PlayStation 2

The Matrix: Path of Neo (2005)

The Matrix: Path of Neo to najbardziej bezpośrednia, a zarazem najbardziej zakręcona interpretacja uniwersum Matrixa w formie gry wideo. Po nieco rozczarowującym, choć kultowo przyjętym przez fanów Enter the Matrix, tym razem dostajemy to, czego od dawna chcieliśmy – grę, w której jesteśmy Neo. Nie śledzimy go z boku. Nie gramy jego towarzyszami. To my nosimy płaszcz, to my unikamy kul i to my kopiemy tyłki w slow motion. I choć jest to tytuł momentami bardzo dziwaczny, ta gra jest naprawdę dobra.

Fabuła

Gra The Matrix: Path of Neo pozwala graczowi wziąć udział w wielu kluczowych scenach akcji znanych z filmów. Większość z nich – osobiście wybrana przez same rodzeństwo Wachowskich – pochodzi z pierwszej części trylogii.

Na początku wcielamy się w hakera Thomasa Andersona, który nie posiada jeszcze żadnych nadludzkich zdolności. Dopiero z czasem, krok po kroku, zdobywamy nowe umiejętności, które przygotowują Neo do ostatecznego starcia z Agentem Smithem. Część tych zdolności poznajemy podczas misji fabularnych, a inne w osobnych etapach treningowych. Wśród dostępnych umiejętności znajdziemy m.in. efektowne unikanie pocisków, ich zatrzymywanie w powietrzu czy latanie – czyli wszystko to, co czyni Neo Wybrańcem.

W grze możemy również korzystać z szerokiego arsenału broni – od mieczy, kijów i pałek po pistolety, karabiny maszynowe i inne bronie palne. Nie zabraknie też spotkań z dobrze znanymi postaciami z filmów: Trinity, Morfeuszem, Merowingiem i wieloma innymi.

Na przestrzeni gry co jakiś czas pojawiają się sceny przerywnikowe wykorzystujące oryginalne ujęcia z filmów kinowych, serialu The Animatrix oraz gry Enter the Matrix. Mimo tych efektownych wstawek, osoby nieznające wcześniej filmowego Matrixa mogą mieć trudności ze zrozumieniem fabuły – historia jest momentami nieuporządkowana i przedstawiona w dość chaotyczny sposób.

Ale wątpię, by po ten tytuł sięgnął ktoś, kto nie widział wcześniej trylogii Matrix’a.

Rozgrywka 

The Matrix: Path of Neo

Sterowanie w The Matrix: Path of Neo wydaje się na pierwszy rzut oka banalne – przyciski do ataku, uniku, skupienia (Focus), skoku i strzału – ale pod tą prostotą kryje się zaskakująco rozbudowany system walki. Bazowe uderzenia wykonujemy jednym przyciskiem, a specjalne techniki – drugim. Te ostatnie służą jako wprowadzenie do zaawansowanych kombinacji, które pozwalają przechodzić od jednej techniki do drugiej, tworząc płynne i widowiskowe łańcuchy ciosów.

Na pierwszy rzut oka można uznać walkę za zwykłe „nawalanie w przyciski”, ale to bardziej zaawansowany poziom tego podejścia. Owszem, można przejść grę, spamując podstawowe ciosy, ale by naprawdę się nią cieszyć – i zakończyć ją z klasą – trzeba opanować subtelności tego pozornie prostego systemu.

Wystarczy świadomie używać przycisku odpowiedzialnego za ataki specjalne, by zauważyć, jak gra zaczyna niemal czytać nasze zamiary. Gdy np. jesteśmy otoczeni przez wrogów i naciśniemy odpowiedni przycisk w odpowiednim momencie, Neo automatycznie ustawi się między nimi i wykona potężny cios w obu przeciwników jednocześnie. To, co na ekranie wygląda jak perfekcyjnie zaplanowana choreografia, często jest nagrodą za dobre wyczucie rytmu w walce.

W sekwencjach z bronią białą, takich jak fragmenty z kijem, Neo potrafi zbalansować go na ramionach przeciwników, by następnie wyprowadzić widowiskowe zaparkowanie butów prosto w ich twarze. Te efektowne manewry to nie tylko fajerwerki – często mają też znaczenie taktyczne i pomagają oczyścić pole walki z wielu przeciwników naraz.

W miarę postępu w grze, kiedy Neo odblokowuje kolejne moce znane z filmowej trylogii, gracz zyskuje dostęp do coraz bardziej spektakularnych umiejętności. Pod koniec gry dosłownie latamy po arenie, eliminując agentów z wykorzystaniem code vision, zatrzymywania i unikania kul i tym podobnych akrobacji. Wtedy czujemy się jak prawdziwy Wybraniec – i to nie z cut-scenek, tylko we własnych rękach.

