No to jedziemy z klasykiem, który zna każdy, kto choć raz odpalił Pegasusa po komunii albo wyciągnął kartridż od kuzyna. Battle City. Tak, te jebane pikselowe czołgi z 1985 roku, które wyglądały jakby projektował je uczeń na zajęciach z grafiki...
Kategoria : Nintendo NES
Jak ktoś ci powie, że gry z lat 80. to muzealne eksponaty dla nerdów w swetrach z Atari, to jebnij mu w czoło kartridżem od Pegasusa i powiedz tylko dwa słowa: Mario Bros. Tak, kurwa, to gówno z 1983 roku...
Słuchajcie, kurwa, czasem te najprostsze pomysły to te, które rozjebują mózg i zostają w pamięci na lata! Chase H.Q. na NES-a to nie jakaś tam pierdołowata gierka dla dzieciaków – to pierdolony klasyk, który wjechał na 8-bitową scenę jak Lotus...
W 1989 roku marka Friday the 13th miała już za sobą sześć filmów. Jason zdążył się utopić, wrócić, zostać przebity, powstać z martwych i generalnie robił za czołg w masce hokejowej, którego nic nie rusza. To był moment, kiedy seria...
Na wstępie, kuźwa, miałem o tym napisać kilka dni temu… …bo ładnie by się to zesrało na dziesięciolecie, ale jebać — dziś będzie, bo pierdolić harmonogram, życie to nie kalendarz adwentowy. Tak, nie tak dawno świętowaliśmy spóźnione urodziny dnia, gdy...
P.O.W. – Prisoners of War (po japońsku Datsugoku, czyli „ucieczka z pierdla”) to arcade’owy beat ’em up od SNK, który w 1988 roku rozjebał mordy w salonach gier. Żadnego pieprzenia się w filozofię – jesteś jeńcem wojennym, ksywa Snake. Twoim...
Balloon Fight to dziecko japońskich magików z Nintendo R&D1 i HAL Laboratory. Ojciec projektu? Gunpei Yokoi, ten sam, który wymyślił Game & Watch i Game Boya, czyli gość, który potrafił zrobić zabawkę z duszą, a nie plastikowy badziew z AliExpress....
No dobra, usiądźcie wygodnie, bo cofamy się do czasów, kiedy gry nie miały DLC, battle passów i reklam w menusach, tylko były surowym kawałkiem kodu, który miał cię wkurwić na śmierć. Mowa oczywiście o Donkey Kongu, legendzie, która pojawiła się...
Pac-Man, kurwa, święty graal gier wideo. Ojciec, matka, dziadek i kurwa wujek od flaszki w jednej żółtej mordzie, która wpierdala kropki szybciej niż ćpun amfetaminę w kiblu na weselu. Rok 1980, Japonia, Namco – i nagle Toru Iwatani, koleś, który...
Dobra, siadaj, zapnij pasy i czytaj, bo teraz poleci wpis o takiej pojebanej grze, że nawet twoja babcia na psychotropach by się zastanawiała, co to za gówno. Mowa o Mappy na NES-a. Normalne gry na NES-a: Mario – hydraulik ratuje...
