Nintendo NES

Lunar Pool (1985)

Nigdy nie grałem w bilard. Ani w prawdziwym życiu, ani w żadnej innej grze wideo. Dla mnie bilard to coś, co kojarzy się z zadymionymi salami, stukiem kul i tajemniczą aurą precyzji, której nigdy nie miałem okazji doświadczyć. Ale gdy uruchomiłem Lunar Pool na NES-ie, coś się zmieniło. Ta gra, choć na pozór prosta, wciągnęła mnie w swój świat z taką siłą, że nie mogłem się oderwać. To nie jest zwykły bilard – to kosmiczna podróż przez stoły, która łączy w sobie precyzję, strategię i odrobinę szaleństwa. W tej recenzji opowiem, dlaczego Lunar Pool stało się dla mnie jedną z najbardziej fascynujących gier na NES-ie, mimo że bilard nigdy nie był moją pasją.

Lunar Pool 1Lunar Pool, wydane w Japonii w grudniu 1985 roku na Famicom, a w Ameryce Północnej w październiku 1987 roku na NES, to dzieło studia Compile, znanego później z takich hitów jak Puyo Puyo czy strzelanek z przewijaniem ekranu. Gra była jedną z pierwszych produkcji Compile i od razu pokazała, że studio ma talent do tworzenia gier, które są proste w założeniach, ale głębokie w rozgrywce. Na pierwszy rzut oka Lunar Pool wygląda jak klasyczny bilard: stół, kule, bila i kije. Ale wystarczy kilka minut, by zdać sobie sprawę, że to coś więcej niż tylko symulacja gry w bilard.

Już ekran tytułowy wita nas prostotą, która jest charakterystyczna dla gier z ery NES. Po naciśnięciu „Start” pojawia się menu opcji, które pozwala wybrać tryb gry (jednoosobowy, dwuosobowy lub przeciwko komputerowi), numer stołu (aż 60 do wyboru!) oraz poziom siły tarcia, który można ustawić w zakresie od 0 do 255. To właśnie ta opcja tarcia od razu zwróciła moją uwagę. Możliwość zmiany fizyki stołu – od śliskiej powierzchni, gdzie kule suną bez końca, po niemal nieruchomy stół, gdzie ledwo się toczą – to coś, co nadaje grze unikalny, niemal kosmiczny charakter. Tytuł „Lunar Pool” nie jest przypadkowy – gra bawi się grawitacją i fizyką w sposób, który sprawia, że czujesz się, jakbyś grał w bilard na księżycu.

Lunar Pool 2Rozpoczynając grę, widzimy klasyczny stół bilardowy z sześcioma numerowanymi kulami ułożonymi w trójkąt. Cel jest prosty: wbić wszystkie kule do łuz, w dowolnej kolejności, by przejść do kolejnego stołu. Brzmi banalnie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Sterowanie w Lunar Pool jest intuicyjne, ale wymaga precyzji. Za pomocą D-pada ustawiamy kąt strzału, obracając kursor wokół bili. Naciśnięcie „w prawo” lub „w lewo” obraca kursor, a „w górę” lub „w dół” zmienia odległość kursora od bili, co pomaga w wizualizacji strzału. Moc strzału kontrolujemy za pomocą paska mocy, który pulsuje w prawym górnym rogu ekranu – naciśnięcie przycisku A w odpowiednim momencie decyduje o sile uderzenia.

To, co sprawia, że Lunar Pool jest tak wciągające, to sposób, w jaki gra łączy prostotę sterowania z głębią rozrywki. Kursor jest niezwykle precyzyjny, a jego kształt zmienia się przy najmniejszych ruchach, co pozwala na dokładne ustawienie kąta. Jednak to nie tylko kwestia celowania – timing przy wyborze mocy strzału jest równie ważny. Pasek mocy porusza się szybko, a różnica między lekkim muśnięciem a pełnym uderzeniem może zadecydować o sukcesie lub porażce. Gdy już wykonasz strzał, kule zaczynają tańczyć po stole, odbijając się od band i od siebie nawzajem, a ty obserwujesz z zapartym tchem, czy twój plan się powiódł.

Gra wprowadza też mechanikę „Rate”, która nagradza za kolejne wbite kule bez pudła. Każdy wbity obiekt zwiększa licznik Rate o 1, a wbicie dwóch kul jednym strzałem podnosi go o 3. Wysoki Rate nie tylko zwiększa punktację, ale przy wartości 20 i kolejnych wielokrotnościach 5 nagradza dodatkową bilą (czyli życiem). To mechanika, która zachęca do ryzykownych, ale precyzyjnych strzałów i sprawia, że każda rozgrywka staje się ekscytującym balansowaniem między ostrożnością a brawurą.

Lunar Pool 3Lunar Pool to gra, która z pozoru wydaje się łatwa, ale szybko pokazuje swoje pazury. Gra oferuje 60 unikalnych stołów, każdy z innym układem, kształtem i rozmieszczeniem łuz. Niektóre stoły są klasyczne, prostokątne, inne mają szalone kształty – gwiazdki, krzyże, labirynty. Łuzy bywają częściowo zasłonięte, co zmusza do niewiarygodnie precyzyjnych strzałów. Są stoły, które wydają się niemal niemożliwe do ukończenia, i takie, które można przejść jednym strzałem. Ta różnorodność sprawia, że gra nigdy nie staje się monotonna, ale też wprowadza pewien chaos w krzywej trudności.

