, bo Blood to tytuł, który zawsze wywołuje skrajne emocje i masę wspomnień. Dajcie znać w komentarzach, czy graliście już w What Lies Beneath, co sądzicie o takim nieliniowym podejściu i czy według was Blood faktycznie był przez lata niedoceniany w porównaniu do DOOM-a czy Duke Nukem 3D.
Macie swoje ulubione mody do Blooda, które koniecznie powinny pojawić się na blogu? A może dopiero teraz planujecie powrót do świata Caleba i Build Engine’u? Każda opinia, polecajka i wspomnienie z piwnic, katakumb i kultystycznych rezydencji jest mile widziane – sekcja komentarzy czeka na waszą krew




