PlayStation 1

Power Shovel (2001)

Są gry, które zmieniają branżę. Są takie, które zmieniają życie. I są takie, które po prostu sadzają cię za sterami koparki na placu budowy – i jakoś nie możesz przestać. „Power Shovel” należy zdecydowanie do tej trzeciej kategorii, a mimo to wspominam go z rozrzewnieniem, którego nie powstydziłby się niejeden melancholijny esej o dzieciństwie. Bo czymże jest nostalgia, jeśli nie łopatą, którą odkopujemy wspomnienia? A skoro już przy łopatach jesteśmy…

power shovel 1

Za „Power Shovel” (w Japonii znanym jako „Power Shovel ni Norou!!”, czyli mniej więcej „Wsiądźmy do koparki!!”) stoi studio Taito – ta sama firma, która dała światu „Space Invaders” i „Bubble Bobble”. Gra zaczęła swoje życie w 1999 roku jako automat opracowany i wydany przez Taito wyłącznie na japońskie automaty, a co najważniejsze – powstał w ramach współpracy z producentem maszyn budowlanych, firmą Komatsu. To nie był więc żart projektowy rzucony na kolanie – ktoś naprawdę usiadł z inżynierami budowlanymi i próbował zrozumieć, jak działa wysięgnik.
Automat miał swój rozmach: gracz dostawał dwa duże analogowe dżojstyki oraz pedały, działające w sposób zbliżony do prawdziwej koparki, a w maszynie zamontowano dwa stanowiska do gry w dwie osoby naraz, z wibrującymi drążkami i fotelem. Maskotką całości został Kantoku-kun – robot w kształcie muszli , pełniący funkcję nadzorcy budowy. Rok później gra trafiła na PlayStation, a w 2001 roku – przeszczepiona przez Acclaim – dotarła także na Zachód jako „Power Shovel”.

power shovel 4
Wizualnie „Power Shovel” to solidny przedstawiciel późnej ery PS1. Trójwymiarowe modele są kanciaste, tekstury wyglądają jak zdjęcia zrobione aparatem ze szkoły podstawowej, a plac budowy jest w zasadzie jedną wielką brązową przestrzenią z kilkoma elementami otoczenia przyklejonymi do krawędzi ekranu. I właśnie w tym tkwi pewien urok.
Nie ma tu żadnego rozpraszającego przepychu. Żadnych efektów cząsteczkowych, żadnej fabuły o ratowaniu świata – choć, jak się zaraz okaże, fabuła i tak by się nie przydała, bo trudno wymyślić sensowną narrację dla gry, w której jednym z zadań jest przeprowadzenie żółwi przez basen. Kamera ustawiona jest tak, żebyś widział ramię maszyny i teren wokół – i tyle ci potrzeba. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem, jak łyżka koparki naprawdę się otwiera i zamyka podczas pracy, byłem pod wrażeniem bardziej niż przy niejednym filmiku z efektami specjalnymi.

power shovel 5
I tu trzeba sprostować pewne uproszczenie: „Power Shovel” to nie jest gra o kopaniu dołów. To jest gra o tym, że ktoś dał ci koparkę i kazał robić nią absolutnie wszystko, co tylko wpadło projektantom do głowy. Tryb Arcade King, w którym spędza się większość czasu, zawiera misje przeniesione bezpośrednio z automatu – takie jak rozbieranie samochodu, przewracanie domów czy polewanie ogromnych ilości sosu curry na ryż. Tak, dobrze przeczytałeś. Curry. Na ryż. Łyżką koparki.
A to nie koniec absurdów – jeden z bardziej zapamiętanych eventów polega na przenoszeniu żółwi w basenie, co trudno nawet logicznie umotywować, ale jest dziwnie satysfakcjonujące. Inne zadania są bliższe rzeczywistości budowlanej: kopanie dołów, nakładanie piasku na ciężarówki, rozbieranie starych budynków, niszczenie opuszczonych samochodów.

power shovel 8

Obok tego mamy tryb License Mode, w którym trzeba zdać serię testów na czas, takich jak przewracanie tyczek, parkowanie czy kopanie piasku, żeby formalnie zdobyć licencję operatora. A jeśli to wszystko nie wystarczy, w Level Editorze można samodzielnie projektować trasy na siatce 6 na 6, z przeszkodami w postaci dziur, elektrycznych ogrodzeń, pachołków i szopek.
Właśnie ta zgrzytająca kombinacja realizmu i absurdu jest tym, co czyni grę dziwną w najlepszym tego słowa znaczeniu. Z jednej strony masz mechanikę kontrolowania ramienia maszyny opartą na realnej fizyce dźwigni – każdy segment trzeba ustawić osobno, a opanowanie tego wymaga cierpliwości i koordynacji godnej prawdziwego operatora budowlanego. Z drugiej strony tę precyzję wykorzystuje się do… polewania ryżu sosem. To jest gra, która traktuje absurd z absolutną powagą inżynieryjną, i to właśnie czyni ją tak niezwykłą.