Największym wyzwaniem w Lunar Pool jest konieczność przejścia wszystkich 60 stołów bez „Game Over”. Jeśli stracisz wszystkie bile (tracisz jedną, gdy bila wpadnie do łuzy lub gdy nie wbijesz żadnej kuli przez trzy kolejne strzały), wracasz do ekranu tytułowego. Możesz kontynuować od poziomu, na którym przegrałeś, ale prawdziwą nagrodą jest specjalny ekran końcowy, który pojawia się tylko po przejściu wszystkich stołów za jednym podejściem. To właśnie ten cel sprawił, że gra stała się dla mnie prawdziwą obsesją.

Ten „bonus” zobaczyłem dopiero na emulatorze, który umożliwiał powtarzanie spalonych strzałów bez końca. Po kilku godzinach prób !

Lunar Pool 4Moja strategia opierała się na maksymalnym wykorzystaniu wbudowanego wyboru stołu. Zamiast grać od początku za każdym razem, ćwiczyłem trudne poziomy, planowałem strzały i szukałem stołów, na których mogłem budować wysoki Rate. Szczególnie zapadł mi w pamięć stół numer 3 – w kształcie litery X, z łuzami schowanymi w narożnikach. Początkowo wydawał się niemożliwy do przejścia bez pudła, ale po wielu próbach odkryłem, że klucz leży w precyzyjnym timingu mocy strzału. Gra uświadomiła mi, że pasek mocy jest bardziej subtelny, niż się wydaje – różnice w sile strzału zależą od pojedynczych klatek animacji, co wymagało niemal chirurgicznej precyzji.

Jako ktoś, kto nie ma doświadczenia w programowaniu, byłem pod wrażeniem tego, co przeczytałem o wyzwaniach technicznych związanych z Lunar Pool. Gra musi obsługiwać dynamiczne prędkości, kąty, kolizje i tarcie dla wielu obiektów jednocześnie, a wszystko to na sprzęcie NES, który często lagował przy prostszych grach. Fakt, że Lunar Pool działa tak płynnie, jest dowodem na kunszt programistów z Compile. Każdy strzał, każda kolizja, każdy ruch kuli wygląda naturalnie, a fizyka, choć uproszczona, wydaje się autentyczna. Możliwość regulacji tarcia to nie tylko ciekawostka – to dowód na to, jak elastyczny jest silnik gry.

Grafika w Lunar Pool jest prosta, ale skuteczna. Stoły są czytelne, kule kolorowe, a motyw księżycowy przewija się w tle i nazwach. Muzyka, choć powtarzalna, ma w sobie coś hipnotyzującego – nie irytuje, a raczej wpasowuje się w rytm gry. To wszystko razem tworzy spójną całość, która nie przytłacza, ale zachęca do dalszej gry.

Lunar Pool 5Lunar Pool to gra, która udowadnia, że prostota może iść w parze z głębią. Nie potrzebuje efektownych bossów czy skomplikowanej fabuły, by wciągnąć na godziny. Dla kogoś, kto nigdy nie grał w bilard, podejście Lunar Pool do tego tematu jest świeże i fascynujące. Możliwość eksperymentowania z fizyką, różnorodność stołów i mechanika Rate sprawiają, że każdy strzał to małe wyzwanie, a każdy ukończony stół to powód do dumy.

Gra ma też ponadczasowy urok. Choć powstała w 1985 roku, wciąż bawi i wciąga, czego dowodem jest jej obecność na Wii Virtual Console w 2007 roku. To idealny przykład gry, która nie stara się być niczym więcej, niż jest – i właśnie dlatego jest tak dobra. Dla fanów NES-a, miłośników bilarda czy po prostu osób szukających czegoś nowego, Lunar Pool to perełka, która zasługuje na uwagę.

Lunar Pool to  gra która zmienia sposób, w jaki patrzysz na bilard. Dla mnie, osoby bez żadnego doświadczenia w tej dziedzinie, stała się ona jednym z najbardziej wciągających tytułów na NES-a. Jej prostota, techniczna precyzja i nieprzewidywalna krzywa trudności sprawiają, że każdy, kto uruchomi tę grę, znajdzie w niej coś dla siebie. 

Grę bez problemów uruchomicie na jednym z tych emulatorów Pegasusa (NES’a).

Tak jak wciąż wspominam w moich wpisach, granie na emulatorach za pomocą klawiatury mija się z celem. Dlatego też polecam Wam te dwa modele padów:
  • 8Bitdo SN30 w cenie ok. 116 złotych (dostępny na Allegro, X-kom)
  • 8Bitdo Ultimate C w cenie ok. 134 złotych. (dostępny na Allegro, X-kom)
Sam używam 8Bitdo Ultimate C niemal od roku i nie mam z nim żadnych problemów. 

Dziękuję za uwagę i życzę miłego grania !

6.3
Dobra
Lunar Pool

Bile są okrągłe, a stół prostokątny ? No nie zawsze...

🕹 Compile📅 19856h
Ocena czytelników
Bądź pierwszy!
Lunar Pool
Grafika6
Muzyka5
Gameplay8
Plusy
  • Nietypowe połączenie bilarda z elementami logicznymi
  • Dużo stołów o różnym układzie
  • Wciągająca, „jeszcze jedna partia” rozgrywka
Minusy
  • Brak trybu multiplayer
  • Szybko rosnący poziom trudności
  • Prosta, dziś już archaiczna oprawa
Podsumowanie

Oryginalny i wciągający bilard logiczny, ale samotna rozgrywka i wysoki poziom trudności mogą zniechęcić.

Może cię zainteresować:

Alien vs. Predator (1994)

Kabson

Platoon (1987)

Kabson

Ultimate Mortal Kombat 3… na Pegasusa?!

Kabson

Pamiętasz migotliwe obiekty w grach na Pegasusa ? Wyjaśniamy dlaczego tak się działo

Emumaniak

Jak używać HD Packów w grach na NES (Mesen)

Kabson

Earthworm Jim 2 (1995)

Kabson

Zostaw komentarz