To nie przypadek, że Anbernic tuż przed Chińskim Nowym Rokiem (17 lutego) zaskoczył fanów retro gamingu. Firma opublikowała dziś 35-sekundowe wideo z zapowiedzią dwóch nowych handheldów: RG Vita i RG Vita Pro, które wizualnie nawiązują do kultowej konsoli Sony PlayStation Vita.
Te urządzenia wydają się naturalnym następcą kompaktowych modeli jak Ayn Odin 2 Mini, oferując ergonomię w stylu Vity – idealną do emulacji starszych systemów.
Nazwa „Vita” intryguje: czy to tylko hołd dla designu, czy obietnica świetnej emulacji PS Vita? Jeśli tak, to z odpowiednim hardware’em poradzą sobie też z PS2, GameCube czy Wii!
Anbernic odwalił kawał roboty: wcięcia na kciuki 1:1 jak w Vita, podobny d-pad i analogi. Wygląd premium dzięki szklanemu frontowi. Jedyna drobnostka? Przyciski ABXY mogłyby być bardziej „vitowe”.
No i nikt nie zapowiedział dotykwowego „spodu” urządzenia – a to fajczer raczej wymagany do miana „Vity”…
Spekulacje dotyczące mocy
Tu zaczyna się zabawa! Ostatnio Anbernic unika słabszych RockChipów, co sugeruje solidniejsze układy – ale bądźmy realistami.
- RG Vita: Prawdopodobnie Unisoc T820 (jak w RG556) z co najmniej 8 GB RAM – wystarczy na bardzo dobrą emulację do PS2, GameCube i części Wii, ale Vita3K wypada słabo: tylko lekkie gry osiągają przyzwoitą płynność, reszta to bugi, spadki FPS i problemy z grafiką.
- RG Vita Pro: Dimensity 8300 (jak w RG557) – zdecydowanie wyższa liga, z lepszą wydajnością w PS2, GameCube i Wii, ale nawet tu Vita3K nie jest w pełni grywalny. Mocniejszy GPU by pomógł, lecz emulator na Androidzie wciąż jest w wczesnej fazie rozwoju i daleko mu do ideału.
Szkoda, bo nazwa „Vita” budzi nadzieje na native-like doświadczenie z biblioteką PS Vity. Niestety, na podstawie aktualnych testów na podobnym sprzęcie (RG556, Poco X6 Pro), płynna emulacja większości tytułów z Vity to nadal pieśń przyszłości. Anbernic najwyraźniej postawił na chwytliwy marketing i design, a nie na realną możliwość „ożywienia” Vity przez Vita3K – trochę nas tu podpuszczono!
Pożyjemy, zobaczymy. Jednak tak samo jak w przypadku Anbernic RG DS – warto trzymać rękę na pulsie, może kiedyś doczekamy się prawdziwej Vity od Anbernic’a.

