The Fantastic Adventures of Dizzy to gra stworzona przez Codemasters, wydana w 1991 roku na różne platformy, w tym Amigę, Genesis i Game Gear. Wersja, którą omawiamy, to nie licencjonowany port na NES-a, opublikowany przez Camerica. Gra w naszym kraju była dostępna na słynnej” Złotej piątce”, chociaż zdarzało się dostać ją w pojedynczym wydaniu na bazarze od ruskich.
Fabuła
Fabuła w grze jest prosta jak drut, mamy „złodupca” i bohatera – w latach dziewięćdziesiątych niewiele było nam potrzebne do szczęścia 😉
W skrócie: Wredny Zaks porywa Daisy, dziewczynę Dizzi’ego a naszym zadaniem jest ją uratować.
Tyle fabuły 😉
Wykonanie
Choć gra nie została oficjalnie licencjonowana przez Nintendo, grafika, którą oferuje, jest zaskakująco przyzwoita jak na możliwości NES-a. Oczywiście, nie można mówić o perfekcji – niektóre elementy wizualne, takie jak animacje postaci czy szczegóły otoczenia, są dość proste, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę moc obliczeniową NES-a, który z natury nie pozwalał na zbyt skomplikowaną grafikę. Niemniej jednak, w kontekście tego, co oferowały inne gry na tej platformie, grafika w The Fantastic Adventures of Dizzy wyróżnia się na plus.
Postacie zostały zaprojektowane w sposób charakterystyczny, choć proste, to jednak wyraziste, co pozwala je łatwo rozpoznać i zapamiętać. Sam Dizzy, tytułowe jajko, ma wyraźnie zarysowane cechy, które sprawiają, że choć jest dosyć uproszczony, pozostaje uroczy i łatwy do polubienia. Tła, choć również nie są pełne szczegółów, są dobrze zaprojektowane, nadając każdemu poziomowi unikalny charakter, który dodaje grze kolorytu.
Prosta grafika nie jest jednak dużym minusem, zwłaszcza w kontekście ograniczeń, z jakimi borykał się NES. Nie był to system znany z wyjątkowej jakości wizualnej, więc oczekiwania wobec grafiki w grach na tę platformę były stosunkowo skromne. W takim kontekście, The Fantastic Adventures of Dizzy prezentuje się całkiem solidnie, oferując przyjemny dla oka design, który w pełni wykorzystuje możliwości NES-a, nie próbując przekroczyć jego ograniczeń.
Muzyka w The Fantastic Adventures of Dizzy to zdecydowanie jeden z najmocniejszych punktów tej gry, który wyróżnia ją na tle innych produkcji dostępnych na NES-a, zwłaszcza tych bez oficjalnej autoryzacji firmy-matki. Codemasters, mimo wydania gier bez oficjalnej licencji, nie zawiodło pod względem jakości ścieżek dźwiękowych, oferując naprawdę chwytliwe i zapadające w pamięć melodie. W grze można znaleźć utwory, które są w stanie porwać gracza i wprowadzić go w przygodowy nastrój, idealnie współgrając z atmosferą gry.
Choć wersja na Amigę oferuje nieco lepszą jakość dźwięku, to wersja NES-owa wciąż robi wrażenie. Biorąc pod uwagę techniczne ograniczenia tej platformy, twórcom udało się wycisnąć z niej naprawdę dużo, tworząc muzykę, która brzmi znacznie lepiej, niż można by się spodziewać w grze na NES-a.
Rozgrywka
The Fantastic Adventures of Dizzy łączy w sobie elementy kilku popularnych gatunków gier, takich jak te znane z Mario oraz gier typu point-and-click, co czyni ją interesującą mieszanką rozgrywki. Takie połączenie sprawia, że gra jest bardziej różnorodna, oferując nie tylko klasyczne elementy platformowe, ale także zagadki i wyzwania wymagające nieco więcej myślenia i planowania.
Gra nie ogranicza się tylko do biegania i skakania, ale wprowadza także elementy przygodowe. Przykładem może być podwodna część, w której gracz musi monitorować zapas powietrza, by nie utopić się, inny przykład to sekcja z jazdą w wagoniku górniczym, która zapewnia świetną zabawę i wprowadza urozmaicenie w grze.
Zagadki w grze są zróżnicowane, a wiele z nich wymaga używania przedmiotów z ekwipunku. To dodaje do gry elementy typowe dla gier point-and-click, w których gracz musi uważnie przyglądać się otoczeniu i kombinować, jak użyć dostępnych przedmiotów, by przejść dalej.
Jednak gra ma także swoje wady. Przede wszystkim problemy pojawiają się przy skokach – postać nie ma pełnej kontroli nad kierunkiem w powietrzu, co może prowadzić do irytujących sytuacji, zwłaszcza podczas trudniejszych etapów gry, gdzie precyzyjne lądowanie jest kluczowe. Ponadto, zdrowie naszego bohatera, Dizzy’ego, spada bardzo szybko, co sprawia, że gra staje się znacznie trudniejsza niż mogłoby to wynikać z jej ogólnej konstrukcji.
Najgorzej przemyślanym elementem w grze jest wymóg zebrania wszystkich gwiazdek, aby móc stawić czoła Zaksowi w końcowej walce. Pomimo, że nie są one jakoś specjalnie poukrywane, ich zabranie jest naprawę uciążliwe, zwłaszcza w miejscach gdzie każdy błąd wymaga czasochłonnego powrotu.
Mimo że te elementy mogą frustrować, nie są one na tyle poważne, by całkowicie zniszczyć przyjemność z gry. Dla graczy, którzy potrafią się przyzwyczaić do tych mechanik, The Fantastic Adventures of Dizzy nadal oferuje satysfakcjonującą zabawę, która angażuje na dłużej.
Galeria: The Fantastic Adventures of Dizzy
The Fantastic Adventures of Dizzy dzisiaj
The Fantastic Adventures of Dizzy to gra, która łączy w sobie klasyczne elementy platformówki, przygodówki i gier typu point-and-click, oferując ciekawą mieszankę rozgrywki.
Grę bez problemów uruchomicie na jednym z tych emulatorów Pegasusa (NES’a).
Tak jak wciąż wspominam w moich wpisach, granie na emulatorach za pomocą klawiatury mija się z celem. Dlatego też polecam Wam te dwa modele padów:- 8Bitdo SN30 w cenie ok. 116 złotych (dostępny na Allegro, X-kom)
- 8Bitdo Ultimate C w cenie ok. 134 złotych. (dostępny na Allegro, X-kom)
Dziękuję za uwagę i życzę miłego grania !

- Rozbudowana przygodówka z dużym światem
- Uroczy klimat i humor serii Dizzy
- Wiele zagadek i sekretów
- Frustrujące zarządzanie ekwipunkiem
- Brak podpowiedzi – łatwo się zaciąć
- Wysoki poziom trudności
Urocza, ale wymagająca przygodówka z zagadkami – wciąga, choć potrafi solidnie sfrustrować.