power shovel 2

Uczciwie mówiąc, „Power Shovel” nie był grą, na którą czekały tłumy. Powstał jako japoński automat arcade, więc na Zachodzie przez dłuższy czas nikt nawet nie wiedział o jego istnieniu. Gdy w 2001 roku Acclaim wydało wersję na PlayStation w Ameryce, nie było kampanii marketingowej z rozbudowanymi trailerami – był tytuł, który pojawił się na półkach wypożyczalni z okładką przedstawiającą koparkę i jakby pytał skromnie: „Może chciałbyś?”
Większość graczy, którzy po niego sięgnęli, zrobiła to przez przypadek, ciekawość albo – jak ja – przez zasadę „skoro już tu jestem, to czemu nie”. I właśnie ta nieoczekiwanie była częścią jego uroku.

power shovel 3
„Power Shovel” nie zdobył prestiżowych nagród i nie trafił na okładki magazynów. Zrobił coś innego – stał się jedną z tych pozycji, które gracze wspominają z rozbrojonym uśmiechem na twarzy. „Pamiętasz tę grę z koparką, w której polewałeś ryż sosem?” – wystarczy to zdanie, żeby w pewnych kręgach rozgorzała godzinna rozmowa.
W Japonii zyskał status sympatycznego, niszowego klasyka – świadczy o tym choćby fakt, że wydano nawet specjalny kontroler imitujący dwudżojstykowe sterowanie z automatu, sprzedawany pod nazwą „Power Shovel: Genba Set”. Na Zachodzie funkcjonuje jako ciekawostka z epoki – tytuł, który nigdy nie przebił się do mainstreamu, ale zostawił trwały ślad w pamięci tych, którzy się z nim zetknęli, zwykle ze zdumioną miną i pytaniem: „czy ja to właśnie zrobiłem łyżką koparki?”.

Podsumowanko

„Power Shovel” to gra, której nie da się polecić każdemu. Jest niszowa, wymagająca, miejscami frustrująca i całkowicie pozbawiona fabuły. A jednak – jeśli dasz jej szansę, jeśli przebrniesz przez pierwsze niezgrabne minuty i pozwolisz sobie wczuć się w rytm maszyny – odkryjesz coś zaskakująco satysfakcjonującego w przenoszeniu żółwi i serwowaniu zupy ciężkim sprzętem budowlanym.
Jest w tej grze jakaś filozofia, którą można by streścić tak: nie wszystko musi mieć sens, żeby być wartościowe. Czasem wystarczy mieć łyżkę, ryż i odrobinę cierpliwości.
Kopię (i polewam), więc jestem.

Ciekawostki (z placu budowy)

  • Gra powstała we współpracy z firmą Komatsu, jednym z największych producentów maszyn budowlanych na świecie – to nie był żart projektowy, a poważna próba odwzorowania realnego sterowania koparką.
  •  W Japonii wydano dedykowany peryferyjny kontroler z dwoma dżojstykami, imitujący układ sterowania z automatu – pod nazwą „Power Shovel: Genba Set”.
  • Maskotka w kształcie muszli. Twarzą (a właściwie skorupą) całej serii jest Kantoku-kun – robot-nadzorca przypominający małża, pełniący funkcję przewodnika po misjach.
  • edną z najbardziej zapamiętanych misji w grze jest precyzyjne polewanie ryżu sosem curry za pomocą łyżki koparki – zadanie, które brzmi absurdalnie, a w praktyce wymaga zaskakującej precyzji.
  • Wśród dziesiątek misji znalazło się wydarzenie polegające na przenoszeniu żółwi w basenie – do dziś nikt nie potrafi do końca wyjaśnić, dlaczego akurat to.
4.7
Niezła
Power Shovel

To jedna z najbardziej nietypowych gier na PS1. Zamiast ratować świat, ścigać się supersamochodami czy walczyć z potworami, sterujesz... koparką.

🕹 Ape Inc.📅 2001ok. 5–10 godzin
Ocena czytelników
Bądź pierwszy!
Power Shovel
Grafika5
Muzyka5
Gameplay4
Plusy
  • Bardzo oryginalny pomysł na rozgrywkę
  • Realistyczne sterowanie maszyną budowlaną jak na swoje czasy
  • Satysfakcja z opanowania koparki i wykonywania zadań
Minusy
  • Powolne tempo akcji
  • Grafika szybko się zestarzała
  • Tematyka nie dla każdego gracza
Podsumowanie

Jedna z najbardziej nietypowych gier na PlayStation. Power Shovel wyprzedził modę na symulatory o wiele lat i pokazał, że nawet koparka może być bohaterem gry. Dziś to prawdziwy kultowy dziwak z ery PS1.

Może cię zainteresować:

Zwiększamy draw distance w Tenchu 2: Birth of the Stealth Assassins

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Ruined King: A League of Legends Story

Kabson

Pu·Li·Ru·La (1991)

iPOD

Alien Trilogy (1996)

Kabson

Dino Stalker (2002)

Kabson

Trofea i osiągnięcia: Blood Bowl III

Kabson

Zostaw komentarz