Telegram

Premiera Anbernic RG DS startuje już jutro – ale ja jeszcze poczekam

9 grudnia 2025, Anbernic oficjalnie rozpocznie wysyłkę RG DS – swojej pierwszej konsoli z dwoma ekranami, która od początku wyglądała jak spełnienie marzeń każdego fana Nintendo DS. Dwa 4-calowe dotykowe panele IPS, Rockchip RK3568, 3 GB RAM, Android 14, bateria 4000 mAh i cena poniżej 100 dolarów w przedsprzedaży – na papierze to absolutny killer w segmencie retro handheldów.

I właśnie dlatego tak bardzo boli to, co wydarzyło się w ostatnich tygodniach.

Wczesne egzemplarze recenzenckie (m.in. od Retro Handhelds i Joeys Retro Handhelds) ujawniły poważny problem: gdy oba ekrany były aktywne jednocześnie, górny spadał do ~40 Hz i pojawiał się tearing. Wrażenia z gier DS były po prostu zepsute. Anbernic zareagował błyskawicznie – jeszcze przed masową wysyłką wypuścił aktualizację 1.4, która rzekomo naprawia synchronizację i przywraca pełne 60 Hz na obu ekranach. Dodali też niezależną regulację podświetlenia – super ruch.

Tylko że to wszystko dzieje się dosłownie w ostatniej chwili.

Rozumiem, że problemy software’owe zdarzają się każdemu. Ale kiedy firma łata kluczową funkcjonalność urządzenia (czyli właśnie obsługę dwóch ekranów!) na kilka dni przed wysyłką, to dla mnie czerwona flaga. To nie jest drobny bug w menu – to coś, co wpływa na całe przeznaczenie tej konsoli. A skoro problem wyszedł dopiero w recenzenckich jednostkach, to ile innych rzeczy może czaić się w sofcie, które zostaną wyłapane dopiero przez tysiące użytkowników?

Dlatego podjąłem decyzję: na razie nie kupuję.

Nie dlatego, że RG DS wygląda na zły produkt – wręcz przeciwnie. Koncept jest genialny, wykonanie (poza tym jednym błędem) wydaje się bardzo solidne, a cena absurdalnie niska. Po prostu nie chcę być beta-testerem wersji 1.0 w sytuacji, gdy producent ledwo zdążył załatać coś tak podstawowego.

Poczekam na RG DS v2 albo przynajmniej na kilka miesięcy recenzji i aktualizacji od użytkowników. Jeśli Anbernic dowiezie stabilność i doda kilka rzeczy z wishlisty społeczności (lepszy grip, nowszy Bluetooth, może mocniejszy SoC), to następna iteracja może być handheldem roku.

A na razie? Trzymam pieniądze w kieszeni i kibicuję z boku. Bo potencjał jest ogromny – tylko niech go nie zmarnują pośpiechem.

Może cię zainteresować:

Anbernic pokazuje RG Vita i RG Vita Pro

Kabson

Jak sklonować kartę pamięci z Anbernic/Retroid i inne

Kabson

Jak grać w gry z Pegasusa w 2026 roku?

Kabson

Reinstalujemy firmware w Ambernic RG35XX (i innych)

Kabson

Evercade – Retro gaming w nowoczesnym wydaniu !

Emumaniak

ANBERNIC RG477V – wyciekły zdjęcia nowej konsoli

Kabson

Zostaw komentarz