Czy zastanawialiście się, jak wyglądały gry na pistolet przed słynnymi 'kaczkami’ na Pegasusa? A co jeśli powiem wam, że pradziadek strzelania do kaczek pojawił się niemal 50 lat przed premierą tej klasycznej gry? Choć wielu graczy kojarzy strzelanki „na pistolet” z lat 80. jako nowatorskie, historia tego gatunku sięga znacznie głębiej – aż do czasów mechanicznych automatów i pierwszych eksperymentów z technologią świetlną.
Zanim świat usłyszał charakterystyczne quack! i ujrzał śmiejącego się psa w Duck Hunt, istniały już urządzenia, które pozwalały graczom na wirtualne strzelanie do celów. Nie były to jeszcze konsole, jakie znamy dzisiaj, ale mechaniczne i elektromechaniczne maszyny, które cieszyły się ogromną popularnością w salonach gier oraz parkach rozrywki. Co więcej, pierwsze systemy wykorzystujące światło do wykrywania celów pojawiły się już w latach 30. XX wieku!
Przyjrzyjmy się więc, jak rozwijała się technologia gier na pistolety świetlne – od prymitywnych symulatorów strzelania z lat 30., przez masywne automaty arcade, aż po domowe konsole, które na dobre rozpowszechniły ten gatunek.
Pierwsze mechaniczne strzelnice – lata 30. i 40.
Zanim pojawiła się elektronika, strzelnice w salonach gier działały w pełni mechanicznie. Jednym z popularniejszych systemów były karabiny pneumatyczne tzw. „wiatrówki”, które strzelały w stronę fizycznych celów. Gracze celowali do ruchomych obiektów – na przykład kaczek poruszających się po torze lub metalowych tarcz, które przewracały się po trafieniu. Choć tego typu gry bazowały na rzeczywistych pociskach lub mechanizmach sprężynowych, to właśnie one były inspiracją dla późniejszych gier wykorzystujących technologię światła.
Lata 30. i pierwsze eksperymenty z fotokomórkami
Pierwsze gry wykorzystujące światło do symulacji strzelania pojawiły się w latach 30. Przykładem jest system Seeburg Ray-O-Lite (1936), który działał na zasadzie fotokomórki. Gracz używał specjalnego pistoletu, który emitował wiązkę światła. Cele wyposażone w czujniki rejestrowały trafienia i odpowiednio reagowały – na przykład poruszały się lub wydawały dźwięki. Była to technologia wyprzedzająca swoje czasy, która po latach dała początek grom takim jak Duck Hunt.

Z czasem pojawiały się bardziej zaawansowane urządzenia. W 1949 roku rozpoczęto produkcję modelu o nazwie Shoot the Bear.
Tym razem zamiast kaczki można było strzelać do niedźwiedzia. Zwierz był wyposażony nie w jedną, a trzy soczewki. Cel jeździł w kółko po łańcuchowej prowadnicy. Po pierwszym trafieniu miś stawał na tylne łapy i odsłaniał soczewkę umieszczoną na klatce piersiowej, po czym zmieniał kierunek i jechał dalej. Była to innowacja, która dodawała rozgrywce więcej dynamiki i sprawiała, że trafienie wymagało większej precyzji.
Lata 60. i 70. – pojawienie się domowych systemów.
Przełomem w dziedzinie domowej rozrywki było pojawienie się zestawów takich jak Magnavox Odyssey Shooting Gallery (1972). Był to dodatek do pierwszej domowej konsoli w historii – Magnavox Odyssey. Gracz strzelał do celów wyświetlanych na ekranie telewizora, a specjalny pistolet świetlny rejestrował trafienia.
W kolejnych latach pojawiły się bardziej zaawansowane rozwiązania, takie jak Nintendo Kôsenjû SP (1970) domowy system firmy Nintendo, który wykorzystywał technologie podobne do przyszłego Duck Hunt.
Lata osiemdziesiąte i narodziny legendy – Duck Hunt
Wszystkie te technologie doprowadziły do momentu, w którym świat ujrzał jedną z najsłynniejszych gier strzeleckich wszech czasów – Duck Hunt (1984).
Gra działała na konsoli NES i wykorzystywała pistolet świetlny Zapper, który pozwalał graczowi celować bezpośrednio w ekran. Był to punkt zwrotny w historii gier strzeleckich, a mechanika wykrywania celów stała się standardem dla przyszłych tytułów.
Podsumowanie
Choć wielu graczy uważa Duck Hunt za pierwszą grę tego typu, historia gier strzeleckich jest znacznie starsza. Od mechanicznych strzelnic lat 30., przez fotokomórkowe wynalazki, aż po pierwsze domowe konsole – każda z tych technologii przyczyniła się do powstania klasycznych strzelanek, jakie znamy dzisiaj.
Gdy więc następnym razem uruchomicie Duck Hunt i spróbujecie trafić wszystkie kaczki, pomyślcie o tym, że bawicie się technologią, która miała swoje początki prawie sto lat temu!
