Disruptor jest naprawdę mało znaną grą wydaną przez Insomniac Games. W czasach gdy dobre FPS’y na pierwsze PlayStation wychodziły na pęczki, ten tytuł po prostu przemknął niezauważony przez większość graczy. A szkoda, gdyż jest to naprawdę dobrze skrojony first person shooter na PSX.
Historia w grze opowiada o przygodach Jacka Curtisa – członka jednostki wojskowej, której celem jest eksterminacja przybyszów z innych planet. Cała fabuła w grze zaprezentowana jest w postaci wstawek FMV w których grają prawdziwi aktorzy. Niestety widać, że Insomniac Games cięło koszty na aktorach, przez co ci zatrudnieni do nakręcenia wstawek grają czasami naprawdę sztywno. Nie twierdzę jednak, że tak sztywne wcielanie się aktorów w powierzone role nie ma w sobie pewnego uroku 😉
Wykonanie gry jest nad wyraz dobre. Niestety widać, że gra początkowo miała wyjść na konsolę Panasonic 3DO. W 1996 na PSX’a były już FPS’y z bardziej rozbudowanymi poziomami. Najgorzej jest na otwartych planszach, gdyż i takie tutaj znajdziemy. Lokacje rysują się nam niemal pod nosem, przez co trudno jest się zorientować gdzie właściwie musimy się udać.
Galeria: Disruptor
Do przejścia oddano nam aż 13 etapów, w których przyjdzie rozprawić się z prawie 20 różnymi typami przeciwników. Sztuczna inteligencja niestety kuleje i zazwyczaj gdy oponent nas zauważy to zmienia się w wieżyczkę strzelniczą, nawalającą do nas z wszystkiego co ma pod ręką.
Do anihilacji oponentów oddano nam całkiem dobrze sprawdzające się bronie, oraz wszczepy które umożliwiają nam np. zregenerować zdrowie czy też razić oponentów piorunami.
W Disruptor gra się tak samo, jak w inne FPS’y z tamtych lat. W grze zamiast chować się za przeszkodami jak c**y, jak to jest w obecnie wydawanych strzelankach musimy grać naprawdę agresywnie. Przeciwników jest sporo i nawet gdy nie powalają inteligencją to potrafią szybko i sprawnie pozbawić nas energii.
Disruptor dzisiaj.
Disruptor to perełka, o której większość graczy z pewnością nie słyszała. Warto sobie ją zobaczyć i ograć, jeżeli wcześniej ograliśmy już pierwsze części Medal of Honor, czy też Alien Ressurection, które moim zdaniem są dużo lepszymi tytułami.
Dziękuję za uwagę.
Masz futurystyczne bronie i moce umysłu… więc oczywiście wszystko kończy się totalną demolą laboratoriów.

- Dynamiczny FPS z mocami psychicznymi i futurystycznym klimatem
- Jak na PS1 – bardzo szybka i płynna akcja
- Ciekawe bronie oraz system psi-powerów
- Sterowanie dziś jest dość toporne
- Powtarzalne lokacje i przeciwnicy
- Fabuła schodzi na dalszy plan
Niedoceniony FPS na PS1 – szybki, efektowny i ważny jako początek historii Insomniac Games.






