Gry

Essence.exe

Essence.exe to jeden z tych projektów, które od pierwszych minut dają jasno do zrozumienia, że nie masz do czynienia ze zwykłą grą. To przejmujący, frustrujący i momentami autentycznie niepokojący platformer, udający nawiedzoną» wersję Super Mario Bros. – tyle że zamiast nostalgii dostajemy masę glitchy, paranoję i rosnące poczucie, że coś w tej grze jest bardzo, ale to bardzo złe…

Już sama otoczka fabularna robi robotę. Otrzymujesz kopię gry od znajomego, który… zniknął bez śladu dwa dni wcześniej. W paczce oprócz samego pliku znajdują się dziwne pliki .txt – pełne ostrzeżeń, urwanych myśli i zagadkowych notatek. To moment, w którym gra zadaje ci pierwsze pytanie: czy naprawdę chcesz to uruchomić?

essence 4

Początek jest zwodniczy. Essence.exe przez chwilę wygląda jak zwykły klon klasycznego Mario Bros. Znane kafelki, znajomy układ poziomów, wąsaty bohater. Ale bardzo szybko czar pryska. To nie jest kolorowe, radosne Grzybowe Królestwo – to jego zdeformowany wersja.

Ekran zalewają masywne błędy graficzne, dźwięki brzmią jakby były puszczane od tyłu albo uszkodzone, a przeciwnicy zachowują się w sposób nielogiczny i agresywny. Najlepszy żart? Grzyby nas nie wzmacniają – one zabijają. 

essence 2 1

Jednym z najmocniejszych motywów Essence.exe są niebieskie ekrany śmierci. Wyskakują nagle, bez ostrzeżenia, nie przerywając gry – po prostu zasłaniają obraz. To nie tylko straszak. Czasami BSOD-y zawierają fragmenty komunikatów, wskazówki, urywki prawdy o tym, co naprawdę dzieje się w tej wersji gry.

To sprytny zabieg, który sprawia, że zaczynasz czytać wszystko, co pojawia się na ekranie, z narastającym niepokojem. Gra nie podaje historii wprost – musisz ją wydłubać z błędów.

essence 1

Essence.exe jest piekielnie trudne. I nie w tym „fair” sensie. Glitche sprawiają, że wiele sytuacji ociera się o absurd. Na powierzchni jeszcze da się to jakoś przełknąć, ale kiedy schodzisz rurą do podziemi, zaczyna się prawdziwy koszmar.

Hordy śmiertelnych grzybów power-up poruszają się jak opętane, blokując drogę ucieczki. Reakcja? Często żadna – śmierć przychodzi szybko i brutalnie. To celowe poczucie bezradności, które idealnie wpisuje się w klimat gry. Essence.exe nie chce, żebyś czuł się komfortowo.

essence 3

I właśnie mimo tej niesprawiedliwości, mimo frustracji i błędów, Essence.exe potrafi wciągnąć. Bo pod powierzchnią czujesz, że kryje się coś więcej. Coś, co próbuje się wydostać. Albo coś, co desperacko woła o pomoc. Całość ma klimat starych creepypast, historii w stylu Kręgu czy legend o nawiedzonych kartridżach. 

I jeśli lubisz eksperymentalne, mroczne projekty, które igrają z konwencją retro gier – to zdecydowanie tytuł, którego nie zapomnisz. Nawet jeśli będziesz żałował, że go uruchomiłeś.

A grę pobierzesz z tego linku.

Może cię zainteresować:

Burning Thirst

Kabson

Portal Mario 64

Kabson

Attack of the 50ft Robot!

Kabson

Rayman Redemption

Kabson

Super Mario Bros. najdroższą grą wideo w historii — padł rekord !

Emumaniak

Scauage

Kabson

Zostaw komentarz