Wykonanie

Gra została wydana również na PC i Xboxa, i niestety to właśnie edycja na PS2 wypada najskromniej pod względem grafiki. Wyraźnie odstaje pod względem ostrości obrazu i jakości tekstur, choć sama rozgrywka pozostała identyczna jak na innych platformach. To dość nietypowe, bo zazwyczaj wersje na Xboxa nie tylko wyglądają lepiej, ale też oferują płynniejszą rozgrywkę. W tym przypadku jednak jest inaczej – Atari postawiło na pełne zaakceptowanie ograniczeń PS2 i nie próbowało ścigać się z Xboxem w wyścigu na efekty graficzne.  Wersja na PC jest najlepiej wykonana i nie kaleczy oczów nawet dziś, jednak możemy problemy z jej uruchomieniem na dzisiejszych sprzętach.

matrix path of neo

Ścieżka dźwiękowa to osobna historia. Don Davis, twórca muzyki z trylogii, zadbał o obecność dramatycznych crescend, chórów, ciężkiego metalu i klubowego brzmienia – wszystko to wraca w grze. Walki wspierane są przez energetyczne remiksy, które dynamicznie reagują na przebieg akcji. Jeśli radzisz sobie świetnie, muzyka wycisza się. Jeśli dostajesz w kość – nabiera tempa, dodając dramaturgii.

W grze usłyszymy też oryginalnych aktorów – Keanu Reeves, Laurence Fishburne i inni użyczyli swoich głosów, co znacznie zwiększa poczucie autentyczności. Zdarza się, że brzmią trochę inaczej niż w filmach – może dzień nagrań był kiepski? Ale i tak miło wiedzieć, że to naprawdę oni.

Co więcej, efekty dźwiękowe są na filmowym poziomie. Producent dźwięku z Matrixa przez trzy miesiące nagrywał i kolekcjonował próbki, co przełożyło się na ogromną bibliotekę odgłosów – dzięki temu praktycznie nie zdarza się usłyszeć dwa razy tego samego efektu. Strzały, ciosy, parowania – wszystko brzmi znajomo.

Galeria: Matrix: Path of Neo

Matrix: Path of Neo dzisiaj.

The Matrix: Path of Neo to jedna z tych gier, do których chce się wracać. To idealna okazja, by znów – lub po raz pierwszy – wcielić się w Wybrańca i zafundować agentom solidne lanie w stylu, którego nie powstydziłby się sam Wachowski (albo ich siostry, hehe) . Styl walki, widowiskowe uniki, ikoniczne ruchy i efektowna fizyka sprawiają, że nawet po latach gra potrafi dostarczyć frajdy.

To pozycja obowiązkowa dla każdego fana oryginalnej trylogii Matrixa – nawet (a może szczególnie?) jeśli niekoniecznie przekonała cię czwarta część. Gra zawiera wszystko to, co pokochaliśmy w filmach: filozoficzne podteksty, efektowne akcje i fenomenalną muzykę. 

Grę możecie uruchomić na emulatorze PlayStation 2 (PCSX2).

Tak jak wciąż wspominam w moich wpisach, granie na emulatorach za pomocą klawiatury mija się z celem. Dlatego też polecam Wam te dwa modele padów:
  • 8Bitdo SN30 w cenie ok. 116 złotych (dostępny na Allegro, X-kom)
  • 8Bitdo Ultimate C w cenie ok. 134 złotych. (dostępny na Allegro, X-kom)
Sam używam 8Bitdo Ultimate C niemal od roku i nie mam z nim żadnych problemów. 

Dziękuję za uwagę i życzę miłego grania !

7.0
Dobra
The Matrix: Path of Neo (2005)

Neo wybrał czerwoną pigułkę… i combo x100

🕹 Atari📅 200510-12h
Ocena czytelników
2.0 / 5 (2 głosy)
The Matrix: Path of Neo (2005)
Grafika8
Muzyka7
Gameplay8
Plusy
  • Dynamiczny system walki i efektowne „bullet time”
  • Wierne odwzorowanie scen z filmów Matrix
  • Dużo akcji i satysfakcjonujące starcia
Minusy
  • Powtarzalność walk
  • Problemy z kamerą
  • Nierówna jakość misji
Podsumowanie

Efektowna gra akcji dla fanów Matrixa – świetna walka, ale powtarzalna i momentami nierówna.

Może cię zainteresować:

Airblade

Kabson

The Last Ninja (1991)

Kabson

Eco Fighters (1993)

Kabson

Czy Pegasus naprawdę psuł telewizory CRT?

Emumaniak

6 powodów, dla których nie warto kupić PlayStation 5 w 2023 roku

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Submerged: Hidden Depths

Kabson

Zostaw komentarz