Czasem nie wystarczy być wielkim, by przetrwać. Microsoft ogłosił kolejną falę masowych zwolnień, a tym razem oberwało się sercu naszej ukochanej branży – grom wideo. W wewnętrznych komunikatach potwierdzono, że redukcje zatrudnienia sięgnęły działów Xbox, co przełożyło się nie tylko na utratę pracy przez setki pracowników, ale też na anulowanie wyczekiwanych gier.
Jedną z pierwszych ofiar tej czystki jest „Perfect Dark”, ambitny reboot klasyka, który miał pokazać, że Xbox potrafi jeszcze marzyć. Gra została anulowana, a odpowiedzialne za jej produkcję studio The Initiative zostanie zamknięte. Ile dokładnie osób straciło pracę? Tego Microsoft jeszcze nie ujawnia. Wiadomo jednak, że to nie koniec złych wieści.

W wewnętrznej notatce Matt Booty, szef Xbox Game Studios, napisał:
„Te decyzje, wraz z innymi zmianami w naszych zespołach, są częścią szerszego wysiłku, by dostosować priorytety i skupić zasoby tak, by nasze zespoły mogły odnieść większy sukces w zmieniającym się krajobrazie branży. Nie podejmowaliśmy tych decyzji lekko – każda gra, każdy zespół to lata pracy, wyobraźni i zaangażowania.”
Z informacji ujawnionych przez dziennikarzy, m.in. Jasona Schreiera z Bloomberga, wynika, że uderzenie było mocne. Prawie połowa pracowników Turn 10 Studios, twórców serii Forza Motorsport, została zwolniona. Zwalniani są też ludzie z Raven Software, Sledgehammer Games i King – twórcy Candy Crush – który traci około 200 osób, czyli 10% zespołu.
W skali całego Microsoftu zniknie aż 9 tysięcy stanowisk – 4% ogólnej liczby pracowników. To kolejna fala po majowych zwolnieniach (wtedy 6 tysięcy osób). Phil Spencer, szef działu Xbox, twierdzi, że „firma usuwa warstwy zarządzania, by zwiększyć zwinność i efektywność”. W praktyce oznacza to jedno – mniej ludzi, więcej pracy, większa presja.
Ale to nie koniec żałoby. Skasowano także Everwild – bajkową przygodówkę od Rare, o której marzyliśmy od 2019 roku. Zespół Rare traci kluczowe osoby – odejść mają projektant Gregg Mayles oraz producentka Louise O’Connor. Anulowano też wiele niezapowiedzianych projektów – w tym Blackbird, nowego MMORPG od ZeniMax Online.
Phil Spencer zapewnia, że osoby zwolnione będą miały pierwszeństwo w rekrutacjach wewnętrznych. Ale czy to wystarczy, by zagłuszyć echo zamkniętych studiów takich jak Tango Gameworks, Arkane Austin, Roundhouse Studios czy Alpha Dog Games – zamkniętych z zimną bezwzględnością zaledwie rok temu?
Ale gdzie w tym wszystkim miejsce na marzenia, pasję, kreatywność?
Gdzie miejsce na gry, które zmieniają życie?
To gorzki dzień dla graczy. Jeszcze gorętszy dla tych, którzy przez lata tworzyli świat Xboxa – często kosztem zdrowia, czasu, rodziny. Zamiast zapowiedzi i oklasków, zostają z nieodebranym mailem, kartonem pod biurkiem i wspomnieniem gry, która nigdy nie ujrzy światła dziennego.
Jeśli kochacie gry – te prawdziwe, nie korporacyjne tabele Excela – dziś możecie sobie pozwolić na żałobę.
Daj znać w komentarzu, co sądzisz o tej decyzji Microsoftu. Czy to koniec Xboxa jakiego znamy?
